Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© Blick.ch
Piłka nożna·3 g. temu

Gest „mów dalej” Xhaki i dublet Manzambiego wynoszą Szwajcarię nad Bośnię po toksycznym początku

Kapitan Granit Xhaka wykorzystał rzut karny w końcówce i wykonał gest „mów, ile chcesz” po wcześniejszej krytyce jego przywództwa, a dublet Johana Manzambiego zapewnił zwycięstwo 4-1, które utrzymuje Szwajcarię na kursie do 1/8 finału.

Napięte przygotowania

Szwajcarzy przystąpili do drugiego meczu grupy B z Bośnią i Hercegowiną pod ogromną presją. Remis 1:1 z Katarem w pierwszym spotkaniu uznano za rozczarowanie, a publiczna krytyka ze strony kapitana Granita Xhaki zdominowała kolejne dni. Trener Murat Yakin przyznał się do błędnych zmian i wziął winę na siebie, podczas gdy pomocnik Remo Freuler przyznał, że perspektywa wcześniejszego odpadnięcia stała się nagle realna.

Może trochę tego potrzebuję, tych prowokacji, tych opinii z zewnątrz.

Doniesienia szwajcarskich mediów określały zachowanie Xhaki jako „toksyczne” i sugerowały niepokoje w obozie. Żaden z kolegów z drużyny nie odniósł się publicznie do tych zarzutów, dopóki Freuler nie powiedział, że piłkarze muszą umieć przyjmować krytykę. „Kto nie potrafi tego zrobić, jest w złym miejscu w piłce nożnej” – dodał.

Manzambi dostarcza po wolnym starcie

Johan Manzambi, 20-letni napastnik Freiburga, był jednym z rezerwowych krytykowanych przez Xhakę po remisie z Katarem. Przeciwko Bośni wrócił do podstawowego składu i zdobył dwa gole, otrzymując nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu. Jego pierwsza bramka padła na początku drugiej połowy, a druga pomogła przesądzić o losach meczu, zanim Ruben Vargas dołożył trzeciego gola.

Kiedy jest gotowy, kiedy ma czystą głowę, może pomóc. Nie zrobił tego w pierwszym meczu, dziś zrobił.

Xhaka nie pozwolił Manzambiemu wykonać rzutu karnego w końcówce, mimo szansy na hat-tricka, mówiąc, że czas młodego zawodnika jeszcze nadejdzie. Sam kapitan podszedł do piłki i wykorzystał jedenastkę w doliczonym czasie gry, przypieczętowując wynik, który wyglądał na bardziej komfortowy niż większość gry.

Celebracja „mów dalej”

Żywiołowa celebracja Xhaki po karnym stała się charakterystycznym obrazem wieczoru. Wielokrotnie otwierał i zamykał dłoń przed ustami, co powszechnie interpretowano jako gest wymierzony w szwajcarskie media i krytyków, którzy kwestionowali jego wpływ. Po meczu powiedział, że doniesienia te zraniły go, ale że jedyną odpowiedzią, jaką może kontrolować, jest dobra gra na boisku.

Skłamałbym, mówiąc, że wchodzi tu, a wychodzi tam. To boli, bo są rzeczy, których nie rozumiem.

Przyznał, że czasami prowokuje reakcje i potwierdził, że niektórzy ludzie nie potrafią przyjąć krytyki. Podkreślił jednak, że zawsze najpierw krytykuje siebie i że liczy się tylko wsparcie kolegów i trenera.

Ulga w obozie i plany na przyszłość

Pomimo napięcia szwajcarscy piłkarze świętowali razem po każdym golu i po końcowym gwizdku. Freuler podkreślił, że atmosfera pozostała dobra, a zespół odpowiedział na rozczarowanie meczem z Katarem. Yakin, który wziął na siebie winę za swoje zmiany, ma teraz cztery punkty z dwóch meczów i ostatnie spotkanie grupowe z współgospodarzami – Kanadą – w środę, które zdecyduje o awansie.

Zagramy o zwycięstwo w czwartek i chcemy trzech punktów.

Trener Bośni Sergej Barbarez był przed meczem pewny siebie, mówiąc, że jego drużyna chce pokonywać większe nacje. Obrońca Nikola Katic nazwał brakiem szacunku lekceważenie zwycięstwa Bośni nad Włochami w barażach jako wpadkę Italii. Jednak indywidualna jakość Szwajcarii, uosobiona przez skuteczność Manzambiego i przywództwo Xhaki, okazała się decydująca na stadionie SoFi.

Los Angeles

8 źródeł

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Kultura i sport