Bajkowa przygoda Mai Chwalińskiej kończy się porażką w finale French Open z Andreevą, ale rodzi się gwiazda
Polska kwalifikantka Maja Chwalińska zakończyła swoją historyczną podróż na Roland Garros porażką 6-3, 6-2 z rozstawioną z numerem ósmym Mirrą Andreevą w sobotę, ale 24-latka swoją drogą od kwalifikacji do finału zmieniła swoją karierę i zachwyciła fanów w kraju.
Droga do historii
Maja Chwalińska została pierwszą kwalifikantką w erze zawodowej, która dotarła do finału French Open, przechodząc przez dziewięć meczów na Roland Garros i tracąc tylko jednego seta. Jej ofiarami były uznane nazwiska, takie jak Maria Sakkari i Diana Shnaider, ta ostatnia w czwartkowym półfinale. Podróż 24-latki zdominowała polskie media społecznościowe, a stare wywiady telewizyjne z nastoletnią Chwalińską wypłynęły i porwały wyobraźnię publiczności.
Aby uprawiać ten sport zawodowo, myślę, że potrzebujesz cech takich jak wytrwałość. Musisz cały czas pracować nad sobą i nie poddawać się.
Te słowa, wypowiedziane przez 13-letnią Chwalińską w archiwalnym nagraniu TVP Katowice, okazały się prorocze. Jej rodzice opisali dzieciństwo zaplanowane od 6 rano do 20 wieczorem, zbudowane wokół nauki i treningów. „Maja jest jeszcze dzieckiem, ale teraz nie ma czasu na dzieciństwo” – powiedziała wówczas jej matka Marcela.
Finałowa przeszkoda
Sobotni finał postawił kwalifikantkę przeciwko rozstawionej z numerem ósmym, a różnica sił dała o sobie znać. Andreeva uderzała piłkę z prędkością do 200 kilometrów na godzinę pod wiatr, podczas gdy Chwalińska osiągała 120-130 km/h z wiatrem w plecy, według byłego rzecznika Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzeja Persona. Rosyjska nastolatka przełamywała wcześnie i często, prowadząc 5-0 w drugim secie, zanim Chwalińska uratowała dwa gemy. Mecz zakończył się wynikiem 6-3, 6-2.
Trochę płakałam, ale jestem też bardzo dumna z siebie. Chciałabym, żeby ten mecz wyglądał inaczej, żeby ludzie mogli zobaczyć mnie w lepszym świetle. Mirra była dziś ode mnie dużo lepsza, ale dałam z siebie wszystko. Nie mogę mieć do siebie pretensji.
Flaga i punkt zapalny
Chwilę po ostatnim punkcie, gdy Andreeva świętowała na kolanach, para widzów rozwinęła rosyjską flagę na trybunach. Personel ochrony szybko zareagował, lokalizując właścicieli flagi i nakazując jej schowanie. Dziennikarz Ben Rothenberg nagłośnił incydent na X, a polscy i ukraińscy fani zareagowali złością. Sama Andreeva zachowała się z klasą podczas ceremonii wręczenia trofeów, gratulując Chwalińskiej i jej zespołowi i mówiąc, że ma nadzieję, że spotkają się w kolejnych finałach.
Od kryzysu do powrotu
Droga Chwalińskiej do paryskiego finału nie była wcale liniowa. W 2021 roku zawiesiła karierę i walczyła z depresją, o czym mówiła otwarcie. Prezenterka Eurosportu Justyna Kostyra zauważyła, że gotowość Chwalińskiej do rozmowy o zdrowiu psychicznym jest sama w sobie godna podziwu. Komentatorka Joanna Sakowicz-Kostecka przypomniała konferencję prasową sprzed lat, kiedy przygnębiona Chwalińska powiedziała, że nie rozumie, jak ktokolwiek może ją wspierać. „Spójrzcie, co się teraz wokół niej dzieje, co osiągnęła” – powiedziała Sakowicz-Kostecka. „W trzy lata wspięła się prawie na sam szczyt światowego tenisa.”
Co dalej
Mimo porażki Chwalińska awansuje w poniedziałek o 93 miejsca w rankingu WTA na 21. miejsce na świecie. Jej nagroda pieniężna z samego Roland Garros wynosi prawie 6 milionów złotych, które planuje zainwestować w sprzęt treningowy i własny rozwój. Jej następnym turniejem jest Wimbledon, choć nie jest jasne, czy wejdzie przez kwalifikacje, czy otrzyma dziką kartę do głównej drabinki. Jej menedżer, Piotr Szczypka, potwierdził, że nie zagra w żadnych turniejach rozgrzewkowych przed wielkoszlemowym turniejem na trawie. Kwalifikacje zaczynają się 22 czerwca.
Szkoda, ale to sport. Maja chciała pokazać więcej, ale rywalka jej na to nie pozwoliła. Fantastyczny turniej, który zmienia wszystko w jej życiu i karierze. Powodzenia i dziękuję za fantastyczne emocje.
- Chwalińska rozpoczyna kampanię kwalifikacyjną Roland Garros
- Pokonuje Dianę Shnaider w półfinale, aby dotrzeć do pierwszego finału Wielkiego Szlema
- Przegrywa finał z Mirrą Andreevą 6-3, 6-2; awansuje na 21. miejsce na świecie
- Zaczynają się kwalifikacje Wimbledonu; kolejny zaplanowany turniej Chwalińskiej


