Wspólnik sprawcy ataku na synagogę w Manchesterze skazany na dożywocie za planowanie zamachu na bazę wojskową; policja przyznaje się do zaniedbań
31-letni Mohammad Bashir został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o zwolnienie po 17 latach za planowanie ataku na brytyjską akademię wojskową. Policja Greater Manchester przyznała, że nie zbadała kluczowych danych z telefonu sprawcy, co mogło zapobiec tragedii w synagodze w październiku 2025 roku.
Wyrok sądu
31-letni Mohammad Bashir został w czwartek skazany przez sąd w Manchesterze na karę dożywotniego więzienia, z minimalnym okresem 17 lat przed możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe. Bashir przyznał się do przygotowywania aktu terrorystycznego. Sędzia Bobbie Cheema-Grubb określiła go jako "zaangażowanego dżihadystę", który z entuzjazmem planował atak wraz z Jihadem Al-Shamie. Prokuratura podkreśliła, że Bashir był "zdeterminowanym dżihadystą i niebezpieczną jednostką", a jego działania świadczyły o "celowym i trwałym zaangażowaniu w brutalny ekstremizm".
Jestem pewna, że zarówno pan, jak i on przewidywaliście, że obaj zostaniecie męczennikami, a pana zamiarem było zabicie innych.
Atak na synagogę
2 października 2025 roku, w święto Jom Kippur, Al-Shamie wjechał samochodem w pieszych przed synagogą Heaton Park w Crumpsall w Manchesterze, a następnie zaatakował wiernych nożem. 66-letni Melvin Cravitz zmarł w wyniku ran kłutych. Adrian Daulby został przypadkowo zastrzelony przez policję, gdy wierni barykadowali drzwi, by uniemożliwić Al-Shamie wejście do środka. Trzech innych mężczyzn trafiło do szpitala z poważnymi obrażeniami. 35-letni Al-Shamie, obywatel brytyjski pochodzenia syryjskiego, został zastrzelony przez policję na miejscu po tym, jak zadeklarował wierność Państwu Islamskiemu i stwierdził, że "zabił dwóch Żydów".
Niewykorzystana szansa
Policja Greater Manchester zabezpieczyła telefony Al-Shamie podczas dwóch wcześniejszych aresztowań w lutym i wrześniu 2025 roku, jednak dane nie zostały zbadane przed atakiem. Komendant główny Sir Stephen Watson przyznał, że urządzenia zawierały "istotne" dowody na ekstremistyczne poglądy sprawcy. Wewnętrzne dochodzenie ujawniło to zaniedbanie. Watson przeprosił, stwierdzając, że bierność służb stanowiła "niewykorzystaną szansę". Niezależny organ ds. skarg na policję (IOPC) bada obecnie wcześniejsze działania policji w sprawie Al-Shamie.
Jest jasne, że brak analizy dostępnych nam danych przed atakiem stanowi niewykorzystaną szansę.
Plan ataku na bazę wojskową
Na dwa miesiące przed atakiem na synagogę, w sierpniu 2025 roku, Bashir zawiózł Al-Shamie w 10-godzinną podróż z Manchesteru do Akademii Obrony Wielkiej Brytanii w Shrivenham w Oxfordshire, aby przeprowadzić rozpoznanie. Mężczyźni omawiali sposób wejścia na teren bazy, dobór broni oraz użycie fałszywego pasa samobójcy. Nagrania z monitoringu pokazują, jak dyskutują o "zielonym ptaku", co w literaturze islamskiej jest odniesieniem do męczeństwa. Bashir opuścił Wielką Brytanię dwa dni po ataku na synagogę i został aresztowany na lotnisku w Manchesterze w listopadzie 2025 roku po powrocie z rodzinnego wesela w Pakistanie. Prokuratorzy nie znaleźli dowodów na to, że brał bezpośredni udział w samym ataku na synagogę.
- Al-Shamie aresztowany za domniemane naruszenie zakazu zbliżania się; telefony zabezpieczone, ale nie zbadane
- Bashir wiezie Al-Shamie w 10-godzinną podróż do Akademii Obrony Wielkiej Brytanii w celu rozpoznania
- Al-Shamie aresztowany pod zarzutem gwałtu; telefony ponownie zabezpieczone, nadal nie zbadane
- Al-Shamie atakuje synagogę Heaton Park w Jom Kippur; dwie osoby giną, Al-Shamie zastrzelony przez policję
- Bashir aresztowany na lotnisku w Manchesterze po powrocie z Pakistanu
- Bashir skazany na dożywocie z minimalnym okresem 17 lat; policja przeprasza za niewykorzystaną szansę
Przeprosiny policji
Przeprosiny Watsona zbiegły się w czasie z ogłoszeniem wyroku dla Bashira. Komendant wyraził ubolewanie z powodu zwiększenia cierpienia osób dotkniętych tragedią i dodał, że to do IOPC oraz śledczych należy ocena skutków braku analizy urządzeń. W momencie ataku Al-Shamie przebywał na wolności za kaucją w związku z oskarżeniem o gwałt, a jego wcześniejsze aresztowania obejmowały m.in. naruszenie zakazu zbliżania się. Policja przyznała, że zbadanie telefonów "skłoniłoby do dalszych działań śledczych".


