Właściciel domu pogrzebowego w Hull skazany na 20 lat więzienia za bezczeszczenie zwłok i oszustwa
48-letni Robert Bush, właściciel Legacy Independent Funeral Directors w Hull, został skazany na 20 lat więzienia po przyznaniu się do 67 przestępstw. Wśród nich znalazło się niepochowanie 35 ciał, wydawanie rodzinom cudzych prochów oraz przywłaszczanie datków na cele charytatywne w ciągu niemal 12 lat działalności.
Odkrycie ciał
W marcu 2024 roku, podczas gdy Robert Bush przebywał na wakacjach w Arizonie, pracownik dorywczy powiadomił inne domy pogrzebowe o ciałach przechowywanych przez lata w Legacy Independent Funeral Directors w Hull. Policja przeszukała lokal i odnalazła 35 ciał w różnym stanie rozkładu, z których tylko cztery powinny się tam legalnie znajdować. Wśród nich było martwo urodzone dziecko owinięte w brązowy papier; rodzina otrzymała wcześniej prochy osoby dorosłej. Jedno nagie ciało leżało na noszach na podłodze.
Skala oszustw
Bush przyznał się do 67 przestępstw, w tym do 30 przypadków uniemożliwienia godnego pochówku, kradzieży na szkodę 12 organizacji charytatywnych, oszustw oraz prowadzenia nieuczciwej działalności przez niemal 12 lat. W 46 przypadkach rodziny otrzymały prochy, które nie należały do ich bliskich, a 11 rodzin w ogóle nie otrzymało szczątków. Właściciel przechowywał na miejscu ponad 100 urn. Ukradł również pieniądze przekazane w pamięci zmarłych, łącznie 500 000 funtów od 200 rodzin, oraz oszukał 172 klientów na kwotę 562 000 funtów, częściowo poprzez fikcyjne plany pogrzebowe, które nigdy nie zostały zrealizowane.
Jeśli Robert Bush mógł ponownie wykorzystać trumnę, za którą już zapłacono, robił to. Jeśli taniej było przechowywać ciało bez chłodni, również tak postępował.
Wyrok i uwagi sędziego
31 lipca 2026 roku w sądzie Hull Crown Court sędzia Nicholas Hilliard skazał Busha na 20 lat pozbawienia wolności, opisując wyrządzony ból jako "niepojęty". Stwierdził, że przestępstwa dotknęły ogromną liczbę osób w sposób niezwykle głęboki.
Nie sądzę, abym kiedykolwiek spotkał się z przestępstwami, które dotknęłyby tak wielu ludzi i to tak głęboko.
Bush będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po odbyciu połowy kary, co niektórzy poszkodowani uznali za zbyt łagodny wymiar. Jeden z członków rodziny powiedział BBC, że czują się "głęboko zawiedzeni" i że żaden wyrok więzienia "nigdy nie będzie wystarczający".
Śledztwo policyjne
Policja z Humberside określiła sprawę jako najbardziej złożoną w historii jednostki. Funkcjonariusze zabezpieczyli 3000 dowodów, zgromadzili 12 000 dokumentów i odebrali 800 zeznań świadków. Nadinspektor Al Curtis przekazał, że firma miała profesjonalny wizerunek publiczny, ale za kulisami panował chaos. Bush był mocno zadłużony i traktował zmarłych w sposób pozbawiony moralności.
Cierpienie rodzin jest niewyobrażalne.
Curtis dodał, że wpływ na społeczność wykracza daleko poza 300 ofiar zidentyfikowanych przez policję. Bush został aresztowany na lotnisku Heathrow po powrocie z Arizony.


