Piłka nożna · Kraków

Wisła Kraków pokonuje GKS Katowice 2:1 w powrocie do Ekstraklasy po czteroletniej przerwie

Przy komplecie 31 344 widzów na Stadionie im. Henryka Reymana, Wisła Kraków powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, wygrywając 2:1 z GKS Katowice. Był to pierwszy mecz krakowian w Ekstraklasie od ponad czterech lat.

Tekst AI na podstawie relacji Gazeta Krakowska, sport.interia.pl i sportowefakty.wp.pl. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Kraków · Polska
Jak do tego doszło
  1. 60. minutaJordi Sánchez strzela głową po dośrodkowaniu Raoula Gigera
  2. 64. minuta (ok.)Trzeci gol Sáncheza anulowany przez VAR po faulu na Jędrychu
  3. 79. minutaSzymon Bartlewicz zdobywa bramkę dla GKS Katowice

Powrót do elity

Przy komplecie 31 344 widzów na Stadionie im. Henryka Reymana, Wisła Kraków rozegrała swój pierwszy mecz w Ekstraklasie od czasu spadku cztery lata temu. Trzynastokrotni mistrzowie Polski zmagali się z wieloma nieudanymi próbami awansu i bolesną nieobecnością w najwyższej lidze, co sprawiło, że spotkanie z 26 lipca przeciwko GKS Katowice było długo wyczekiwanym świętem. Obie grupy kibiców stworzyły gorącą atmosferę, a ultrasi Wisły przed pierwszym gwizdkiem zaprezentowali wielką oprawę na dwóch trybunach. GKS Katowice przyjechał do Krakowa trzy dni po domowej porażce 1:2 z MSK Žilina w eliminacjach Ligi Konferencji, co postawiło ich europejskie aspiracje w trudnej sytuacji.

Bez bramek do przerwy

GKS groźnie zaatakował na początku, gdy Bartosz Nowak zmusił do interwencji bramkarza Wisły Marcela Łubika w siódmej minucie, a dwie minuty później Eman Marković przegrał pojedynek sam na sam. Wisła z czasem przejęła inicjatywę, tworząc najlepsze okazje za sprawą Frederico Duarte. Jego mocny strzał z 28. minuty obronił Gabriel Kobylak, a w 42. minucie Duarte trafił w słupek. Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek, przy zaledwie trzech celnych strzałach, co odzwierciedlało ostrożny, taktyczny początek obu stron.

Decydujący zryw po przerwie

Mecz nabrał tempa na początku drugiej połowy. W 56. minucie sędzia Łukasz Kuźma podyktował rzut karny po faulu Marcina Wasielewskiego na Alanie Urydze w polu karnym. Marko Bozić wykorzystał jedenastkę, myląc Kobylaka i wprawiając w euforię kibiców gospodarzy. Cztery minuty później Raoul Giger posłał precyzyjne dośrodkowanie, a Jordi Sánchez strzałem głową z bliskiej odległości podwyższył na 2:0. Wisła była bliska podwyższenia prowadzenia, gdy Sánchez ponownie trafił do siatki, ale VAR anulował gola z powodu faulu na Arkadiuszu Jędrychu.

Pogoń GKS w końcówce

Przegrywając dwiema bramkami, GKS Katowice ruszył do ataku z większą determinacją. Presja przyniosła efekt w 79. minucie, gdy Szymon Bartlewicz wykorzystał zamieszanie w obronie gospodarzy, zmniejszając straty na 2:1. Goście naciskali w ostatnich minutach, ale dwubramkowa przewaga Wisły z początku połowy okazała się wystarczająca. Wisła utrzymała wynik, zdobywając trzy punkty i udanie zaznaczając swój powrót do Ekstraklasy.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Kraków

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar