Przełomowy występ Alexandry Eali na Wimbledonie kończy się porażką w czwartej rundzie z Jasmine Paolini
Alexandra Eala, pierwsza Filipinka w czwartej rundzie wielkoszlemowego turnieju, uległa Włoszce Jasmine Paolini w trzech setach na skąpanym w słońcu korcie centralnym.
Mecz
Najgłębsza wielkoszlemowa przygoda Alexandry Eali dobiegła końca na skąpanym w słońcu korcie centralnym, gdzie Jasmine Paolini zwyciężyła 4-6, 6-4, 6-3 po dwóch godzinach i 22 minutach. Eala miała problemy z pierwszym serwisem, trafiając tylko około połowy prób, a prędkość jej podań spadała momentami do zaledwie 105 km/h. Po przegraniu pierwszego seta wyrównała stan meczu, ale przełamanie przy stanie 4-3 w decydującej partii okazało się kluczowe. Dwa niewymuszone błędy dały Paolini zwycięstwo i awans do ćwierćfinału.
Nigdy się nie poddawaj i graj każdą piłkę, jakby od niej zależało twoje życie. To chyba podsumowuje wszystko.
Przełomowy turniej
21-letnia Eala przeszła już do historii jako pierwsza reprezentantka Filipin, która w erze Open awansowała do czwartej rundy turnieju wielkoszlemowego. Jej zwycięstwo w trzeciej rundzie nad broniącą tytułu Igą Świątek, trzecią rakietą świata, 4 lipca było pewnym triumfem w dwóch setach, który wstrząsnął turniejem. Eala, która trenowała na hybrydowym korcie do tenisa i koszykówki, zaskakiwała czystymi uderzeniami z głębi kortu oraz sprytnym lewym slajsem, idealnym na trawę. Ostatnią Filipinką w ćwierćfinale wielkoszlemowym była Felicisimo Ampon podczas French Open w 1953 roku – Eali zabrakło jednego meczu, by wyrównać to osiągnięcie.
Naród wpatrzony w Ekran
Występ Filipinki wywołał falę wsparcia w kraju, a w całych Filipinach, liczących 112 milionów mieszkańców, organizowano oglądanie meczów na dużym ekranie. Prezydent Filipin nazwał ją „prawdziwą inspiracją” i przewidział, że to „dopiero początek”. W internecie skróty jej zwycięstwa nad Świątek obejrzało 1,2 miliona widzów na kanale Wimbledonu na YouTube – dwukrotnie więcej niż widownia meczów z udziałem Novaka Djokovicia czy Sereny Williams. Jej konferencja prasowa po meczu przyciągnęła kolejne 580 tysięcy widzów.
- Eala kontra Świątek
- 1200000 wyświetlenia
- Konferencja Eali
- 580000 wyświetlenia
- Williams kontra Joint
- 550000 wyświetlenia
Powrót Paolini
Dla Paolini to zwycięstwo oznaczało pierwszy ćwierćfinał wielkoszlemowy od czasu finałów w Roland Garros i Wimbledonie w 2024 roku. 30-letnia Włoszka, rozstawiona z numerem 14., w tym roku zmagała się z kontuzją stopy, ale jak mówi, jej optymizm to „supermoc”. Uśmiechnięta świętowała zwycięstwo i powiedziała publiczności, że „czuje się z każdym dniem coraz lepiej”.
To było naprawdę trudne, emocjonalny rollercoaster. Rok 2026 wiele mi udowodnił. Kocham to, co robię, ale muszę się tym cieszyć – to moja supermoc.
Perspektywy
Eala opuszczała kort, posyłając publiczności całusy, a później zastanawiała się nad swoim podejściem. Powiedziała, że chce rywalizować z „odwagą, spokojnym umysłem i intensywnością”, aby później nie mieć żalu. Mimo porażki jej występ w ostatnim tygodniu ugruntował jej pozycję jako nowej siły w kobiecym tenisie i bohaterki filipińskiego sportu.
Myślę, że ważne jest, aby w każdym meczu, który rozegrałam w tym tygodniu, i w każdym, który rozegram, wychodzić z poczuciem własnej wartości i przekonaniem, że mogę wygrać. Jeśli potrafię podejść do nich z odwagą, spokojnym umysłem i intensywnością, to będę mogła spojrzeć wstecz i nie żałować.

