Motocyklista wykonujący wheelie wjechał w taras kawiarni w Kortrijk; dwie osoby poważnie ranne
W sobotni wieczór motocyklista stracił panowanie nad pojazdem podczas wykonywania wheelie na Grote Markt w Kortrijk i wjechał w zatłoczony taras kawiarni, raniąc cztery osoby, w tym dwie poważnie.
Co się stało
Około godziny 21 w sobotę trzej motocykliści wjechali na Grote Markt w Kortrijk z ulicy Onze-Lieve-Vrouwestraat. Prowadzący wykonał wheelie, balansując motocyklem na tylnym kole, po czym stracił kontrolę. Według świadka Danny'ego Depraetere, motocyklista „opuścił przednie koło, ale nie mógł już skręcić. Tylne koło wpadło mu w rynnę i po prostu jechał dalej”. Motocykl otarł się o grupę gości, po czym uderzył w stoły i krzesła na zewnętrznym tarasie kawiarni L'Amitié, gdzie taras był pełen ludzi cieszących się ciepłym wieczorem.
Obrażenia
Cztery osoby zostały ranne. Dwóch gości tarasu odniosło poważne obrażenia i trafiło do szpitala, ale belgijskie media podały później, że ich stan jest stabilny. Jeden inny klient doznał lekkich obrażeń, podobnie jak sam motocyklista. Motocykl został opisany jako całkowicie zniszczony, a meble tarasowe kawiarni zostały poważnie uszkodzone.
Relacje świadków
Bart Manhaeve, kolejny gość na tarasie, powiedział: „Widziałem motocykl jadący z bardzo dużą prędkością. To było niewiarygodne. W ciągu dwóch, trzech sekund doszło do wypadku”. Dodał, że przechodnie rzucili się na pomoc rannym, w tym były pracownik oddziału ratunkowego z Ypres. Manhaeve zauważył, że dzieci gości tarasu bawiły się na pobliskim placu zabaw w momencie wypadku. „A co, gdyby dzieci, które były na placu, zostały potrącone?” – powiedziała widocznie wstrząśnięta burmistrz Kortrijk Ruth Vandenberghe po wizycie na miejscu zdarzenia.
Brawurowa jazda
Świadkowie powiedzieli lokalnym mediom, że niewielka grupa motocyklistów regularnie jeździ z nadmierną prędkością w okolicy, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Dwaj pozostali motocykliści towarzyszący sprawcy wypadku mieli podobno kamery na kaskach, prawdopodobnie w celu nagrania wyczynu. Właściciel kawiarni Gilles Verhaeghe był zbyt wstrząśnięty, by mówić dłużej, nazywając całe zdarzenie „szaleństwem” podczas sprzątania gruzów.
Śledztwo
Policja odgrodziła miejsce wypadku i zajęła wszystkie trzy motocykle. Na wniosek prokuratury biegły ds. ruchu drogowego zbadał miejsce zdarzenia. Władze analizują nagrania z kamer monitoringu na placu, aby ustalić dokładne okoliczności. Śledztwo trwa.


