
Sonda Danuri wykonała zdjęcia miejsca uderzenia członu rakiety SpaceX Falcon 9 w Księżyc
Górny stopień rakiety Falcon 9 uderzył w powierzchnię Księżyca 5 sierpnia z prędkością około 8700 km/h. Południowokoreańska sonda Danuri opublikowała zdjęcia krateru wykonane przed i po zderzeniu. W przyszłym tygodniu nad miejscem zdarzenia przeleci sonda NASA Lunar Reconnaissance Orbiter.
Zderzenie i detekcja
Górny stopień rakiety Falcon 9 o długości około 12 metrów, szerokości 4 metrów i masie około 4000 kilogramów uderzył w Księżyc 5 sierpnia około godziny 08:34 czasu hiszpańskiego. SpaceX podało prędkość uderzenia wynoszącą 8700 km/h, natomiast chińska firma ATmoto Technology oszacowała ją na 8712 km/h. Energia zderzenia odpowiadała wybuchowi trzech ton trotylu. Miejsce upadku znajduje się w pobliżu krateru Einstein, po oświetlonej stronie Księżyca, co sprawiło, że początkowy błysk nie był widoczny z Ziemi.
Człon rakiety pochodził z misji Falcon 9 wystrzelonej 15 stycznia 2025 roku z przylądka Canaveral. Rakieta wynosiła dwa prywatne lądowniki księżycowe: Blue Ghost firmy Firefly Aerospace, który wylądował pomyślnie w marcu 2025 roku, oraz Hakuto-R firmy ispace, z którym utracono kontakt po rozbiciu się w czerwcu 2025 roku. W przeciwieństwie do pierwszych stopni rakiet, które są odzyskiwane, drugie stopnie Falcon 9 pozostają na orbicie. SpaceX potwierdziło, że aktywność słoneczna i siły grawitacyjne stopniowo zmieniły trajektorię członu, kierując go w stronę Księżyca.
Przewidywania Billa Graya
Niezależny astronom Bill Gray wiedział od września 2025 roku, że górny stopień prawdopodobnie znajduje się na kursie kolizyjnym z Księżycem. Gray stwierdził, że uderzenie nie stanowi dla nikogo zagrożenia, choć zwrócił uwagę na pewną niedbałość w sposobie utylizacji pozostałości sprzętu kosmicznego. Gray przewidywał, że sam błysk prawdopodobnie nie będzie widoczny: przy prędkości 2,43 kilometra na sekundę człon porusza się znacznie wolniej niż typowy meteoroid. Bill Cooke z biura NASA ds. środowiska meteoroidowego podkreśla, że im wolniejsze uderzenie, tym mniej energii zamienia się w światło widzialne. Chmura wyrzuconego materiału była lepszym obiektem do obserwacji.
Obserwacje satelitarne
Południowokoreańska sonda księżycowa Danuri, obsługiwana przez Koreański Instytut Badań Kosmicznych (KARI), rozpoczęła obserwacje około 30 minut przed uderzeniem i przeprowadziła osiem sesji fotograficznych nad miejscem zdarzenia. KARI otrzymało informacje o możliwym uderzeniu członu rakiety w Księżyc z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem i po potwierdzeniu braku zagrożenia dla sondy Danuri zaplanowało kampanię obrazowania. Moon-Jin Jeon, badacz z KARI związany z operacjami sondy Danuri, wyjaśnił, że w przeciwieństwie do działającego satelity, szczątki rakiety nie emitują sygnałów, więc ich trajektorię należy szacować na podstawie obserwacji optycznych.
- Start rakiety Falcon 9 z przylądka Canaveral z lądownikami Blue Ghost i Hakuto-R
- Bill Gray ustala, że górny stopień prawdopodobnie znajduje się na kursie kolizyjnym z Księżycem
- Górny stopień uderza w Księżyc około godziny 08:34 czasu hiszpańskiego
- KARI publikuje zdjęcia z sondy Danuri; IAA udostępnia 14-sekundowe nagranie chmury pyłu
- Sonda NASA Lunar Reconnaissance Orbiter ma przelecieć nad miejscem zderzenia
Zdjęcia opublikowane 6 sierpnia pokazują wyraźnie ciemniejszy teren w miejscu, gdzie rakieta utworzyła krater, rozrzucając pył i skały. Andaluzyjski Instytut Astrofizyki (IAA) udostępnił również 14-sekundowe nagranie wideo przedstawiające chmurę wyrzuconego materiału. Jest to jedyny materiał filmowy rejestrujący zdarzenie, które umknęło teleskopom naziemnym. Chiński satelita Gande-1 01, wystrzelony zaledwie miesiąc wcześniej, również przeprowadził rozpoznanie miejsca, używając kamery o wysokiej rozdzielczości oraz komputera z algorytmami sztucznej inteligencji do oszacowania czasu, lokalizacji i okoliczności uderzenia. Firma ATmoto Technology z Pekinu, która opracowała satelitę, nazwała to wydarzenie doskonałą okazją do przetestowania możliwości operacyjnych swojego systemu świadomości sytuacyjnej w przestrzeni kosmicznej.
Detekcja naziemna
Bardzo Duży Teleskop (VLT) Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile wykrył sygnatury chemiczne wskazujące na obecność gazowego sodu i litu w chmurze pyłu księżycowego rozciągającej się na dziesiątki kilometrów. Carl Schmidt z Uniwersytetu Bostońskiego poinformował, że emisje litu i sodu unosiły się kilka kilometrów nad powierzchnię przez co najmniej pięć do dziesięciu minut po uderzeniu, co potwierdziło zdarzenie, mimo że sam moment kolizji nie był widoczny.
Co dalej
Wstępne badanie przewidywało, że krater będzie miał około 27 metrów średnicy i do 5 metrów głębokości, co jest rozmiarem zbyt małym, by dostrzec go z Ziemi nawet przy użyciu dobrego teleskopu. Jak dotąd nie opublikowano żadnych pomiarów nowego krateru.
- Szerokość
- 27 metry
- Głębokość
- 5 metry
Sonda NASA Lunar Reconnaissance Orbiter ma przelecieć nad miejscem zderzenia w przyszłym tygodniu, aby zbadać skutki zdarzenia. Benjamin Fernando z Narodowego Laboratorium Los Alamos stwierdził, że jednym z powodów zainteresowania jest określenie, jak duże zagrożenie dla przyszłych astronautów stanowią uderzenia szczątków kosmicznych.


