
CDU odrzuca przeprosiny nowego szefa Linke za nazwanie partii 'faszystowską', żąda dymisji
Nowo wybrany współprzewodniczący Die Linke Luigi Pantisano przeprosił w poniedziałek za stwierdzenie, że 'nie ma różnicy' między CDU, AfD a 'samymi faszystami', ale sekretarz generalny CDU Carsten Linnemann odrzucił przeprosiny jako 'bezczelność' i ponowił żądanie dymisji Pantisano.
Pierwotna burza
Rankiem w dniu swojego wyboru na współprzewodniczącego Die Linke w Poczdamie Luigi Pantisano udzielił wywiadu wideo dla Bilda, w którym powiedział:
Ta uwaga wybuchła jak bomba na kongresie partii, gdzie delegaci z krajów związkowych wschodnich doskonale zdają sobie sprawę, że ich partia toleruje mniejszościowe rządy CDU w Turyngii i Saksonii i może potrzebować współpracy z konserwatystami po wrześniowych wyborach w Saksonii-Anhalt.Ostatecznie nie ma obecnie różnicy między CDU, która prowadzi faszystowską politykę, AfD a samymi faszystami.
Spitzenkandidatin Eva von Angern powiedziała delegatom:
, podkreślając, że Linke jest bastionem przeciwko przejęciu władzy przez AfD na wschodzie. Ale porównanie chadeków do faszystów przez Pantisano natychmiast spotkało się z ostrą krytyką ze strony CDU i z własnych szeregów.Jesteśmy murem ogniowym!
Przeprosiny pod ostrzałem
W poniedziałek Pantisano wydał oświadczenie, w którym nazwał swoje słowa 'verkürzt und in dieser Form falsch' (skrócone i w tej formie fałszywe). Prosił o wybaczenie zwłaszcza tych w CDU, którzy podkreślają potrzebę wyraźnego muru ogniowego przeciwko AfD, ale ponowił też krytykę 'Rechtskurs' (dryfu na prawo) Unii.
Sekretarz generalny CDU Carsten Linnemann stanowczo odrzucił ten gest. Powiedział Bildowi:
Linnemann podtrzymał swoje przedprzeprosinowe wezwanie do dymisji Pantisano. Sekretarz generalny CDU w Saksonii-Anhalt Mario Karschunke dodał, że porównywanie demokratów do faszystów trywializuje prawdziwy ekstremizm i zatruwa debatę polityczną.Mówienie 'skrócone' to bezczelność. Byłbym ciekaw jego długiej wersji.
Ostpolitik na linie
Nigdzie skutki nie są bardziej delikatne niż w Saksonii-Anhalt, gdzie rząd CDU może zależeć od tolerancji Linke po 6 września. Ostra reprymenda Karschunkego podkreśliła jednak, że należy 'budować mosty, a nie pogłębiać rowy', mały, ale celowy sygnał, że współpraca nie jest wykluczona. Współprzewodnicząca Linke Ines Schwerdtner podkreśliła w ARD, że gdziekolwiek jej partia zasiada w Landtagu,
Mamy odpowiedzialność.
- Luigi Pantisano mówi Bildowi, że 'nie ma różnicy' między CDU, AfD a 'samymi faszystami'
- Pantisano wybrany na współprzewodniczącego Die Linke z 53,34% głosów delegatów
- Pantisano przeprasza; sekretarz generalny CDU Linnemann odrzuca przeprosiny i żąda jego dymisji
Osłabiony mandat
Niewyraziste przeprosiny Pantisano niewiele pomogły w zaleczeniu podziałów. Analiza Focusa nazwała je typowym politycznym nieprzeproszeniem, które, podtrzymując oskarżenie o faszyzm wobec tych w CDU, którzy nie podkreślają muru ogniowego, w rzeczywistości 'zamienia gest pokory w atak na przeciwnika'. Tymczasem niektórzy posłowie Linke, jak Lea Reisner, publicznie bronili pierwotnej krytyki Pantisano.
Sekwencja wydarzeń weekendu pozostawiła Pantisano z anemicznym mandatem 53,34 procent, kolegami domagającymi się od niego wyjaśnień za zamkniętymi drzwiami oraz kierownictwem partii walczącym o pogodzenie swojego aktywistycznego skrzydła z zimną arytmetyką polityki wschodnich krajów związkowych.

