Rząd · Budapeszt
Węgry publikują pierwszą listę około 60 tys. współpracowników komunistycznej bezpieki
Rząd Węgier pod kierownictwem premiera Pétera Magyara rozpoczyna 4 listopada 2026 r. publikację archiwów komunistycznej tajnej policji. Pierwsza lista zawiera około 60 tys. nazwisk, a w lutym 2027 r. udostępnionych zostanie około 9 tys. akt osobowych.
Tekst AI na podstawie relacji Courrier international, Mediafax.ro i Digi24. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Pierwsza lista około 60 tys. informatorów, agentów i współpracowników została opublikowana 4 listopada 2026 r., w 70. rocznicę stłumienia powstania z 1956 r.
Około 9 tys. akt osobowych osób powiązanych z tajną policją ma zostać udostępnionych publicznie w lutym 2027 r.
Viktor Orbán twierdzi, że komunistyczne służby próbowały go zwerbować podczas służby wojskowej, powołując się na dokumenty z 1982 r. i końca lat 80., które nie zostały niezależnie zweryfikowane.
Eksperci ostrzegają, że rejestr zawiera nieudane próby werbunku i osoby zmuszone do współpracy szantażem, podczas gdy sieć składała się z około 150 tys. agentów, współpracowników i informatorów.
- wrzesień 2026Ustawa umożliwiająca udostępnienie archiwów przyjęta pod koniec września
- 3.11Viktor Orbán publikuje dokumenty dotyczące rzekomej próby werbunku
- 4.11Pierwsza lista około 60 tys. informatorów, agentów i współpracowników trafia do sieci
- luty 2027Około 9 tys. akt osobowych staje się publicznie dostępnych
Początek udostępniania archiwów
Węgry otwierają znaczną część akt zgromadzonych przez komunistyczną tajną policję. Jest to realizacja obietnicy premiera Pétera Magyara, możliwa dzięki ustawie przyjętej pod koniec września. Data ma wymiar symboliczny, ponieważ 4 listopada 2026 r. przypada siedemdziesiąta rocznica stłumienia powstania przeciwko rządom radzieckim w 1956 r. Tego dnia w internetowej bazie danych pojawiła się pierwsza lista około 60 tys. informatorów, agentów i współpracowników. Dostęp do tych dokumentów był dotychczas ograniczony głównie do badaczy oraz osób poszukujących informacji o własnej przeszłości lub o krewnych poddanych inwigilacji. Nowa platforma ma znacznie poszerzyć dostęp publiczny.
Skala i ograniczenia listy
Historycy cytowani w mediach szacują, że archiwum obejmuje od 50 tys. do 60 tys. osób powiązanych z dawnym aparatem bezpieczeństwa, a około 10 procent z nich wciąż żyje. Do publikacji przeznaczono ponad 50 tys. nazwisk. Eksperci oceniają, że tajne służby zarządzały siecią około 150 tys. agentów, współpracowników i informatorów, z których większość donosiła na własne rodziny, współpracowników lub przyjaciół. Specjaliści ostrzegają, że obecność na liście nie musi oznaczać bycia agentem, ponieważ rejestr zawiera również nieudane próby werbunku. Inne osoby były zmuszane do współpracy szantażem lub groźbami wobec nich samych lub ich rodzin, a niektórzy odmawiali, udawali współpracę lub pisali fałszywe raporty. Historyczne Archiwum Bezpieczeństwa Państwa, które zarządza dokumentami, wskazuje, że znaczna część materiałów została zniszczona po upadku komunizmu lub pod koniec lat 90.
Twierdzenia Orbána o próbie werbunku
We wtorek, 3 listopada, były premier Viktor Orbán opublikował na Facebooku dokumenty i oświadczenie dotyczące lat 1982 oraz drugiej połowy lat 80. Twierdzi, że dowodzą one, iż komunistyczne służby próbowały zwerbować go podczas obowiązkowej służby wojskowej, a on odmówił. Po odmowie, jak twierdzi, władze monitorowały jego działania, w tym aktywność jego żony i środowisk dysydenckich, z którymi był powiązany. Według jego relacji aparat bezpieczeństwa umieszczał informatorów w grupach opozycyjnych i stosował podsłuchy w domach oraz miejscach pracy. Jego wypowiedzi mają charakter osobistych twierdzeń, a cytowane dokumenty nie zostały niezależnie zweryfikowane.
Reakcja rządu i komentarze
Balint Ruff, minister koordynujący kancelarię premiera, ostrzegł, że publikacja dokumentów będzie dla wielu rodzin bolesnym doświadczeniem. Portal Telex argumentował, że kolejne rządy przez 36 lat próbowały tłumić merytoryczną dyskusję o jednym z najważniejszych historycznych traum kraju. Magyar Hang ocenił, że nowe informacje wywołają tyle samo pytań, co odpowiedzi, jednocześnie witając ten krok jako spóźniony. Debata koncentruje się na tym, czy ujawnienie akt zmieni sposób dyskusji o przeszłości, biorąc pod uwagę, że Węgry przez dekady utrzymywały nazwiska w tajemnicy.
Kolejne kroki i otwarte pytania
Pierwsza publikacja z 4 listopada zawiera nazwiska i działania agentów oraz tożsamość werbujących ich funkcjonariuszy. W lutym 2027 r. do wiadomości publicznej trafi około 9 tys. akt osobowych, które mają ujawnić pełne ścieżki zaangażowanych osób. Węgry nigdy wcześniej nie ujawniły oficjalnie nazwisk byłych współpracowników, choć niektóre z nich wyciekały do prasy na przestrzeni lat. Nie ustalono jeszcze, czy opublikowane akta potwierdzają relację Orbána dotyczącą jego własnej teczki.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- Courrier internationalNa Węgrzech Peter Magyar znosi tabu dotyczące archiwów komunistycznej tajnej policjiEn Hongrie, Peter Magyar lève le tabou des archives de la police secrète communiste · oryginał: francuski
- Mediafax.roDziesiątki tysięcy nazwisk z komunistycznych archiwów upublicznione na Węgrzech. Orbán ujawnia, że był śledzony przez służby specjalneZeci de mii de nume din arhivele comuniste, făcute publice în Ungaria. Orbán dezvăluie că ar fi fost urmărit de serviciile secrete · oryginał: rumuński
- Digi24Viktor Orbán ujawnia, że komunistyczne służby specjalne chciały go zwerbować, tuż przed publikacją przez Magyara listy informatorówViktor Orban dezvăluie că serviciile secrete comuniste au vrut să-l recruteze, chiar înainte ca Magyar să publice lista informatorilor · oryginał: rumuński
- Péter Magyar
- Premier Węgier, którego rząd otwiera archiwa komunistycznej tajnej policji
- Viktor Orbán
- Były premier Węgier, który twierdzi, że komunistyczne tajne służby próbowały go zwerbować
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar