
Izrael i Hezbollah kontynuują walkę po ogłoszeniu przez Trumpa porozumienia, rozmowy USA-Iran na włosku
Izraelskie naloty zabiły we wtorek co najmniej 12 osób w południowym Libanie, dzień po tym, jak Donald Trump ogłosił, że wynegocjował zaprzestanie działań wojennych, ujawniając rozłam między Waszyngtonem a Benjaminem Netanjahu, który zagraża szerszym rozmowom pokojowym z Iranem.
Ogłoszone, a następnie zignorowane porozumienie
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump ogłosił, że osiągnął porozumienie w sprawie zaprzestania wzajemnych ostrzałów między Izraelem a Hezbollahem. Ambasada Libanu w Waszyngtonie opisała to porozumienie jako początkowo obejmujące izraelskie ataki na Bejrut i ataki Hezbollahu na terytorium Izraela, z późniejszym rozszerzeniem zakresu. W ciągu kilku godzin rzeczywistość w terenie zaprzeczyła temu ogłoszeniu. Izraelskie siły uderzyły we wtorek w około 30 lokalizacji w południowym Libanie, zabijając co najmniej 12 osób według libańskich doniesień. Hezbollah tymczasem poinformował, że zaatakował izraelskich żołnierzy na okupowanych południowych ziemiach libańskich, ale nie potwierdził ataków na terytorium Izraela. Izraelskie wojsko poinformowało o przechwyceniu dwóch pocisków z Libanu.
Starcie Trumpa z Netanjahu
Za dyplomatycznym zamieszaniem kryje się coraz bardziej otwarta konfrontacja między Trumpem a premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Według portalu Axios, Trump nazwał Netanjahu „szalonym” podczas ostrej rozmowy telefonicznej, mówiąc mu: „Jesteś pieprzonym wariatem. Byłbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję twoją skórę. Teraz wszyscy cię nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela za to”. Prezydent USA naciskał na Netanjahu, aby wycofał się z planów nasilenia nalotów na południowe przedmieścia Bejrutu, gęsto zaludnioną twierdzę Hezbollahu. Mieszkańcy stolicy Libanu wyrazili ulgę, gdy groźne bombardowanie nie doszło do skutku, choć tysiące już wcześniej uciekło ze swoich domów w oczekiwaniu.
Odbyłem bardzo produktywną rozmowę telefoniczną z premierem Izraela, „Bibim” Netanjahu i nie będzie żadnych wojsk udających się do Bejrutu, a wojska, które były w drodze, już wracają.
Iran łączy konflikty
Teheran wydał w poniedziałek ultimatum, ogłaszając, że porzuci negocjacje pokojowe ze Stanami Zjednoczonymi – rozmowy mające na celu ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz – dopóki Izrael nie zaprzestanie ataków w Libanie. Zawieszenie broni między USA a Iranem, obowiązujące od 8 kwietnia, jest kruche. Gwardia Rewolucyjna Iranu ostrzegła, że jest „przygotowana na wszystkie możliwe scenariusze”, a każdy powrót do konfrontacji wojskowej będzie wiązał się z innymi operacjami, geografią i uzbrojeniem. Sekretarz stanu USA Marco Rubio wyraził przekonanie, że porozumienie nuklearne z Iranem może zostać osiągnięte „w ciągu najbliższych dni”, ale uznał powiązanie: Waszyngton chce, aby rozmowy libańskie pozostały niezależne od ścieżki irańskiej, podczas gdy Teheran nalega, że są one nierozłączne.
Izrael i Liban mogą zawrzeć układ pokojowy jutro. Izrael nie ma żadnych roszczeń terytorialnych w Libanie. Hezbollah jest przeszkodą.
Rozmowy w Waszyngtonie trwają
Pomimo walk, delegacje izraelska i libańska spotkały się we wtorek w Waszyngtonie na czwartej rundzie bezpośrednich negocjacji od czasu ponownego wybuchu obecnej wojny 2 marca. Rzecznik Departamentu Stanu Tommy Pigott powiedział, że strony „zblżają się do kompleksowego porozumienia” mającego na celu przywrócenie suwerenności Libanu i zagwarantowanie bezpieczeństwa Izraela. Rozmowy, prowadzone przez ambasadorów Nadę Hadamé Moauad z Libanu i Jechiela Leitera z Izraela, mają zostać wznowione w środę. Premier Libanu Nawaf Salam nazwał negocjacje „najmniej kosztownym wyborem dla Libanu”, choć Hezbollah stanowczo się im sprzeciwia.
Postępy są kontynuowane w sferze politycznej i bezpieczeństwa, zrywając z porażkami ostatnich dwudziestu lat i zbliżając się do kompleksowego porozumienia mającego na celu przywrócenie suwerenności Libanu i zagwarantowanie bezpieczeństwa Izraela.
Wojna, która nigdy się nie skończyła
Zawieszenie broni oficjalnie obowiązujące od 17 kwietnia było łamane przez obie strony od samego początku. Izraelskie wojsko znacznie nasiliło działania pod koniec maja, ogłaszając całe terytorium na południe od rzeki Zahrani – około 40 kilometrów od granicy – strefą walk. Izraelscy żołnierze zdobyli w tym tygodniu średniowieczny zamek Beaufort, strategiczny symbol w każdej wojnie między tymi dwoma krajami. Ofensywa zabiła około 3300 do 3468 osób i wysiedliła ponad milion, według różnych szacunków. Hezbollah coraz częściej używa dronów-kamikadze kierowanych światłowodami, które są odporne na zakłócanie GPS, zabijając w ostatnich dniach kilku izraelskich żołnierzy i zmuszając szkoły i firmy w północnym Izraelu do zamknięcia.
- USA i Izrael rozpoczynają szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie przeciwko Iranowi
- Izraelskie wojsko i Hezbollah wznawiają bezpośrednie walki
- Zawieszenie broni między USA a Iranem wchodzi w życie
- Zawieszenie broni Izrael-Hezbollah oficjalnie rozpoczyna się, ale naruszenia trwają
- Izrael i Liban zgadzają się na 45-dniowe przedłużenie zawieszenia broni; zaplanowano czwartą rundę rozmów
- Izrael nakazuje żołnierzom nasilenie operacji, ogłasza obszar na południe od rzeki Zahrani strefą walk
- Trump ogłasza porozumienie o zaprzestaniu działań wojennych; Iran wydaje ultimatum łączące wojnę w Libanie z rozmowami pokojowymi
- Izraelskie naloty zabijają co najmniej 12 osób w południowym Libanie; Hezbollah atakuje izraelskich żołnierzy; rozpoczyna się czwarta runda rozmów waszyngtońskich
Głosy z terenu
W południowym Libanie zniszczenia są niemal całkowite. Mieszkańcy opisują krajobraz bez domów i dróg. „Nawet jeśli wojna się skończy, ludzie nie będą mogli szybko wrócić do domu. Potrzebujemy dużo czasu i pieniędzy, aby wszystko odbudować” – powiedział reporterom jeden z członków społeczności szyickiej. W Bejrucie rodziny, które uciekły z południowych przedmieść w obawie przed bombardowaniem, zastanawiają się, czy oświadczenia Trumpa stanowią prawdziwe porozumienie, czy manewr propagandowy. Źródło bliskie Hezbollahowi zauważyło zamieszanie: „Trudno wiedzieć, co się dzieje, ale jasne jest, że Trump nie chce wznowienia wojny, a Iran jest bardzo groźny”.
Trump nie może powstrzymać wojny, jeśli milicja nie odda swojej broni. Jeśli nie zostaną zniszczeni, będziemy mieli ten sam problem co dwa lata.


