
Walencja pamięta o 43 ofiarach katastrofy metra z 2006 r., a powodzie jednoczą się, domagając się odpowiedzi
Dwadzieścia lat po wykolejeniu metra w Walencji, w którym zginęły 43 osoby, miasto zorganizowało liczne hołdy, a rodziny ofiar dołączyły do ocalałych z powodzi w 2024 r. we wspólnym apelu przeciwko zaniedbaniom instytucjonalnym.
Uroczystość upamiętnienia
W 20. rocznicę wypadku miasto zatrzymało się na chwilę, oddając hołd w serii uroczystości. O godzinie 8:30 prezydent Walencji Juanfran Pérez Llorca poprowadził minutę ciszy przed Pałacem Generalitatu, w której uczestniczył cały regionalny gabinet. O tej samej godzinie przewodniczący Rady Prowincji, Vicente Mompó, złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar. Później, w południe, burmistrzyni Walencji, María José Catalá, poprowadziła kolejną minutę ciszy przed ratuszem, z udziałem radnych wszystkich grup miejskich.
Dzień żałoby narodowej
O godzinie 13:00 Metrovalencia i TRAM d'Alacant zatrzymały wszystkie pociągi na minutę, dokładnie w momencie, gdy dwadzieścia lat temu przerwano kursowanie. Główna ceremonia, zorganizowana przez Stowarzyszenie Ofiar Metra z 3 Lipca (AVM3J), rozpoczęła się o tej samej godzinie w pobliżu stacji Jesús, gdzie stoi pomnik 43 białych i siedmiu czarnych zegarów, każdy zatrzymany na godzinie 13:03, czasie wykolejenia. AVM3J przeprowadziło trzy minuty ciszy, po których nastąpiły kwiaty, oklaski, poezja i muzyka na żywo. Pau Alabajos wykonał swoją piosenkę „Línia 1” wraz ze skrzypaczką Laurą Navarro, w wersji zaadaptowanej do opowieści o październikowych powodziach w 2024 r.
- Prezydent Walencji prowadzi minutę ciszy przed Pałacem Generalitatu
- Przewodniczący Rady Prowincji składa kwiaty pod pomnikiem
- Burmistrzyni Walencji prowadzi minutę ciszy przed ratuszem
- Metrovalencia i TRAM d'Alacant wstrzymują wszystkie kursy na minutę
- AVM3J rozpoczyna główną ceremonię upamiętnienia przy pomniku w pobliżu stacji Jesús
- Dokładnie 20 lat od wykolejenia; trzy minuty ciszy
Dwie tragedie, jedna walka
Po raz pierwszy stowarzyszeniu ofiar metra towarzyszyły trzy główne stowarzyszenia osób dotkniętych daną (powodzie w Walencji w 2024 r.). Rosa Garrote, obecna prezes AVM3J, określiła to spotkanie jako „spotkanie nowych i starych towarzyszy podróży”. Ubolewała, że „20 lat później te stowarzyszenia znajdują się w sytuacji tak podobnej do tej, którą przeżyliśmy w 2006 roku”. Jej siostra Beatriz Garrote, która kierowała stowarzyszeniem w latach 2008–2015, dodała, że udało im się obalić oficjalną wersję, że wypadek był nieprzewidywalny i nieunikniony, ujawniając zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa. „Widząc, że teraz są inne stowarzyszenia, jak ofiary dany, przechodzące przez to samo, oburza nas”.
Słowa ocalałych z powodzi
Toñi García, która straciła męża i córkę w powodziach, powiedziała zgromadzonym, że stowarzyszenie metra było „wzorem walki i przykładem godności, wytrwałości i konsekwencji”. Zauważyła, że „doradzali nam, informowali nas, ostrzegali” od pierwszych dni po katastrofie powodziowej. Rosa Álvarez, prezes stowarzyszenia ofiar 29-O, powiedziała, że społeczeństwo Walencji i media wyciągnęły wnioski z wcześniejszej tragedii, ale „nie mamy sprawiedliwości, na którą zasługują ofiary”.
Dwie dekady bólu i odpowiedzialności
Enric Chulio, pierwszy prezes AVM3J, zastanawiał się: „nauczyliśmy się z tym żyć, ale gorycz nie mija, bez względu na to, ile czasu minie”. Rodziny mówiły o długiej podróży przez pustynię, która doprowadziła do wyroku sądu w 2020 r., skazującego czterech byłych dyrektorów Ferrocarrils de la Generalitat (FGV). Jednak Rosa Garrote podkreśliła, że nie było odpowiedzialności politycznej ani przeprosin, a brak przejrzystości był wspólnym mianownikiem z powodziami. Porównanie było wyraźne: „W naszym przypadku zwykła latarnia; w przypadku dany po prostu wysłanie wiadomości ostrzegawczej. Tragedie, którym można było zapobiec” – powiedziała.


