
Frederico Varandas potwierdza pozostanie Luisa Suáreza w Sportingu i przedstawia plany transferowe
Prezes Sportingu CP Frederico Varandas potwierdził, że napastnik Luis Suárez pozostanie w klubie, zdementował krążące nagrania z szatni oraz zapowiedział dwa nowe transfery przed zamknięciem okna.
Wyjaśnienie sytuacji Luisa Suáreza
Podczas wypowiedzi przed meczem o Superpuchar w piłce ręcznej między Sportingiem a Benficą w Pavilhão Desportivo Municipal de Santo Tirso 23 sierpnia 2026 r., prezes Sportingu CP Frederico Varandas potwierdził, że napastnik Luis Suárez pozostanie w klubie. Varandas wskazał na dorobek kolumbijskiego zawodnika w debiutanckim sezonie, który wyniósł 38 goli i 7 asyst. Wynik ten w ciągu ostatnich 50 lat w klubie osiągnęli jedynie Viktor Gyökeres, Mário Jardel oraz Manuel Fernandes. Varandas odrzucił doniesienia o odejściu, stwierdzając, że to rywale z Benfiki i FC Porto najbardziej chcieli odejścia Suáreza. Zdementował również plotki łączące zawodnika z kandydatem na prezesa Fenerbahçe, który miał obiecywać piłkarzowi 10 mln euro rocznego wynagrodzenia netto.
- Gole
- 38
- Asysty
- 7
Zdementowanie nagrań z szatni i sporów treningowych
Varandas odniósł się do krążących nagrań audio sugerujących wewnętrzne konflikty między Suárezem, Pedro Gonçalvesem a bramkarzem Rui Silvą po rzekomym wieczorze kawalerskim. Prezes klubu oświadczył, że nagranie stworzył głupiec i podkreślił, że wieczór kawalerski nigdy się nie odbył, wyśmiewając te twierdzenia porównaniem do celebrytów.
Jadłem kolację z Angeliną Jolie i Cindy Crawford, żeby sprawdzić, która z nich to będzie. Żadnej z nich nie dałem szansy.
Varandas wyjaśnił również incydent z treningu, podczas którego Suárez miał przedwcześnie zejść z boiska. Wyjaśnił, że zawodnik błędnie uznał ćwiczenie dziesięciu na dziesięciu za zakończenie sesji, ale natychmiast wrócił, by dokończyć dodatkowe zajęcia kondycyjne, gdy wezwał go trener Rui Borges.
Dyscyplina w drużynie i precedensy
Odnosząc się do dynamiki zespołu, Varandas zauważył, że gorące momenty są powszechne w konkurencyjnych drużynach, co obserwował przez lata pracy w futbolu, podczas których zdobył trzy tytuły mistrzowskie. Podkreślił, że drobne spory nie świadczą o rozbiciu szatni. Aby zilustrować dyscyplinę w klubie, Varandas przypomniał epizod z poprzedniego sezonu z udziałem kapitana Mortena Hjulmanda, który został tymczasowo odsunięty od składu w trakcie walki o tytuł po nieprofesjonalnym zachowaniu wynikającym z presji styczniowego okna transferowego. Varandas podkreślił, że zarząd egzekwuje surowe standardy, twierdząc, że żaden zawodnik nie stoi ponad instytucją bez względu na swoją pozycję.
Ruchy na rynku transferowym i decyzja w sprawie Palhinhi
Na tydzień przed zamknięciem okna transferowego Varandas przedstawił plany korekt w składzie Sportingu. Klub planuje sfinalizować dwa transfery przychodzące, w tym pozyskanie lewego obrońcy, przy jednoczesnym zarządzaniu potencjalnymi odejściami. Varandas potwierdził, że ofensywny pomocnik Pedro Gonçalves chce odejść ze względu na ambicje osobiste i finansowe, choć jego odejście nie jest jeszcze przesądzone. Obrońca Gonçalo Inácio nie zostanie sprzedany, a Varandas zaprzeczył jakimkolwiek kontaktom z prezesem FC Barcelona Joanem Laportą. Odnosząc się do byłego pomocnika João Palhinhi, który ma dołączyć do Benfiki, Varandas potwierdził, że Sporting był nim zainteresowany wcześniej, zanim zawodnik wybrał Tottenham. Wyjaśnił, że inwestowanie dziesiątek milionów euro w 31-letniego zawodnika nie pasuje już do modelu finansowego i sportowego klubu.


