Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© Do Rzeczy
Rząd·przedwczoraj

Sejm RP przegłosował skierowanie projektu ustawy o zabezpieczeniu społecznym artystów do komisji mimo 74% sprzeciwu społecznego

Izba niższa odrzuciła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu – 233–199 – kierując go do komisji, podczas gdy rząd kontynuuje prace nad długo dyskutowanym planem dopłat do składek ZUS dla artystów o niskich dochodach.

Głosowanie

W piątek Sejm nie przyjął wniosku PiS i Konfederacji o odrzucenie rządowego projektu ustawy o zabezpieczeniu społecznym artystów w pierwszym czytaniu. Za odrzuceniem głosowało 199 posłów, przeciw – 233, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Projekt trafi teraz do Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Mediów. Dodatkowy wniosek o skierowanie go również do Komisji Deregulacyjnej przepadł – 38 głosów za, 220 przeciw, 176 wstrzymujących się.

Ścieżka legislacyjna ustawy o zabezpieczeniu społecznym artystów
  1. Rząd przyjmuje projekt przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
  2. Pierwsze czytanie w Sejmie rozpoczyna się wśród intensywnej debaty.
  3. Sejm głosuje przeciw odrzuceniu projektu, kierując go do komisji kultury w celu dalszych prac.

Co zakłada projekt

Przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt dotyczy artystów, których średni miesięczny dochód w ostatnich trzech latach nie przekroczył 125% płacy minimalnej, czyli około 68 000 zł brutto rocznie. Zamiast bezpośrednich wypłat gotówki państwo miałoby uzupełniać ich składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne do poziomu odpowiadającego płacy minimalnej, skutecznie utrzymując ich w systemie ZUS. Wsparcie trafiłoby do artystów pracujących na nieregularnych, projektowych lub sezonowych umowach, którzy często nie mają ubezpieczenia. Ministerstwo szacuje, że mogłoby skorzystać około 20 000 osób.

Przez kolejne dekady temat powracał w debacie publicznej. Był postulowany przez środowiska artystyczne, podejmowany przez kolejne rządy i kierownictwa ministerstwa kultury. Dziś po raz pierwszy wchodzi w realny proces legislacyjny.

Praca artystyczna jest pracą. Tworzy wartość społeczną, kulturalną i ekonomiczną. Jednocześnie często nie mieści się w tradycyjnym modelu zatrudnienia opartym na stałej umowie, stałej pensji i regularnym opłacaniu składek.

Nastroje społeczne

Sondaż Instytutu Pollster dla „Super Expressu” pokazuje, że 74% Polaków uważa, że państwo nie powinno dopłacać do emerytur i składek artystów, tylko 11% popiera ten pomysł, a 15% nie ma zdania. Podczas debaty poseł PiS Norbert Kaczmarczyk twierdził, że aż 80% obywateli sprzeciwia się ustawie. Liczby te wywołały ostrą reakcję polityczną.

Opinia publiczna w sprawie dopłat do składek artystów (Pollster/Super Express) · %
Przeciw
74 %
Za
11 %
Brak zdania
15 %

Burza w opozycji

PiS i Konfederacja rozpoczęły równoległe kampanie na rzecz odwołania minister kultury Marty Cienkowskiej. Konfederacja zaczęła zbierać podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności, a poseł PiS Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie własnego wniosku, nazywając Cienkowską „skompromitowaną” i żądając jej dymisji. Europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik napisała na platformie X: „Wstyd i żenada. Wniosek został odrzucony, bo koalicja Tuska broni przywilejów artystów i płacenia 400 mln rocznie na ich emerytury, jakby to była niepodległość. … Co za podła kasta! A cała reszta zwykłych, ciężko pracujących ludzi musi na to harować”. Wskazała też na sondaż 74% i zarzuciła minister porównywanie znaczenia ustawy do kwestii ekshumacji polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu.

Jeśli czyjaś praca nie znajduje odbiorców i nie pozwala na samodzielność, nie mamy do czynienia z zawodem artysty, ale z prywatnym hobby, które nie powinno być dotowane przez państwo. Tworzenie dzieł, których nikt nie chce oglądać ani kupować, nie daje nikomu moralnego ani prawnego mandatu do sięgania do kieszeni podatników.

Obrona rządu

Broniąc projektu, poseł KO Urszula Augustyn ujęła go jako obowiązek wobec ludzi, którzy „dzielą się z nami swoim talentem, inteligencją, kreatywnością, pasjami” i podkreśliła, że pieniądze trafiają tylko do funduszu ubezpieczeniowego, a nie do celebrytów. Poseł Lewicy Dorota Olko wezwała do poważnej debaty, mówiąc, że obecna „obfituje w fałsze i manipulacje”. Marta Cienkowska zapewniła, że ustawa nie dotyczy finansowania karier, lecz zapewnienia ciągłości ubezpieczenia osobom, których praca nie pasuje do standardowych form zatrudnienia.

Warszawa

8 źródeł

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Polityka i gospodarka