
Amerykańskie wojsko zatopiło czwartą jednostkę u wybrzeży Ekwadoru w ramach wspólnej operacji antynarkotykowej
Amerykańskie siły zniszczyły w sobotę jednostkę pływającą pod banderą Ekwadoru, powiązaną z gangiem Los Choneros. 26 członków załogi przetransportowano do Manta, podczas gdy lokalni rybacy protestują przeciwko działaniom marynarki wojennej.
Zatopienie czwartej jednostki
Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych zatopiły w sobotę u wybrzeży Ekwadoru czwartą jednostkę pływającą pod banderą tego kraju, podejrzewaną o powiązania z przemytem narkotyków. Działanie to było częścią wspólnej operacji personelu wojskowego USA i ekwadorskich organów bezpieczeństwa. Nagrania oraz aktualizacje dotyczące misji morskiej zostały opublikowane w mediach społecznościowych przez amerykańskie siły zbrojne. Według oświadczeń opublikowanych w niedzielę na platformie X przez Dowództwo Południowe USA, zniszczona jednostka wspierała bezpośrednio Los Choneros, grupę zbrojną uznawaną za brutalną organizację narkoterrorystyczną. Amerykańscy żołnierze przechwycili i weszli na pokład jednostki, po czym podjęli kroki w celu jej trwałego wyeliminowania na morzu.
Po zabezpieczeniu głównej jednostki i ewakuacji załogi, siły amerykańskie zatopiły ją przy wsparciu towarzyszących jej jednostek pomocniczych.
Postępowanie prawne wobec załóg w Manta
Po przechwyceniu jednostki, Marynarka Wojenna Ekwadoru przejęła odpowiedzialność za 26 członków załogi, którzy zostali ewakuowani przed zatonięciem statku. Personel marynarki rozpoczął transport tych osób do ekwadorskiego portu Manta w celu przeprowadzenia formalnych procedur. Jest to czwarta jednostka pływająca pod banderą Ekwadoru zniszczona przez Marynarkę Wojenną USA w ostatnich dniach z powodu domniemanych powiązań narkotykowych. Wszyscy członkowie załóg czterech statków odrzucili oskarżenia i zaprzeczyli udziałowi w przemycie narkotyków. Podobne zatrzymania w tym samym porcie kończyły się wcześniej szybkim zwolnieniem zatrzymanych na mocy prawa ekwadorskiego. Członkowie załóg dwóch innych jednostek zatopionych przez siły USA zostali w piątek doprowadzeni na komisariat policji w Manta, jednak już następnego dnia lokalny sędzia nakazał ich uwolnienie.
- Human Rights Watch informuje o trzech zaatakowanych łodziach u wybrzeży Ekwadoru i co najmniej ośmiu zaginionych osobach
- Załogi z dwóch wcześniej zniszczonych jednostek docierają na komisariat policji w Manta
- Ekwadorski sędzia zwalnia zatrzymane załogi, podczas gdy siły USA zatapiają czwartą jednostkę u wybrzeży
- Dowództwo Południowe USA publicznie ogłasza w mediach społecznościowych zniszczenie czwartej jednostki
Sprzeciw rybaków i zarzuty dotyczące praw człowieka
Seria zatopień jednostek wywołała silny sprzeciw przedstawicieli branży rybackiej działających wzdłuż wybrzeży Ekwadoru. W Manta liderzy sektora rybackiego wyrazili frustrację z powodu rozszerzającego się zakresu działań morskich oraz domniemania winy stosowanego wobec zwykłych załóg. César Delgado, oficjalny przedstawiciel sektora rybackiego w Manta, wyraził te obawy w rozmowie z Agence France-Presse.
Kryminalizują działalność rybacką do tego stopnia, że dla amerykańskiej marynarki każdy rybak wypływający na połów jest potencjalnym przestępcą.
Ostatnie operacje morskie następują po wcześniejszej kontroli ze strony pozarządowych grup monitorujących. W lipcu organizacja Human Rights Watch podała, że siły USA zaatakowały trzy łodzie u wybrzeży Ekwadoru, co według organizacji doprowadziło do zaginięcia co najmniej ośmiu osób. Urzędnicy w Waszyngtonie stanowczo zaprzeczyli tym doniesieniom dotyczącym lipcowych ataków i zgłoszonych zaginięć.
Regionalna koalicja antynarkotykowa
Wspólne operacje morskie są częścią rozszerzonego partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa między rządem w Quito a Stanami Zjednoczonymi. Prezydent Ekwadoru Daniel Noboa prowadzi szeroką kampanię przeciwko organizacjom narkotykowym działającym na terenie kraju, przy bezpośrednim wsparciu wojskowym i politycznym Waszyngtonu. Aby wzmocnić regionalne egzekwowanie prawa, Noboa włączył Ekwador do inicjatywy Shield of the Americas. Ten sojusz antynarkotykowy zrzesza około dwudziestu państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów pod przywództwem Donalda Trumpa. Koalicja koncentruje się na morskich szlakach tranzytowych wykorzystywanych przez międzynarodowe kartele do przemycania nielegalnych substancji przez wschodni Ocean Spokojny.


