Stany Zjednoczone negocjują przejęcie kontroli i dzierżawę wenezuelskich pól naftowych
Negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych oraz tymczasowego rządu Wenezueli przygotowują porozumienie dotyczące wydzierżawienia amerykańskim firmom ponad dwunastu wydajnych pól naftowych, zawierających 90 mld baryłek rezerw.
Warunki proponowanego porozumienia energetycznego
Rząd Stanów Zjednoczonych prowadzi negocjacje z tymczasowymi władzami Wenezueli w celu uzyskania bezpośrednich udziałów lub długoterminowych praw do dzierżawy wenezuelskich rezerw ropy. Dyskusje koncentrują się na ponad dwunastu wydajnych polach naftowych, w tym aktywach powiązanych wcześniej z interesami chińskimi oraz byłymi wenezuelskimi urzędnikami, którym postawiono zarzuty. Finalizacja transakcji zapewniłaby Stanom Zjednoczonym kontrolę nad polami zawierającymi około 90 mld baryłek udokumentowanych rezerw, co ponad dwukrotnie zwiększyłoby obecne amerykańskie zasoby. Amerykańscy producenci mieliby rozwijać te koncesje na podstawie rządowych umów dzierżawy lub aukcji, kierując wydobycie na potrzeby krajowej konsumpcji w USA. W zamian prywatne firmy energetyczne zmodernizowałyby infrastrukturę wydobywczą i przekazywały część wygenerowanych przychodów państwu wenezuelskiemu.
- Całkowite udokumentowane rezerwy
- 300 mld baryłek
- Rezerwy na wybranych polach
- 90 mld baryłek
Kontakty dyplomatyczne i role administracyjne
Rozmowy prowadzą sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodríguez, przy udziale zastępcy szefa personelu Białego Domu Stephena Millera. Negocjacje przyspieszyły po spotkaniu w Caracas w zeszłym miesiącu między przedstawicielami Wenezueli a urzędnikami amerykańskich departamentów stanu i obrony. Władze wenezuelskie rozważają również potencjalne wystąpienie z OPEC, organizacji krajów eksportujących ropę, którą Wenezuela współtworzyła ponad sześć dekad temu, w miarę zacieśniania relacji z Waszyngtonem. Administracja Trumpa uzasadnia tę inicjatywę bezpieczeństwem energetycznym na półkuli zachodniej w ramach swojej polityki zagranicznej. Amerykańscy negocjatorzy utrzymują, że porozumienie ma zapewnić dochody ludności Wenezueli przy jednoczesnym zabezpieczeniu amerykańskich dostaw energii.
- Wojska USA chwytają Nicolása Maduro w Caracas podczas operacji komandosów
- Delegacje Departamentu Stanu i Obrony USA odwiedzają Caracas w celu omówienia pól naftowych
- Urzędnicy USA potwierdzają aktywne negocjacje w sprawie dzierżawy i udziałów w wenezuelskich polach naftowych
Przemiany od czasu styczniowej operacji
Stany Zjednoczone przejęły nadzór nad eksportem wenezuelskiej ropy po tym, jak amerykańskie siły specjalne schwytały byłego prezydenta Nicolása Maduro 3 stycznia 2026 r. podczas operacji w Caracas. Maduro został przewieziony do Nowego Jorku, gdzie usłyszał zarzuty narkoterroryzmu, co doprowadziło do ustanowienia obecnej tymczasowej administracji. Waszyngton wydał następnie tymczasowe zwolnienie z sankcji, zezwalające amerykańskim korporacjom i osobom prywatnym na prowadzenie transakcji w wenezuelskim sektorze energetycznym. Krótko po styczniowej operacji władze USA poinformowały, że prywatne korporacje przeznaczą co najmniej 100 mld USD na odbudowę zdegradowanej infrastruktury naftowej Wenezueli.
Zarządzanie przychodami i warunki rynkowe
Sprzedaż ropy prowadzona pod amerykańskim nadzorem jest audytowana przez firmę księgową KPMG, a wpływy są przechowywane na dedykowanym koncie w Citibank. Podczas wystąpienia w lipcu Donald Trump ocenił skalę dochodów wygenerowanych z eksportu wenezuelskiej ropy od początku amerykańskiego nadzoru.
13 mld dolarów z Wenezueli? Myślę, że nawet więcej. Spłaciliśmy tę wojnę wielokrotnie.
Negocjacje w sprawie wenezuelskich rezerw zbiegają się w czasie z presją na amerykańskie strategiczne rezerwy ropy naftowej, które spadły do najniższego poziomu od 40 lat. Ograniczenia podaży i wysokie ceny paliw związane z trwającymi konfliktami na Ukrainie i w Iranie, szczególnie w okolicach cieśniny Ormuz, zintensyfikowały wysiłki administracji na rzecz zabezpieczenia alternatywnych linii zaopatrzenia. Choć ramy prawne pozostają przedmiotem analizy Departamentu Energii USA, porozumienie sformalizowałoby dostęp do wybranych pól poprzez federalne struktury dzierżawy i umowy o współpracy handlowej.


