
Amerykańskie wojsko prowadzi tajny korytarz naftowy w Cieśninie Ormuz, transportując 10 mln baryłek dziennie
Grupa zadaniowa z Fort Bragg koordynuje nocne konwoje tankowców wzdłuż wybrzeża Omanu pod osłoną myśliwców, podczas gdy negocjacje między Waszyngtonem a Teheranem utknęły w martwym punkcie.
Tajny południowy korytarz żeglugowy
Wojsko Stanów Zjednoczonych utworzyło dyskretny morski korytarz żeglugowy wzdłuż południowego wybrzeża Cieśniny Ormuz, aby utrzymać przepływ ropy naftowej w obliczu trwających działań wojennych z Iranem. Każdej nocy przez cieśninę wzdłuż wybrzeża Omanu przepływa od 15 do 20 tankowców. Operacja pozwala na transport około 10 mln baryłek ropy dziennie na międzynarodowe rynki energii, co stanowi około połowę wolumenu transportowanego przed konfliktem. W szczytowych dniach transportowany wolumen osiągał od 15 do 20 mln baryłek. Inicjatywa obsługuje zarówno załadowane, jak i puste jednostki, kierując puste tankowce z Morza Arabskiego do Zatoki Perskiej w celu załadunku w regionalnych portach, a następnie eskortując je z powrotem na otwarte morze.
Koordynacja wojskowa i operacje obronne
Operacja eskorty morskiej jest kierowana przez wojskową grupę zadaniową stacjonującą w Fort Bragg w Karolinie Północnej, działającą w koordynacji z regionalnymi partnerami z Bliskiego Wschodu. Oficerowie organizują konwoje w określonych oknach czasowych, kierując jednostki przez południowy korytarz zgodnie z wytycznymi wojskowymi. Myśliwce Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych zapewniają ciągłą osłonę powietrzną nad konwojami, aby bronić je przed potencjalnymi irańskimi atakami przeciwokrętowymi. Korytarz powstał po dwutygodniowej kampanii wojskowej przeprowadzonej przez Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych, która poważnie uszkodziła irańskie sieci radarowe i przybrzeżne systemy nadzoru morskiego. Choć Iran zachowuje zdolność śledzenia dzięki odbudowanym jednostkom radarowym i szybkim łodziom Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, siły amerykańskie poinformowały o zestrzeleniu ośmiu irańskich dronów i dwóch pocisków manewrujących w ciągu ostatniego tygodnia.
Dane o żegludze komercyjnej i wpływ na rynek
Dane opracowane przez firmę analityki morskiej Kpler wskazują, że szerszy ruch komercyjny pozostaje ograniczony ze względu na obawy o bezpieczeństwo i postrzegane zagrożenia. W czwartek 20 sierpnia przez Cieśninę Ormuz przepłynęło tylko siedem statków towarowych (cztery wpływające i trzy wypływające z Zatoki Perskiej). Wcześniej odnotowano 14 przepłynięć w środę, sześć we wtorek i dziewięć w poniedziałek. W czwartek przez korytarz nie przepłynął żaden supertankowiec (VLCC) ani gazowiec LNG, choć jedna duża jednostka przewożąca propan i butan przepłynęła wzdłuż irańskiego wybrzeża. Niektórzy operatorzy komercyjni nadal przepływają przez cieśninę z wyłączonymi transponderami.
- 2026-08-17
- 9 statki
- 2026-08-18
- 6 statki
- 2026-08-19
- 14 statki
- 2026-08-20
- 7 statki
Impas dyplomatyczny i retoryka polityczna
Negocjacje między Waszyngtonem a Teheranem pozostają w martwym punkcie, a rozmowy dyplomatyczne są określane przez przywództwo Stanów Zjednoczonych jako nieproduktywne. Iran zamknął drogę wodną po szeroko zakrojonych atakach wojskowych na swoje terytorium, co skłoniło USA do wprowadzenia blokady morskiej irańskich portów. Podczas rozmów ugodowych Teheran domagał się prawa do nakładania opłat tranzytowych na statki komercyjne przepływające przez cieśninę. W środowych oświadczeniach publicznych prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump stwierdził, że ceny ropy naftowej spadły do 84–85 USD za baryłkę z wcześniejszych prognoz na poziomie 350 USD, argumentując, że budowa rurociągów zmniejszyła długoterminowe znaczenie tego przejścia.
Odnosząc się do sytuacji bezpieczeństwa na drodze wodnej, Trump podkreślił wolumen energii obecnie przemieszczającej się przez przejście.
Cieśnina jest otwarta. Przepływa przez nią wiele statków.
Trump opublikował również na platformie Truth Social mapę przejścia oznaczoną jako nowe terytorium Stanów Zjednoczonych i stwierdził, że zamierza ogłosić drogę wodną terytorium amerykańskim po zakończeniu konfliktu. Oceniając siły przeciwnika, zbagatelizował pozycję Teheranu.
Irańczycy wciąż mają w sobie ducha walki, ale ogólnie są tylko cieniem tego, czym kiedyś byli.

