
Ukraina nakłada sankcje na twórców „Maszy i Niedźwiedzia” w związku z propagandą i zagrożeniem bezpieczeństwa
Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o dziesięcioletnich sankcjach wobec studia i twórców animacji „Masza i Niedźwiedź”, dążąc do zablokowania i demonetyzacji rosyjskiego serialu na globalnych platformach.
Sankcje wobec Animaccord i twórców serialu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekrety nakładające dziesięcioletnie sankcje na twórców i dystrybutorów rosyjskiego serialu animowanego „Masza i Niedźwiedź”. Środki obejmują pięć osób fizycznych oraz cztery podmioty, w tym studio animacji Animaccord, założyciela i dyrektora generalnego firmy, scenarzystę, reżysera oraz właściciela praw autorskich. Działanie to stanowi element szerszego pakietu sankcji wymierzonych w 28 obywateli Rosji, 36 rosyjskich firm oraz jedną chińską spółkę zaangażowaną w produkcję wojskową, badania nad dronami i dostawy komponentów. Ukraińscy urzędnicy stwierdzili, że program dla dzieci szerzy prorosyjską narrację i stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Zasięg kulturowy i oskarżenia o soft power
Serial „Masza i Niedźwiedź”, którego emisja rozpoczęła się w 2009 roku, opowiada o przygodach młodej dziewczynki i emerytowanego niedźwiedzia cyrkowego mieszkających w lesie. Produkcja dotarła do odbiorców w ponad 100 krajach i do czerwca 2026 roku zgromadziła ponad 54 mld wyświetleń w serwisie YouTube, co czyni ją jednym z pięćdziesięciu najpopularniejszych kanałów na platformie. Jeden z odcinków, „Masza i niedźwiedź: Przepis na katastrofę”, przekroczył 4,6 mld wyświetleń. Mimo trwającej wojny serial cieszył się popularnością w Ukrainie, gdzie jego ukraińskojęzyczny kanał na YouTube miał około 18 mln subskrybentów i wygenerował 800 mln wyświetleń w samym 2025 roku.
- Premiera „Maszy i Niedźwiedzia” w Rosji i początek międzynarodowej dystrybucji.
- Ukraińskojęzyczny kanał na YouTube generuje 800 mln wyświetleń.
- Ukraina protestuje przeciwko licencjonowaniu przez Netflix, łączna liczba wyświetleń na YouTube przekracza 54 mld.
- Prezydent Zełenski podpisuje dekret o sankcjach wobec twórców i kadry zarządzającej Animaccord.
- Minister kultury Bereżna ogłasza kroki w celu zablokowania i demonetyzacji serialu.
Ukraińskie władze oraz międzynarodowi krytycy wskazują na konkretne odcinki zawierające radziecką i wojskową symbolikę. W jednej ze scen główna bohaterka nosi czapkę z niebieskim otokiem i czerwoną gwiazdą, kojarzoną z radzieckimi służbami NKWD. W innych ujęciach pojawia się w hełmie czołgowym i stroju wojskowym w radzieckim stylu. Ukraińska minister kultury Tetiana Bereżna argumentowała, że takie przedstawienia normalizują państwową symbolikę.
Rosyjska propaganda nie ma miejsca na ekranach dzieci – ani w Ukrainie, ani nigdzie na świecie.
Międzynarodowa kontrola i obawy o finansowanie wojny
Obawy dotyczące kreskówki wykraczają poza granice Ukrainy. W Wielkiej Brytanii ponad 50 członków parlamentu wysłało latem list otwarty do minister kultury Lisy Nandy, wzywając platformy streamingowe do usunięcia serialu ze względu na obawy o propagandę. Estońscy urzędnicy również określili franczyzę mianem narzędzia rosyjskiego soft power. W czerwcu 2026 roku Ukraina zaprotestowała przeciwko decyzji Netflixa o zakupie licencji na nowe sezony programu.
- Ukraiński kanał (2025)
- 0.8 mld wyświetleń
- Odcinek „Przepis na katastrofę”
- 4.6 mld wyświetleń
- Łącznie na YouTube na świecie (czerwiec 2026)
- 54 mld wyświetleń
Władysław Własiuk, prezydencki komisarz ds. polityki sankcyjnej, zauważył, że przychody z reklam na kanałach streamingowych generują w Rosji podatki wspierające operacje wojskowe. Sankcje zamrażają krajowe aktywa, zakazują transakcji handlowych oraz ograniczają wykorzystanie i dystrybucję materiałów chronionych prawem autorskim na terenie Ukrainy.
Reakcja Moskwy i kroki egzekucyjne
Kreml odrzucił oskarżenia i potępił restrykcje Kijowa. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że animowane postacie zdobyły światową publiczność dzięki pozytywnym wartościom, oskarżając ukraińskie władze o przenoszenie konfliktu na grunt mediów dla dzieci.
pokazuje brzydotę kijowskiego reżimu
Kijów zapowiedział koordynację działań z zagranicznymi rządami i globalnymi platformami technologicznymi, w tym YouTube i Netflix, w celu ograniczenia monetyzacji, licencjonowania i emisji produkcji Animaccord na arenie międzynarodowej.


