
Francja, Niemcy, Holandia i Wielka Brytania wzywają rosyjskich dyplomatów po ujawnieniu kampanii cyberataków zorganizowanej przez FSB, która objęła kilkanaście państw europejskich
Paryż, Berlin, Haga i Londyn wezwą rosyjskich ambasadorów po tym, jak wywiady UE i Wielkiej Brytanii powiązały moskiewskie FSB z włamaniami do sieci rządowych, infrastruktury krytycznej i szlaków dostaw wojskowych. Nałożono sankcje na 13 osób i podmiotów z UE oraz 24 z Wielkiej Brytanii.
Skoordynowany protest dyplomatyczny
Francja, Niemcy, Holandia i Wielka Brytania wzywają w poniedziałek rosyjskiego ambasadora – to zsynchronizowane działanie po tym, jak europejskie agencje bezpieczeństwa stwierdziły, że moskiewska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) stała za długotrwałą kampanią cyberataków wymierzoną w około kilkanaście państw. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot powiedział BFM TV, że Francja wezwie rosyjskiego dyplomatę „w nadchodzących dniach” i nałoży sankcje na dziewięć rosyjskich osób fizycznych i cztery podmioty. Rzeczniczka niemieckiego MSZ potwierdziła, że Berlin podejmuje równoległy krok, a holenderski minister spraw zagranicznych Tom Berendsen ogłosił to samo po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli.
Dziś publicznie potępimy szeroko zakrojoną kampanię cybernetyczną prowadzoną przez Rosję, której celem była dywersja i szpiegostwo wymierzone w kilkanaście państw.
Anatomia włamań
Operacje obejmowały sieci rządowe, infrastrukturę krytyczną, linie kolejowe i łańcuchy logistyczne. W Polsce atakujący sabotowali elektrownie – donosi Spiegel Online. Holenderskie służby wywiadowcze AIVD i MIVD ujawniły, że rosyjscy hakerzy włamali się na „niewielką liczbę” prywatnych kamer wzdłuż szlaków wykorzystywanych do transportu sprzętu wojskowego, co umożliwiło zdalne monitorowanie materiałów przeznaczonych dla Ukrainy. Francuskie MSZ dodało, że cyberprzestępcze operacje były wymierzone w ministerstwa, firmy i operatorów infrastruktury, a ich celem było „uzyskanie informacji lub sabotaż funkcjonowania, na przykład infrastruktury kolejowej, jak miało to miejsce w Polsce”.
Przekaz dla rosyjskiego ambasadora jest krystalicznie jasny: widzimy, co robicie, nie akceptujemy tego, a jeśli sądzicie, że zmniejszy to nasze wsparcie dla Ukrainy, to wręcz przeciwnie – będziemy nadal w pełni wspierać Ukrainę.
- Francuski minister spraw zagranicznych Barrot ogłasza, że Paryż wezwie rosyjskiego ambasadora i nałoży sankcje na 9 osób i 4 podmioty.
- UE i Wielka Brytania wspólnie ogłaszają sankcje; Wielka Brytania obejmuje nimi 24 osoby i podmioty, UE – 13.
- Holenderski minister Berendsen potwierdza, że Holandia wezwie rosyjskiego ambasadora.
- Niemieckie MSZ potwierdza, że Berlin wezwał rosyjskiego ambasadora.
- Rosja wzywa odchodzącego niemieckiego ambasadora Lambsdorffa, aby wręczyć mu notę protestacyjną dotyczącą poparcia Berlina dla Ukrainy.
Sankcje w dwóch jurysdykcjach
UE umieściła dziewięć osób i cztery podmioty na liście sankcyjnej, podczas gdy Wielka Brytania objęła sankcjami 24 osoby i podmioty. Wśród nich znaleźli się wyżsi oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU oraz grupy powiązane z FSB. Noticias ao Minuto poinformowało, że UE łącznie umieściła na liście 13 osób i podmiotów. Część sankcji związana jest z działaniami destabilizacyjnymi, które miały być wymierzone w Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 r.; francuskie MSZ potwierdziło, że jedna z objętych sankcjami grup „przyznała się do działań destabilizacyjnych wymierzonych w Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 r.”.
- Francja (krajowe)
- 13 liczba
- UE
- 13 liczba
- Wielka Brytania
- 24 liczba
Grupa Turla
Rzeczniczka niemieckiego MSZ przypisała kampanię grupie szpiegowskiej znanej jako Turla, którą źródło francuskich służb bezpieczeństwa cytowane przez AFP określiło jako „najbardziej zaawansowaną technicznie i najbardziej kompetentną rosyjską grupę”. Wspólne oświadczenie państw członkowskich UE głosiło, że Moskwa wykorzystywała „ekosystem obejmujący służby wywiadowcze i grupy cyberprzestępcze”, który przenikał sieci rządowe i sabotował infrastrukturę krytyczną. Według Spiegel Online, FSB kontroluje i kieruje grupami przeprowadzającymi te ataki, a niemieckie władze potwierdziły, że rosyjscy aktorzy naruszyli niemieckie sieci państwowe.
Ataki nie pozostają niezauważone, a europejskie służby wywiadowcze są w stanie zidentyfikować sponsorów i struktury.
Odwet Moskwy
Gdy europejskie stolice podjęły działania przeciwko rosyjskim dyplomatom, Moskwa wezwała odchodzącego niemieckiego ambasadora Alexandra von Lambsdorffa, aby wręczyć mu notę protestacyjną przeciwko poparciu Berlina dla tego, co rosyjskie MSZ nazwało „atakami terrorystycznymi reżimu kijowskiego na infrastrukturę cywilną w Rosji”. Resort potępił rosnącą współpracę wojskową Niemiec z Ukrainą, tworzenie wspólnych przedsięwzięć mających na celu stworzenie „sił i środków do ataków na cele cywilne w Rosji” oraz to, co określił jako niemiecką propagandę zbliżającą się „do najgorszych praktyk propagandy nazistowskiej”. Lambsdorff opuszcza Moskwę we wtorek, udając się na nowe stanowisko ambasadora w Izraelu; zastąpi go Clemens von Goetze.
Rosnące poparcie Niemiec dla reżimu kijowskiego jest niedopuszczalne.
Co dalej
Unia Europejska próbuje również sfinalizować 21. pakiet sankcji wobec Moskwy w związku z wojną na Ukrainie, a szef unijnej dyplomacji zasugerował, że w poniedziałek na listę sankcyjną mogą zostać dodane kolejne nazwiska. Barrot podkreślił, że francuskie sankcje są działaniami krajowymi, równoległymi do ram UE. Holenderski minister Berendsen zaznaczył, że kroki są koordynowane z Prokuraturą Krajową w celu nałożenia sankcji na szczeblu europejskim na osoby i organizacje zaangażowane w działania hybrydowe, a Holandia utrzyma swoją rolę kluczowego filaru wsparcia dla Ukrainy.


