
Rumunia zestrzeliła trzy drony przy granicy z Ukrainą; minister obrony żąda protestu dyplomatycznego i krytykuje prorosyjską propagandę
Rumuńskie myśliwce przechwyciły i zniszczyły trzy drony, które w ciągu 48 godzin naruszyły przestrzeń powietrzną kraju w pobliżu granicy z Ukrainą na Dunaju. Minister obrony Radu Miruță wezwał do złożenia protestu dyplomatycznego, a rosyjski ambasador został wezwany do MSZ. Minister skrytykował również prorosyjskie głosy negujące trwającą wojnę.
Trzy przechwycenia w 48 godzin
Rumuńskie myśliwce zestrzeliły trzy drony, które wleciały w rumuńską przestrzeń powietrzną w pobliżu granicy z Ukrainą na Dunaju między piątkiem 24 lipca a niedzielą 26 lipca. Prezydent potwierdził, że pierwszy dron, zestrzelony w piątek, był pochodzenia rosyjskiego. Analiza szczątków dronów z soboty i niedzieli wciąż trwa. W przypadku niedzielnego incydentu piloci wojskowi śledzili drona na radarze i zestrzelili go w bezpiecznej strefie w ciągu pięciu minut od nielegalnego przekroczenia granicy, jak poinformował tymczasowy minister obrony Radu Miruță. Zauważył on, że minimalna prędkość myśliwca jest około dwa i pół raza wyższa od prędkości drona, określając przechwycenie jako pokaz umiejętności pilotów. Uderzenie pocisku rozpyla drona, co utrudnia analizę kryminalistyczną drobnych szczątków.
- Pierwszy dron zestrzelony; prezydent potwierdza rosyjskie pochodzenie.
- Drugi dron przechwycony i zniszczony; trwa analiza szczątków.
- Trzeci dron zestrzelony w ciągu pięciu minut od wlotu w przestrzeń powietrzną.
Eskalacja dyplomatyczna
Miruță podkreślił konieczność złożenia protestu dyplomatycznego, stwierdzając, że Rumunia nie jest krajem w stanie wojny i należy przestrzegać prawa międzynarodowego. Poinformował, że rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Țoiu, który nakazał wezwanie rosyjskiego ambasadora do MSZ w poniedziałek 27 lipca.
Rumunia nie jest krajem w stanie wojny, istnieją pewne zasady prawa międzynarodowego. Ci, którzy produkują te drony, są zobowiązani upewnić się, że nie trafiają one tam, gdzie prawo na to nie pozwala.
Minister wezwał Rumunię do wysunięcia silniejszych żądań dyplomatycznych w obliczu powtarzających się naruszeń przestrzeni powietrznej.
Prorosyjscy propagandyści pod ostrzałem
Miruță bezpośrednio skrytykował prorosyjskie głosy w Rumunii, które negują wojnę, mówiąc, że kilkaset metrów od granicy Rumunii giną ludzie. Opisał wysoką dynamikę bezpieczeństwa i nalegał, aby propagandyści uznali rzeczywistość po drugiej stronie Dunaju.
Mamy do czynienia z dużą dynamiką bezpieczeństwa, muszą to sobie uświadomić także prorosyjscy propagandyści w Rumunii, którzy twierdzą, że ta wojna nie istnieje, podczas gdy kilkaset metrów od granicy Rumunii ludzie giną.
Szef resortu obrony zapewnił, że armia rumuńska wykorzystuje wszystkie dostępne narzędzia, aby chronić obywateli.
Prawdziwa wojna o krok
Miruță opisał prawdziwą wojnę toczącą się na przeciwległym brzegu Dunaju, gdzie „pachnie prochem, a ludzie giną”. Stwierdził, że Rumunia coraz częściej odczuwa pośrednie konsekwencje konfliktu. Wojsko co dwa tygodnie rewiduje i modernizuje swoje środki obrony przeciw dronom, analizując odzyskane szczątki w celu adaptacji do zmieniającej się technologii. Czasy reakcji uległy poprawie: pierwsze przechwycenie trwało dłużej, kolejne było zauważalnie szybsze.
Na granicach Rumunii z Ukrainą toczy się prawdziwa wojna. Kilkaset metrów dalej, na drugim brzegu Dunaju, pachnie prochem i ludzie giną.
Wsparcie NATO i nowe zdolności
Po uzasadnieniu potrzeb Rumunii przed NATO, sojusz zatwierdził wniosek. Ministerstwo Obrony zdołało zakontraktować nowy sprzęt antydronowy w ciągu trzech i pół miesiąca, a umowę podpisano pod koniec maja 2026 roku. Miruță powiedział, że Rumunia wróciła do NATO „z silnym głosem”, odrobiwszy pracę domową, i uzyskała tymczasowe wsparcie dla nowych zdolności.
Poszliśmy do NATO, poprosiliśmy o punktowe wsparcie w zakresie zdolności, których potrzebę uzasadniliśmy, a nasze uzasadnienie zostało zatwierdzone.
Nowe narzędzia są zaprojektowane specjalnie do zwalczania zagrożeń ze strony dronów, a nie oparte na myśliwcach przeznaczonych pierwotnie do innych misji. Miruță z zadowoleniem przyjął fakt, że środki podjęte w ostatnich tygodniach okazały się skuteczne w zestrzeliwaniu dronów.
