
Liczba ofiar trzęsienia ziemi w Wenezueli przekracza 1400, po trzech dniach spod gruzów wydobyto żywe dziecko i niemowlę
Ratownicy wydobyli żywego 11-letniego chłopca i 18-dniowe niemowlę spod gruzów zawalonych budynków ponad 72 godziny po podwójnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło północną Wenezuelę. Potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła 1430, a ponad 50 000 osób uznaje się za zaginione.
Ocaleni wbrew przeciwnościom
11-letni chłopiec został wydobyty żywy spod gruzów w Caraballeda, na północ od Caracas, wczesnym rankiem w sobotę, trzy dni po tym, jak dwa potężne wstrząsy zrównały z ziemią całe dzielnice. Pełniąca obowiązki prezydent Delcy Rodríguez opublikowała nagranie z akcji, pisząc, że "każde życie jest źródłem nadziei dla Wenezueli".
W La Guaira, nadmorskim stanie najbardziej dotkniętym przez trzęsienia ziemi, 18-dniowy noworodek został uratowany 32 godziny po zawaleniu się budynku. Nagranie opublikowane przez świadkinię Andreinę Quintero pokazuje wolontariuszy przekazujących niemowlę owinięte w koc przez łańcuch rąk. Medycy, którzy leczyli niemowlę, uważają, że matka osłoniła je własnym ciałem podczas upadku budynku; ona sama została wydobyta około godzinę później.
Rosnące żniwo i narastający gniew
Potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 1430 w sobotę, według Jorge Rodrígueza, przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego, a na nieformalnej platformie internetowej ponad 50 000 osób widnieje jako zaginione. Trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 w środę zostały następnie wzmocnione przez 430 wstrząsów wtórnych, powodując zawalenie się wielu wieżowców w ekskluzywnych wschodnich dzielnicach Caracas, takich jak Los Palos Grandes i Altamira.
Gniew z powodu reakcji władz wybuchł, gdy Delcy Rodríguez odwiedziła dzielnicę Chacao w piątek i została wygwizdana. "Rząd nic nie robi dla ludu" – krzyczeli mieszkańcy, domagając się ciężkiego sprzętu, który jeszcze nie dotarł. 45-letni Antonio Bermudez powiedział AFP, że słyszał kobietę o imieniu Jennifer odpowiadającą z 11. piętra zawalonego budynku, ale nie miał narzędzi, aby do niej dotrzeć. "Nie mamy jak jej pomóc".
Wyścig z czasem
Ratownicy opisują operację o ekstremalnie wysokim stopniu skomplikowania. Członek salwadorskiego zespołu pracujący w La Guaira zauważył, że ofiary są zazwyczaj już martwe, ale czasem pojawia się ocalały. Dani Rizo, sąsiadka, spędziła godziny próbując uwolnić dziewięcioletnią Danę, której krzyki było słychać, zanim zmarła. Brak agregatów prądotwórczych, pił do metalu i koparek zmusił rodziny do kopania kilofami i młotami, a nawet gołymi rękami.
Sieć elektryczna i komórkowa wciąż działają nieregularnie, odcinając wiele rodzin od informacji o bliskich. Władze wciąż ograniczają cywilom dostęp do głównej drogi z Caracas do La Guaira, tłumacząc, że ruch opóźnia pojazdy ratunkowe.
- Dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedzają północną Wenezuelę, wywołując setki wstrząsów wtórnych.
- 18-dniowe niemowlę zostaje uratowane żywe spod gruzów w La Guaira po 32 godzinach uwięzienia; matka zostaje później wydobyta.
- Liczba ofiar śmiertelnych osiąga 1430, a ponad 50 000 osób uznaje się za zaginione; pełniąca obowiązki prezydent Delcy Rodríguez zostaje wygwizdana podczas wizyty w zniszczonych obszarach; UE uruchamia Mechanizm Ochrony Ludności.
- 11-letni chłopiec zostaje uratowany żywy w Caraballeda; przybywają loty z pomocą międzynarodową z Włoch, Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii; rozmieszczono ponad 1600 zagranicznych ratowników.
Napływ międzynarodowej pomocy
Unia Europejska uruchomiła swój Mechanizm Ochrony Ludności, wysyłając 520 ratowników z ośmiu państw członkowskich – w tym z Czech, Hiszpanii, Włoch, Francji, Luksemburga, Niemiec, Portugalii i Holandii. Satelitarny serwis Copernicus dostarcza bezpłatne mapowanie awaryjne w celu kierowania akcją. Pierwszy samolot włoskich sił powietrznych wylądował w Caracas w sobotę z zespołami lekarzy, ekspertów poszukiwawczych i strażaków; Rzym przeznaczył wstępnie pięć milionów euro dla Czerwonego Krzyża, Caritas i Światowego Programu Żywnościowego. Przybyły także francuskie jednostki poszukiwawczo-ratownicze oraz hiszpański personel wojskowy do spraw kryzysowych, a do wysiłku dołączyły brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne. Łącznie na miejscu przebywa ponad 1600 zagranicznych ratowników.
Szef pomocy humanitarnej ONZ Tom Fletcher powiedział, że liczba zaginionych prawie na pewno znacznie wzrośnie, opisując operację jako niezwykle trudną. Stany Zjednoczone rozpoczęły wysyłanie lotów z pomocą, a Delcy Rodríguez – która kieruje tymczasowym rządem od stycznia, po aresztowaniu byłego przywódcy Nicolása Maduro przez wojsko amerykańskie – podziękowała społeczności międzynarodowej.


