
Polscy maszyniści kończą 12-godzinny protest; pociągi zwalniały przed przejazdami
Pasażerowie muszą liczyć się z opóźnieniami pociągów do piątkowego wieczora. Maszyniści w ramach protestu po śmiertelnym wypadku na Mazowszu ograniczyli prędkość przejazdu przez przejazdy kolejowe do 20 km/h.
Dwunastogodzinny protest z ograniczeniem prędkości
Maszyniści w całej Polsce zakończyli w piątek, 11 września 2026 r., o godzinie 12:00 dwunastogodzinny protest. Akcja, zorganizowana przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce, polegała na ograniczeniu prędkości pociągów do 20 km/h podczas przejazdu przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe. Związek powołał się na artykuł 210 Kodeksu pracy, który pozwala pracownikom powstrzymać się od wykonywania zadań zagrażających zdrowiu lub życiu. Przewodniczący związku Leszek Miętek podczas konferencji prasowej o godzinie 12:00 podkreślił, że protest był aktem desperacji wobec problemów z bezpieczeństwem na sieci kolejowej.
To nie był strajk ani akcja protestacyjna. To było standardowe wykorzystanie zapisów artykułu 210 Kodeksu pracy, który mówi, że jeżeli praca zagraża zdrowiu i życiu, pracownik powinien powstrzymać się od wykonywania takiej pracy.
Wypadek w Sokolnikach Suchych przyczyną działań związku
Protest był reakcją na wypadek kolejowy, do którego doszło w środę, 9 września 2026 r., w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Pociąg InterCity relacji Lublin Główny – Szczecin zderzył się z ciężarówką na przejeździe kolejowym. Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca ciężarówki wjechał na tory mimo czerwonego światła. W wyniku zderzenia zginęła pasażerka pociągu, a wiele osób zostało rannych. Maszynista doznał złamania kręgosłupa i poważnych obrażeń. Przedstawiciele związku spotkali się w czwartek, 10 września 2026 r., z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem, żądając zaostrzenia protokołów bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych w całym kraju.
- Śmiertelne zderzenie pociągu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych
- Liderzy związkowi spotykają się z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem w sprawie bezpieczeństwa
- Maszyniści rozpoczynają ogólnopolskie ograniczenie prędkości do 20 km/h na przejazdach
- PKP PLK raportuje 5200 minut łącznych opóźnień w sieci
- Maszyniści kończą 12-godzinną akcję ograniczenia prędkości
Skala opóźnień na polskiej kolei
Ograniczenia prędkości spowodowały rozległe zakłócenia w rozkładzie jazdy w piątek rano. PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały, że do godziny 08:00 odprawiono 1760 pociągów, z czego 270 było opóźnionych, a łączny czas opóźnień przekroczył 5100 minut. Do południa PKP PLK odnotowały 3000 odprawionych pociągów od północy, z czego 2600 dotarło do stacji docelowych. Wśród nich 700 przyjechało z opóźnieniem, a 1900 zgodnie z rozkładem. Do południa odwołano łącznie 67 pociągów, w tym siedem częściowo lub całkowicie z powodu protestu. Według szacunków PKP PLK wydłużony czas przejazdu dotknął mniej niż 20% wszystkich kursujących pociągów.
- Odprawione
- 3000 pociągi
- Dotarły do celu
- 2600 pociągi
- Przyjechały o czasie
- 1900 pociągi
- Przyjechały z opóźnieniem
- 700 pociągi
- Odwołane
- 67 pociągi
Zakłócenia u przewoźników i przywracanie ruchu
PKP Intercity odnotowało znaczne opóźnienia; do godziny 08:00 spośród 171 odprawionych pociągów 86 miało łącznie 2188 minut opóźnienia, co daje średnio 25 minut na pociąg. Niektóre trasy zanotowały duże opóźnienia: pociąg Ślązak ze Szczecina do Przemyśla osiągnął 329 minut opóźnienia, Podhalanin z Zakopanego do Świnoujścia 205 minut, a Przemyślanin z Poznania do Ustki miał blisko cztery godziny opóźnienia. Przewoźnik regionalny PolRegio odnotował największe opóźnienia na liniach jednotorowych w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, podkarpackim i lubelskim. Prezes PKP PLK Piotr Wyborski potwierdził, że utrudnienia w rozkładzie jazdy potrwają do wieczora.
Przewidujemy, że sytuacja z opóźnieniami potrwa do godzin późnopopołudniowych i wieczornych.
Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski zapowiedział, że ruch pociągów wróci do normalnego rozkładu w sobotę i niedzielę.
