
Groźby, potem 'miłość': kapryśny szczyt NATO Trumpa w Ankarze przynosi 160 mld dolarów nowych zobowiązań
Prezydent USA zrugał partnerów sojuszu w sprawie Iranu i wydatków na obronę, a kilka godzin później mówił o 'miłości' i chwalił Zełenskiego, gdy sojusznicy NATO ogłosili 160 mld dolarów nowych zobowiązań w zakresie obrony, energii i Ukrainy.
Ostre słowa Trumpa
Prezydent Trump przybył do Ankary 7 lipca w złym nastroju, po załamaniu tymczasowego zawieszenia broni z Iranem. Nazwał przywódców Iranu 'szumowinami' i 'chorymi ludźmi', a dziennikarzom powiedział, że 'nie jest zadowolony z NATO'. Oskarżył europejskich sojuszników o brak wsparcia dla USA w konflikcie z Iranem, zagroził odcięciem handlu z Hiszpanią i powrócił do pragnienia zakupu Grenlandii, co skłoniło przywódcę Danii do stwierdzenia, że kraj będzie bronić 'każdego centymetra' swojego terytorium.
Nie jestem zadowolony z NATO.
Szybki zwrot
Kilka godzin po słownym ataku Trump oświadczył, że w sali z tymi samymi sojusznikami, których przed chwilą ostro krytykował, panowało 'dużo miłości'. Nazwał to spotkanie najbardziej pozytywnym zgromadzeniem NATO, w jakim kiedykolwiek uczestniczył, i niespodziewanie pochwalił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jako 'genialnego' za utrzymanie kraju w jedności przeciwko Rosji.
W tej sali było dużo miłości.
Jest genialny.
Rola Ruttego
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte został uznany za osobę, która uspokoiła Trumpa. 6 lipca, przed szczytem, Rutte porównał prezydenta USA do Dwighta Eisenhowera i podziękował mu za wzmocnienie sojuszu. Zauważył również, że prawie 5000 amerykańskich samolotów wykonało loty bojowe z Europy w ramach operacji Epic Fury, broniąc wkładu Waszyngtonu.
- Mark Rutte porównuje Donalda Trumpa do Dwighta Eisenhowera przed szczytem.
- Trump przybywa, nazywa przywódców Iranu 'szumowinami', grozi Danii i Hiszpanii, mówi, że 'nie jest zadowolony z NATO'.
- Trump wychodzi ze spotkań, mówiąc o 'miłości' i jedności.
- Sojusznicy NATO ogłaszają 50 mld dolarów kontraktów obronnych, 30 mld dolarów inwestycji energetycznych i 80 mld dolarów pomocy dla Ukrainy.
Miliardy zobowiązań
Mimo wzajemnych urazów fakty na miejscu były bardziej uspokajające: około 80 000 amerykańskich żołnierzy pozostaje stacjonować w około 50 bazach w Europie, a większość członków podnosi budżety obronne. Na szczycie w Ankarze sojusznicy ogłosili blisko 50 miliardów dolarów nowych kontraktów obronnych, kolejne 30 miliardów dolarów inwestycji w infrastrukturę energetyczną oraz 80 miliardów dolarów pomocy wojskowej dla Ukrainy na lata 2025 i 2026.
- Nowe kontrakty obronne
- 50 $bn
- Inwestycje w infrastrukturę energetyczną
- 30 $bn
- Pomoc wojskowa dla Ukrainy (2025–2026)
- 80 $bn
Odchodzenie od Ameryki
Za publicznym zarządzaniem sceną europejscy decydenci po cichu zmniejszają długotrwałą zależność od Stanów Zjednoczonych, rozwijając własne gałęzie przemysłu obronnego, energetycznego i technologicznego – trend widoczny także wśród amerykańskich partnerów w Azji i na Bliskim Wschodzie. Wezwanie Ursuli von der Leyen z 2023 roku do ograniczenia zależności od Chin zostało przekształcone; dziś głównym zmartwieniem Europy jest Waszyngton. Krytycy twierdzą, że to globalne dystansowanie się od nieprzewidywalnego mocarstwa już teraz przynosi USA koszty gospodarcze i bezpieczeństwa, w miarę jak eroduje ich przewaga militarna i technologiczna.

