
Trump zwalnia całe kierownictwo Komisji Pomocy Wyborczej na cztery miesiące przed wyborami śródokresowymi, Demokraci potępiają 'bezczelne' przejęcie władzy
Biały Dom zmusił do odejścia trzech pozostałych komisarzy dwupartyjnej Komisji Pomocy Wyborczej, pozostawiając organ certyfikujący głosy bez przywództwa na kilka miesięcy przed listopadowymi wyborami śródokresowymi do Kongresu, wywołując oskarżenia Demokratów o przejęcie władzy.
Zwolnienia
W czwartek, 9 lipca, Biały Dom zwolnił dwóch członków Demokratów z czteroosobowej amerykańskiej Komisji Pomocy Wyborczej (EAC) i przyjął rezygnację jedynego komisarza Republikanina. E-mail o zwolnieniu z Biura Kadr Prezydenta, widziany przez Reuters, brzmiał:
W imieniu prezydenta Donalda J. Trumpa piszę, aby poinformować Pana/Panią, że Pana/Pani stanowisko Komisarza Komisji Pomocy Wyborczej zostaje rozwiązane ze skutkiem natychmiastowym. Dziękujemy za Państwa służbę.
Czwarty komisarz odszedł już w kwietniu. Komisja, utworzona w 2002 roku na mocy ustawy Help America Vote Act, jest teraz bez ani jednego urzędującego członka i nie może zebrać kworum do prowadzenia nowych spraw.
Reakcja Demokratów
Demokraci oskarżyli Trumpa o rażące przejęcie władzy przed listopadowymi wyborami śródokresowymi. Lider mniejszości w Senacie Chuck Schumer nazwał to 'bezczelną próbą przejęcia kontroli nad naszymi wyborami, zanim padnie choć jeden głos', podczas gdy senator Alex Padilla powiedział, że prezydent 'demontuje niezależne zabezpieczenie naszej demokracji'.
Zwolnienie komisarzy zaledwie na kilka miesięcy przed wyborami to rażąca część jego planu upolitycznienia naszych wyborów i umożliwienia bardziej nielegalnej i niebezpiecznej manipulacji wyborami.
Senator Mark Warner określił ten ruch jako 'nadzwyczajny krok, który wymaga natychmiastowego wyjaśnienia ze strony rządu', a sekretarz stanu Arizony Adrian Fontes ostrzegł, że grozi to 'sianiem chaosu'.
Uzasadnienie Białego Domu
Biały Dom bronił zwolnień, powołując się na orzeczenie Sądu Najwyższego z 29 czerwca, które rozszerzyło uprawnienia prezydenta do usuwania członków niezależnych agencji federalnych. Urzędnik Białego Domu powiedział, że Trump 'zastrzega sobie prawo do usuwania osób, które mogą nie być w pełni zgodne z ważnym zadaniem zabezpieczenia amerykańskich wyborów i zapewnienia, że każdy legalny głos zostanie policzony'.
Oświadczenie dodało, że administracja 'współpracowała ze wszystkimi agencjami i lokalnymi partnerami, aby chronić wybory przed oszustwami i nadużyciami… zwłaszcza w wyborach śródokresowych'.
Co robi EAC
Komisja Pomocy Wyborczej służy jako krajowe centrum wymiany informacji o administracji wyborczej, certyfikuje systemy głosowania, akredytuje laboratoria testowe i utrzymuje krajowy formularz rejestracji wyborców korespondencyjnych. Rozdziela także setki milionów dolarów federalnej pomocy wyborczej dla stanów każdego roku. Bez komisarzy agencja nie może zatwierdzać zmian w wytycznych dotyczących maszyn do głosowania, aktualizować formularza do głosowania korespondencyjnego ani wszczynać dochodzeń.
Wzorzec zmian w nadzorze wyborczym
Czwartkowy ruch jest najnowszym z serii działań administracji Trumpa wymierzonych w organy nadzoru wyborczego. W lutym 2025 roku Departament Efektywności Rządu pod kierownictwem Elona Muska usunął 130 pracowników EAC; później zostali przywróceni na mocy nakazu sądowego. W marcu 2025 roku prokurator generalna Pam Bondi rozwiązała jednostkę FBI zajmującą się badaniem zagranicznej ingerencji w wybory. Trump promuje także ustawę SAVE America, która wymagałaby dowodu obywatelstwa do głosowania i znacznie ograniczyłaby głosowanie korespondencyjne, oraz wydał rozporządzenie wykonawcze nakazujące dodanie dowodu obywatelstwa do federalnego formularza do głosowania korespondencyjnego. Ustawa SAVE America pozostaje zablokowana w Kongresie, ale Trump wielokrotnie wzywał do jej uchwalenia i nadal twierdzi, bez dowodów, że głosowanie korespondencyjne zachęca do oszustw, a nie-obywatele głosują nielegalnie.
- Komisja Pomocy Wyborczej ustanowiona przez Kongres.
- DOGE Elona Muska usuwa 130 pracowników EAC; sędzia później nakazuje przywrócenie do pracy.
- Prokurator generalna Pam Bondi rozwiązuje jednostkę FBI ds. ingerencji w wybory.
- Czwarty komisarz EAC odchodzi; agencja zmniejsza się do trzech członków.
- Orzeczenie Sądu Najwyższego rozszerza uprawnienia prezydenta do zwalniania członków niezależnych agencji.
- Trump zwalnia pozostałych dwóch komisarzy Demokratów; komisarz Republikanin rezygnuje, pozostawiając EAC bez przywództwa.
Ponieważ do wyborów śródokresowych pozostały zaledwie cztery miesiące, demontaż EAC pozostawia federalny nadzór wyborczy w zawieszeniu i wywołuje nową polityczną burzę.


