Trump zgadza się wznowić rozmowy z Iranem, ale ogłasza, że zawieszenie broni jest 'skończone' po atakach w Ormuzie
Prezydent USA przyjął prośbę Iranu o kontynuowanie negocjacji, jednocześnie podkreślając, że rozejm obowiązujący od kwietnia dobiegł końca, po najcięższych transgranicznych bombardowaniach od czasu memorandum z 17 czerwca.
Trump potwierdza rozmowy, zaprzecza rozejmowi
Prezydent Donald Trump ogłosił w piątek, że Stany Zjednoczone przyjęły irańską prośbę o kontynuowanie dwustronnych rozmów, ale podkreślił, że zawieszenie broni jest martwe. „Islamska Republika Iranu poprosiła nas o kontynuowanie rozmów. Zgodziliśmy się na to, ale Stany Zjednoczone dały im jasno do zrozumienia, bez cienia wątpliwości, że zawieszenie broni dobiegło końca” – napisał Trump w poście na Truth Social.
Oświadczenie sformalizowało to, co prezydent sugerował dzień wcześniej – że jego administracja wiedziała o irańskich sygnałach do „osiągnięcia porozumienia” – jednocześnie wyznaczając ostrą granicę między dyplomacją a rozejmem, który obowiązywał od kwietnia. Trump dodał, że wojsko USA może „wygrać bardzo szybko” w zakrojonej na szeroką skalę ofensywie i zapewnił, że już „wygrało militarnie”, twierdząc, że reżimowi irańskiemu pozostało „bardzo niewiele”.
Teheran zaprzecza, że prosił o rozmowy
Iran natychmiast zaprzeczył relacji Trumpa. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baqaei powiedział telewizji państwowej, że Islamska Republika nie prosiła o negocjacje, według agencji IRNA. „Nie zwróciliśmy się do Stanów Zjednoczonych o negocjacje” – powiedział Baqaei.
Scharakteryzował postępowanie USA jako ciągłe naruszanie warunków uzgodnionych przez obie strony. „Strona amerykańska naruszyła różne części pod różnymi pretekstami” – oświadczył Baqaei. Iran utrzymywał swoje stanowisko „zobowiązanie za zobowiązanie” i ostrzegł, że podjął i będzie nadal podejmować niezbędne środki w odpowiedzi. Wymiana zdań pozostawiła oba rządy w publicznym sporze co do tego, kto wznowił dialog i na jakich warunkach.
Tydzień, który złamał rozejm
Przełom nastąpił po najintensywniejszych walkach od czasu memorandum z 17 czerwca, które miało umocnić kwietniowy rozejm. Siły USA zbombardowały Iran przez dwie kolejne noce po oskarżeniu Teheranu o ataki na trzy statki handlowe w Cieśninie Ormuz, punkcie krytycznym dla globalnych dostaw węglowodorów, który stał się centralnym punktem konfrontacji.
Siły irańskie odpowiedziały uderzeniami na cele w kilku państwach Zatoki: jedna osoba została ranna w Kuwejcie, a także uderzono w Bahrajn i Katar. Katar potępił to, co nazwał „niedopuszczalną agresją” na jeden ze swoich statków. Iran zaprzeczył oskarżeniom. Eskalacja zbiegła się z pogrzebem byłego Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego, który zmarł 28 lutego, w dniu rozpoczęcia izraelsko-amerykańskiej kampanii bombowej, która wywołała wojnę.
- Były Najwyższy Przywódca Ali Chamenei umiera; izraelsko-amerykańska kampania bombowa wywołuje wojnę.
- Rozejm wchodzi w życie.
- USA i Iran podpisują memorandum potwierdzające kwietniowy rozejm.
- USA bombardują Iran przez dwie noce z rzędu po oskarżeniu Teheranu o atak na trzy statki handlowe w Cieśninie Ormuz.
- Trump ogłasza wznowienie rozmów, ale zawieszenie broni się kończy; katarska delegacja przybywa do Teheranu.
Katarskie i pakistańskie wysiłki mediacyjne
Katarska delegacja przybyła w piątek do Teheranu na spotkania, podała irańska agencja Tasnim, powołując się na wysiłki mające na celu wzmocnienie roli Dohy jako mediatora po wydarzeniach z wtorku. Spotkanie odbyło się w Meszhedzie, według Baqaeiego, gdzie Iran przedstawił swoje stanowisko stronie katarskiej.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif, który również pośredniczy, odbył w piątek rozmowę telefoniczną z emirem Kataru, aby omówić ostatnią eskalację. Równoległe tory dyplomatyczne podkreśliły wysiłki mające na celu powstrzymanie skutków wymiany zdań z tego tygodnia, zanim rozprzestrzenią się one na inne państwa Zatoki, które już znalazły się w ogniu krzyżowym.
Ostrzeżenie Trumpa o zamachu dla Pentagonu
W wywiadzie dla The New York Post opublikowanym w piątek Trump powiedział, że wydał Pentagonowi instrukcje zbombardowania Iranu na „poziomach nigdy wcześniej nie widzianych” w przypadku jego zamachu w wyniku irańskiego spisku. „Od dawna jestem na ich liście. Z tym mamy do czynienia” – powiedział prezydent. „Wydałem instrukcje: jeśli coś się stanie, niech ich zbombardują dosłownie na poziomy, jakich nigdy wcześniej nie widzieli”.
Te uwagi dodały nową warstwę napięcia do i tak już burzliwego tygodnia, wiążąc bezpieczeństwo osobiste prezydenta bezpośrednio z postawą militarną wobec Teheranu.

