
Donald Trump potwierdza ataki Rosji na sojuszników Ukrainy i podpisuje ustawę o sankcjach
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przyznał, że Rosja od pięciu lat atakuje sojuszników Ukrainy. W odpowiedzi na ostrzeżenia z Polski podpisał ustawę nakładającą sankcje na rosyjski eksport ropy.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył w piątek w Białym Domu, że Rosja od kilku lat prowadzi operacje przeciwko sojusznikom Ukrainy. W rozmowie z dziennikarzami w Waszyngtonie Trump odniósł się do rosnących obaw o bezpieczeństwo, zgłaszanych przez europejskich partnerów w związku z potencjalnymi rosyjskimi uderzeniami w kraje wspierające militarnie i logistycznie Kijów. Zapytany o polskie oceny rosyjskich zagrożeń, Trump potwierdził, że Moskwa od dłuższego czasu obiera za cel państwa współpracujące z Ukrainą.
Atakują sojuszników Ukrainy od około pięciu lat. Myślę, że wszyscy się z tym zgadzają.
Trump nie przedstawił szczegółów operacyjnych ani danych wywiadowczych dotyczących zakresu tych działań podczas wystąpienia w Białym Domu.
Polskie ostrzeżenia wywiadowcze o atakach hybrydowych
Komentarze prezydenta pojawiły się dzień po tym, jak premier Polski Donald Tusk przedstawił w czwartek w Warszawie briefing bezpieczeństwa dla parlamentarzystów. Tusk ostrzegł, że służby wywiadowcze przewidują w nadchodzących tygodniach nasilenie rosyjskich operacji wojskowych i sabotażowych przeciwko Ukrainie oraz jej zachodnim partnerom. Według ocen wywiadu przedstawionych przez Tuska, działania te mogą obejmować pozorowane wypadki z użyciem dronów i rakiet wymierzone w państwa dostarczające pomoc Ukrainie, w tym w szczególności w Polskę.
Ostrzeżenie to następuje po serii alertów bezpieczeństwa w krajach NATO, w tym po odkryciu drona z ładunkiem wybuchowym na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech na początku września. Niemieccy urzędnicy przypisali próbę ataku na lotnisko Moskwie, co wywołało dyskusję o podatności sojuszników na zagrożenia. Zapytany około dwa tygodnie temu, czy incydent w Lipsku stanowi atak na sojusz, Trump zminimalizował prawdopodobieństwo bezpośredniego konfliktu.
Rozmawiam z nim. Znam go bardzo dobrze. Putin nie zamierza atakować terytorium NATO.
- Dyrektor CIA John Ratcliffe odwiedza Moskwę, aby przekazać ostrzeżenia przed atakowaniem sojuszników NATO
- Na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech odkryto drona z ładunkiem wybuchowym
- Premier Polski Donald Tusk ostrzega parlament przed potencjalnymi rosyjskimi atakami na sojuszników
- Donald Trump podpisuje ustawę o sankcjach wobec Rosji i potwierdza ataki na sojuszników Ukrainy
Ostrzeżenia dyplomatyczne i ustawa o sankcjach Grahama
Obawy wywiadowcze dotyczące wojny hybrydowej doprowadziły w ostatnich tygodniach do bezpośredniej komunikacji dyplomatycznej między Waszyngtonem a Moskwą. Pod koniec sierpnia dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej John Ratcliffe złożył niezapowiedzianą wizytę w Moskwie, gdzie przekazał urzędnikom Kremla wyraźne ostrzeżenia przed przeprowadzaniem ataków na sojuszników NATO.
W piątek Trump podpisał dwupartyjną ustawę o sankcjach, przyjętą przez Kongres w celu zwiększenia presji gospodarczej na Rosję. Pakiet legislacyjny nosi imię senatora Lindseya Grahama, wieloletniego powiernika Trumpa, który zmarł w lipcu po opracowaniu i promowaniu projektu. Ustawa nakłada bezpośrednie kary na rosyjskich polityków i korporacje, wprowadzając jednocześnie ograniczenia na eksport rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego.
Zgodnie z przepisami nowej ustawy, administracja Stanów Zjednoczonych jest upoważniona do nakładania sankcji wtórnych na pięciu największych międzynarodowych nabywców rosyjskich surowców energetycznych. Ustawa pozwala również na sankcje wobec pięciu krajów, które w największym stopniu pomagają w omijaniu ograniczeń energetycznych, co może nadwyrężyć relacje handlowe z głównymi odbiorcami, takimi jak Chiny i Indie. Ponadto pakiet legislacyjny przedłuża sankcje Stanów Zjednoczonych wobec Iranu do 2031 roku. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował Trumpowi za podpisanie ustawy.


