
Donald Trump nakłada 100-procentowe cła na drony, powołując się na bezpieczeństwo narodowe
Prezydent Donald Trump podpisał 13 sierpnia proklamację nakładającą cła w wysokości do 100% na drony oraz ich komponenty, uzasadniając decyzję względami bezpieczeństwa narodowego. Nowe stawki wejdą w życie 3 września 2026 r., przy czym dla krajów sojuszniczych przewidziano niższe limity.
Proklamacja i podstawa prawna
Prezydent Donald Trump podpisał 13 sierpnia proklamację nakładającą cła na importowane drony i ich części, poinformował Biały Dom. Dokument pod tytułem Adjusting Imports of Unmanned Aircraft Systems and Unmanned Aircraft Systems Components into the United States opiera się na sekcji 232 ustawy o rozszerzeniu handlu z 1962 r. oraz sekcji 604 ustawy o handlu z 1974 r. Sekretarz handlu Howard Lutnick przeprowadził dochodzenie w ramach sekcji 232 i stwierdził, że drony oraz ich komponenty „są importowane do Stanów Zjednoczonych w ilościach zagrażających bezpieczeństwu narodowemu”. W komunikacie Białego Domu wskazano, że program ma „chronić bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych oraz ich bazę przemysłową związaną z obronnością, wspierając tworzenie miejsc pracy w Ameryce”.
Warstwowa struktura ceł
Proklamacja wprowadza dwie główne stawki, które zaczną obowiązywać 3 września 2026 r. Cło ad valorem w wysokości 100% obejmie drony o maksymalnej masie startowej powyżej 25 kg, drony wyposażone w termowizję, stacje dokujące oraz listę krytycznych komponentów. Cło 25% dotyczy dronów o masie 25 kg lub mniejszej oraz innych części wymienionych w załącznikach. Próg wagowy oddziela maszyny klasy wojskowej od tych używanych przez ekipy filmowe i geodetów.
- Drony >25kg / termowizja / dokowanie
- 100 %
- Mniejsze drony i komponenty
- 25 %
- UE, Japonia, Korea Płd., Szwajcaria, Liechtenstein, Tajwan
- 15 %
- Wielka Brytania
- 10 %
Trzecia transza wejdzie w życie później: dodatkowa grupa komponentów zostanie objęta cłem 25% od 9 lutego 2027 r. po 180-dniowym okresie karencji. Proklamacja pozostawia również furtkę do rozszerzenia środków, stwierdzając, że sekretarz handlu może „objąć cłami kolejne komponenty systemów bezzałogowych w trybie ciągłym”.
Niższe limity dla krajów sojuszniczych
Proklamacja ustala warunkowe limity dla gospodarek sojuszniczych. Państwa członkowskie UE, Japonia, Korea Południowa, Tajwan, Szwajcaria i Liechtenstein podlegają maksymalnej stawce 15%, a Wielka Brytania 10%. Limit obowiązuje tylko wtedy, gdy „zasadniczo wszystkie krytyczne komponenty i technologia posiadają certyfikat pochodzenia” z zatwierdzonych krajów. Ten certyfikat jest kluczowy: europejski dron zmontowany w Europie z chińskich silników i baterii nie kwalifikuje się automatycznie. Zapisy obejmują technologię i oprogramowanie, a nie tylko części, które celnik może zważyć.
Chiny i DJI na celowniku
Środki uderzają w branżę, w której chińskie firmy mają dominującą pozycję. DJI, założona w 2006 r. z siedzibą w Shenzhen, w ostatnich latach kontrolowała ponad dwie trzecie globalnego rynku dronów, jak wynika z wielu badań cytowanych przez news.ro. Najnowsze drony DJI Lito 1 i Lito X1 nie otrzymają certyfikacji FCC, a komisja zbiera obecnie opinie publiczne w sprawie ewentualnego zakazu sprzedaży w USA dronów DJI, które uzyskały licencję wcześniej. DJI może nadal sprzedawać starsze modele i produkty fotograficzne z licencjami FCC. W dokumencie podkreślono, że drony do celów komercyjnych i wojskowych w USA „polegają na zagranicznych źródłach krytycznych komponentów, co stwarza istotne ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego USA i podatności na ataki cybernetyczne”.
- Trump podpisuje proklamację nakładającą cła na import dronów
- Wchodzą w życie stawki celne 100% i 25%
- Dodatkowe komponenty dronów objęte cłem 25% po 180 dniach
Wpływ na rynek i alternatywy krajowe
Cła prawdopodobnie podniosą koszty dla już ograniczonej podaży specjalistycznych dronów w USA. Wiele importowanych maszyn, zwłaszcza z Chin, jest wykorzystywanych w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych oraz do inspekcji linii energetycznych. Stany Zjednoczone nie posiadają dedykowanego przemysłu, który mógłby szybko rozpocząć produkcję tych dronów, co wywoła presję popytową na ograniczoną podaż krajową. Cła zamykają również lukę prawną pozwalającą na montaż chińskich części w dronach na terenie USA. Jedną z krajowych alternatyw jest firma Antigravity, wywodząca się z producenta kamer sportowych Insta360, która pod koniec ubiegłego roku wprowadziła na rynek drona z kamerą A1 360.
Wyrok sądu w sprawie de minimis
Tego samego dnia amerykański Sąd Handlu Międzynarodowego w Nowym Jorku orzekł na korzyść decyzji Trumpa z 2025 r. o zniesieniu zwolnienia „de minimis” z ceł na import o wartości poniżej 800 dolarów z Chin, Meksyku i Kanady. Trump pochwalił wyrok jako „wielkie zwycięstwo” na platformie Truth Social, nazywając zwolnienie „gigantyczną luką dla oszustów celnych”. Trzyosobowy skład sędziowski uznał, że ustawa o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych pozwala prezydentowi na zniesienie przywileju handlowego, nawet jeśli nie upoważnia do nakładania zupełnie nowych ceł. Wyrok zapadł w sprawie wytoczonej przez importera części samochodowych z Michigan, firmę Detroit Axle, która dostosowała swój model biznesowy do tego zwolnienia.

