Donald Trump na kolacji korespondentów w Waszyngtonie: ataki na media, Ilhan Omar i Joe Bidena
Podczas wystąpienia w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie prezydent USA przeplatał użalanie się nad sobą z personalnymi atakami, nazywając zgromadzonych dziennikarzy „największą grupą ludzi z syndromem Trumpa, jaką kiedykolwiek zebrano w jednym miejscu”.
Dwukrotnie przekładany powrót
Donald Trump przemówił podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w piątek wieczorem, trzy miesiące po tym, jak pierwotne wydarzenie w kwietniu zostało przerwane z powodu wtargnięcia uzbrojonego mężczyzny na teren obiektu. Przełożona gala odbyła się w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie, który, jak zauważył prezydent, był niegdyś jego własnością. „Znam to miejsce dobrze, ponieważ je zbudowałem” – powiedział Trump, chwaląc żyrandole w sali balowej oraz nową salę, którą dobudowuje do Białego Domu.
Od pojednania do zjadliwości
Trump rozpoczął od nawiązania do kwietniowego ataku i deklaracji chęci zachowania powściągliwości. „Sprzeciwiamy się przemocy politycznej. Wierzymy w wolność słowa: nie rozwiązuje się sporów za pomocą kul, lecz debaty” – zaczął. Pojednawczy ton szybko jednak zniknął. Prezydent nazwał zebranych „największą grupą ludzi z syndromem Trumpa, jaką kiedykolwiek zebrano” i zażartował, że niektórzy uczestnicy mieli szczęście, iż poprzednia kolacja została przerwana, ponieważ planował być bardziej surowy.
Niektórzy z was mieli szczęście, że nasza ostatnia kolacja została przerwana, bo planowałem was zmiażdżyć.
Wskazani celami i dawne urazy
Przemówienie zawierało listę personalnych ataków. Trump nazwał dziennikarza CNN Dona Lemona osobą o „najniższym IQ w telewizji”, stwierdził, że progresywna kongresmenka Ilhan Omar powinna „wynosić się z naszego kraju” i skierował uwagę na korespondentkę Białego Domu Kaitlan Collins. Uderzył również w demokratycznego senatora Adama Schiffa oraz celebrytów Bruce'a Springsteena i Jane Fondę. Żart na temat niedawnej walki w klatce na terenie Białego Domu doprowadził do przytyku w stronę byłego prezydenta Joe Bidena: „Dawniej, jeśli chciałeś zobaczyć, jak ktoś traci przytomność w Białym Domu, wciąż musiałeś zadać pytanie Joe Bidenowi”. Ten żart wywołał niewielki śmiech.
Reakcja mediów i samoświadomość
Reporter CNN Brian Stelter określił przemówienie jako „nudne” i „klapę”. Źródło w Partii Republikańskiej przekazało CNN, że „osoba, która napisała to przemówienie, powinna zostać zwolniona”. Sam Trump zdawał się dostrzegać napiętą atmosferę. Na początku zapytał na głos: „Czy to ma być zabawne? Powinienem być poważny? Powinienem być komikiem? Może po trochu wszystkiego”. Po zepsuciu żartu o starszych senatorach poprzez zbyt szczegółowe wyjaśnianie puenty, westchnął, że „to była właściwie jedyna rzecz w tym głupim przemówieniu, którą uznałem za dobrą” (uwaga ta wywołała śmiech).
Ktokolwiek napisał to przemówienie, powinien zostać zwolniony.
Transakcyjne podejście do prasy
Trump przedstawił swoją strategię medialną, wyjaśniając, że rzecznicy Białego Domu początkowo odrzucali wszystkie prośby o wywiady, więc zaczął rozdawać swój bezpośredni numer telefonu. „Odbieram telefon co 3,7 minuty” – powiedział. „Zazwyczaj odmawiam, ale czasami odbieram”. Argumentował, że brak rozmów z prasą gwarantuje negatywne artykuły, podczas gdy współpraca daje szansę na przychylne relacje. Zakończył, mówiąc zebranym, że zależą od niego pod względem oglądalności i subskrypcji, twierdząc, że „The New York Times” opublikował poprzedniego dnia pięć artykułów na jego temat. „Kiedy odejdę, zbankrutujecie. O kim będziecie pisać? Nikogo nie obchodzi nikt inny”.
Nagrody za relacje o Epsteinie i wzruszenie ramionami
Zanim prezydent zabrał głos, Wolf Blitzer wręczył nagrody dziennikarzom „The Wall Street Journal” za relacje o relacjach Trumpa z Jeffreyem Epsteinem. Blitzer zauważył, że prezydent niezwłocznie wytoczył gazecie proces karny. Trump obserwował to, wzruszając ramionami i uśmiechając się, a następnie zapytał, czy w przyszłości będzie mógł mieć wpływ na przyznawanie nagród. 31-letni podejrzany z Kalifornii, odpowiedzialny za kwietniowe naruszenie bezpieczeństwa, został oskarżony m.in. o próbę zabójstwa prezydenta i napaść na agenta Secret Service. Nie przyznał się do winy; data procesu nie została wyznaczona.
- Pierwotna kolacja ewakuowana po tym, jak uzbrojony mężczyzna naruszył bezpieczeństwo; Trump wśród ewakuowanych.
- Przełożona kolacja odbywa się w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie. Wolf Blitzer wręcza nagrody związane z Epsteinem.
- Prezydent rozpoczyna od pojednawczych uwag, a następnie przechodzi do ataków na dziennikarzy, polityków Demokratów i celebrytów.
- Brian Stelter z CNN nazywa przemówienie „klapą”; źródło republikańskie twierdzi, że autor przemówienia powinien zostać zwolniony.


