
Trener Korei Południowej rezygnuje po odpadnięciu z grupy na mundialu, a prezydent domaga się reformy sportu
Selekcjoner Hong Myung-bo podał się do dymisji kilka godzin po tym, jak prezydent Lee Jae-myung nazwał porażkę na mundialu „absurdalną” i zażądał rządowego śledztwa w sprawie kierownictwa związku piłkarskiego.
Odpadnięcie, które wywołało przeprosiny
Korea Południowa nie awansowała do fazy pucharowej Mistrzostw Świata FIFA 2026, zajmując trzecie miejsce w grupie, którą wielu uważało za łatwą. Drużyna pokonała Czechy 2:1 w pierwszym meczu, a następnie przegrała ze współgospodarzami – Meksykiem oraz z Republiką Południowej Afryki, zdobywając tylko trzy punkty. Kilka godzin po końcowym gwizdku, który przypieczętował eliminację, selekcjoner Hong Myung-bo stanął przed mediami na obozie treningowym drużyny w Zapopan w Meksyku.
Serdecznie przepraszam koreańską opinię publiczną, która wspierała naszą drużynę. Dziś rezygnuję ze stanowiska.
Gniew prezydenta
Jeszcze zanim trener zrezygnował, prezydent Lee Jae-myung napisał na X, by wyrazić wściekłość. Określił wynik jako „niedopuszczalne” rozczarowanie, stwierdził, że jest „zaskoczony” i uznał rezultat za „absurdalny”. Język szybko eskalował: w dłuższym oświadczeniu ogłosił, że na stanowiskach kierowniczych umieszczono ludzi „niezdolnych do dowodzenia”.
Kiedy lojalność i koterie liczą się bardziej niż kompetencje, a niekompetentni ludzie są mianowani na stanowiska kierownicze, rezultat jest niemal z góry zaprogramowany.
Prezydent wskazał na zatrudnienie Honga przez związek piłkarski, argumentując, że nominacja była podyktowana osobistymi powiązaniami, a nie zasługami. Zwrócił się do Ministerstwa Kultury, Sportu i Turystyki o zbadanie, jak doszło do załamania kampanii i w jaki sposób wydano publiczne pieniądze.
Decyzja w sprawie Sona
Jednym z punktów zapalnych, który spotkał się z ostrą krytyką, był wybór Honga, by pozostawić gwiazdorskiego napastnika Son Heung-mina poza podstawowym składem w decydującym meczu z RPA. Decyzja ta stała się piorunochronem dla kibiców i komentatorów, którzy przyzwyczaili się, że Son prowadzi atak w poprzednich turniejach. Późniejsza porażka 1:0 potwierdziła najgorsze obawy i umieściła taktyczne posunięcie trenera w centrum publicznej debaty.
Echo 2014 roku
Dla wielu w Korei Południowej sytuacja wydawała się ponuro znajoma. Hong już wcześniej prowadził reprezentację narodową na mundialu w 2014 roku w Brazylii, gdzie drużyna zdobyła jeden punkt i odpadła w fazie grupowej. Mimo tej porażki został ponownie mianowany w lipcu 2024 roku. Południowokoreańskie media nie szczędziły krytyki: Korea Herald napisał, że odpadnięcie „ponownie otwiera stare rany dotyczące trenera Honga i kierownictwa związku”, podczas gdy Korea Times poinformował, że kibice i eksperci potępili „najgorszy występ w historii koreańskiej piłki nożnej”.
Być może spodziewaliśmy się tego od lat. Smutne, że doszliśmy do punktu, w którym musimy się obejrzeć i zapytać, dlaczego tu jesteśmy.
Telewizyjna wypowiedź byłego kapitana Park Ji-sunga oddawała narodowy nastrój długo narastającej frustracji, która w końcu przelała się do przestrzeni publicznej i politycznej.
Co dalej
Rezygnacja trenera jest wyraźnie tylko pierwszym rozdziałem. Lee obiecał szybką reformę administracji sportowej oraz wnikliwe zbadanie procesów rekrutacji i zarządzania w związku. Ponieważ rząd przedstawia teraz kampanię mundialową jako kwestię wartości dla podatników, śledztwo prawdopodobnie wykroczy poza odejście jednego człowieka.


