Bezpieczeństwo · Aosta, Courmayeur i Breuil-Cervinia
Siedmiu alpinistów zginęło w ciągu 24 godzin na Gran Paradiso, Mont Blanc i Matterhornie
Seria śmiertelnych upadków na Gran Paradiso, Mont Maudit, Cervino i lodowcu Brenva w ciągu niespełna 24 godzin pochłonęła życie siedmiu alpinistów.
Tekst AI na podstawie relacji Fanpage, Open, AGI i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Cztery zgony w sobotę 13 czerwca dołączają do trzech z piątku 12 czerwca, co daje łącznie siedem ofiar na najwyższych szczytach Alp.
Antonio Sardano, Sergio Martinelli i Michael Zenatti (Maicol Zenatti), wszyscy z Trydentu, zginęli na północnej ścianie Gran Paradiso po upadku z wysokości kilkuset metrów.
Dwóch alpinistów znaleziono bez życia na grani Kuffnera na Mont Maudit, po francuskiej stronie Mont Blanc, w sobotę rano.
Zagraniczny alpinista zginął na szczycie Pic Tyndall, wzdłuż włoskiej drogi normalnej na Matterhorn; partner przeżył bez szwanku.
Ciało odnaleziono wczesnym popołudniem na lodowcu Brenva na Mont Blanc, co oznacza siódmy zgon w tej serii.
- 13.06Dwóch alpinistów ginie na grani Kuffnera na Mont Maudit, francuska strona Mont Blanc
- 13.06Zagraniczny alpinista umiera na szczycie Pic Tyndall, włoska droga normalna na Cervino
- 13.06Siódme ciało odnalezione na lodowcu Brenva, Mont Blanc
Śmiertelna doba na dachu Europy
Siedmiu alpinistów straciło życie w wyniku serii wypadków w Alpach Północno-Zachodnich między piątkiem 12 a sobotą 13 czerwca 2026 roku. Do zdarzeń doszło na niektórych z najbardziej kultowych czterotysięczników, rozciągających się na pograniczu Doliny Aosty i francuskiej strony masywu Mont Blanc. Tylko w sobotę zginęły cztery osoby, co pogłębiło już i tak wysoką liczbę ofiar.
Zespół na Gran Paradiso
Pierwsza tragedia rozegrała się w piątek na północnej ścianie Gran Paradiso (4061 m n.p.m.), jedynego czterotysięcznika leżącego w całości we Włoszech. Antonio Sardano (49 l.), Sergio Martinelli (29 l.) i Michael Zenatti (39 l.), wszyscy mieszkańcy doliny Adygi w Trydencie, wyruszyli z chaty Chabod około godziny 3 nad ranem. Próbowali przejść klasyczną, ale wymagającą drogą północną ścianą, ocenioną na AD+/D-. Według ratowników do wypadku doszło prawdopodobnie w późnych godzinach przedpołudniowych, tuż poniżej szczytu. Jeden ze wspinaczy mógł się poślizgnąć, pociągając za sobą dwóch pozostałych, związanych liną, w upadku na kilkaset metrów. Alarm podniesiono krótko po godzinie 19.30, gdy trio nie wróciło. Helikoptery ratownictwa górskiego zlokalizowały ciała na wysokości około 3600 metrów dzięki urządzeniu GPS uruchomionemu przez jedną z ofiar. Zwłoki przewieziono do kostnicy w Aoście.
Sobotnia seria wypadków
Mimo alarmu wywołanego śmiercią na Gran Paradiso, sobotni poranek przyniósł nową serię tragedii. Po francuskiej stronie masywu Mont Blanc znaleziono dwóch alpinistów bez życia na grani Kuffnera na Mont Maudit (4465 m n.p.m.). Akcją kierował Peloton de Gendarmerie de Haute Montagne z Chamonix. Niemal w tym samym czasie na szczycie Pic Tyndall, wzdłuż włoskiej drogi normalnej na Cervino (Matterhorn, 4478 m n.p.m.), zmarł zagraniczny alpinista. Szwajcarscy ratownicy z Air Zermatt odzyskali ciało i przetransportowali je do Aosty, podczas gdy partner ofiary wyszedł z wypadku bez szwanku. Wczesnym popołudniem odnaleziono siódme ciało na lodowcu Brenva, po włoskiej stronie Mont Blanc, co podniosło liczbę ofiar do siedmiu. Rekonesans koordynowała Valle d'Aosta Alpine Rescue, pozostająca w stałym kontakcie z zespołami francuskimi i szwajcarskimi.
„Góra nigdy nie jest definitywnym zwycięstwem”
Środowisko wspinaczkowe zareagowało głębokim szokiem, zwłaszcza w Trydencie, który stracił trzech swoich członków. Cristian Ferrari, prezes Società Alpinistica Tridentina (SAT), najstarszego klubu alpejskiego we Włoszech, wydał oświadczenie:
„To tragedia, która głęboko porusza całe środowisko górskie. Chcielibyśmy wyrazić naszą najszczerszą bliskość rodzinom, przyjaciołom, członkom sekcji i wszystkim, którzy dzielili z nimi pasję do gór i alpinizmu. W obliczu takiej tragedii słowa są trudne. Mówimy o ludziach, którzy znali góry, którzy bywali w nich z doświadczeniem, przygotowaniem i szacunkiem. I to właśnie to, co się stało, czyni to jeszcze bardziej bolesnym. Góra nigdy nie jest definitywnym zwycięstwem: wymaga kompetencji, rozwagi i pokory i zawsze zachowuje wymiar, który wymyka się naszej kontroli. W takich chwilach odczuwamy całą kruchość ludzkiej kondycji w obliczu środowiska, które kochamy i w którym bywamy. Pozostaje ból po stracie, która dotyka nie tylko najbliższych, ale całe trydenckie środowisko alpinistyczne.”
Koordynacja ratunkowa przez granice
W akcję zaangażowanych było wiele służb: Valle d'Aosta Alpine Rescue, górskie pogotowie ratunkowe straży finansowej (Sagf) z Entrèves i Breuil-Cervinia, francuski PGHM z Chamonix oraz szwajcarski Air Zermatt. Trwa badanie okoliczności każdego z upadków, a Sagf prowadzi identyfikację ofiar z Gran Paradiso oraz wypadku na Cervino.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- FanpageIncidenti in montagna, 7 vittime in 24 ore: un alpinista morto sul Cervino, illeso il compagno
- OpenStrage sulle Alpi, sette alpinisti morti in 24 ore: le tragedie tra Monte Bianco, Cervino e Gran Paradiso
- AGIStrage di alpinisti in alta quota, 7 morti in montagna in 24 ore
- ANSA.itMorto un altro alpinista su Monte Bianco, è il settimo in 24 ore - Notizie
- Antonio Sardano
- włoski alpinista z Trydentu, zginął na Gran Paradiso
- Sergio Martinelli
- włoski alpinista z Trydentu, zginął na Gran Paradiso
- Michael Zenatti (Maicol Zenatti)
- włoski alpinista z Trydentu, zginął na Gran Paradiso
- Cristian Ferrari
- prezes Società Alpinistica Tridentina (SAT)
- Miejsca
- Aosta
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar