
Ciała czworga osób znalezione w mieszkaniu w Skawinie. Policja podejrzewa, że ojciec zabił rodzinę i popełnił samobójstwo
Policja odkryła w piątek w zamkniętym mieszkaniu w Skawinie ciała młodego małżeństwa, ich 8-dniowej córki oraz babci. Śledczy uważają, że 35-letni ojciec zabił swoją rodzinę, a następnie odebrał sobie życie.
Odkrycie
W piątek, 3 lipca, o godzinie 15:14 dziadek 8-dniowej dziewczynki zadzwonił na numer alarmowy 112. Próbował skontaktować się ze swoją córką, zięciem, żoną i nowo narodzoną wnuczką w ich mieszkaniu przy ulicy Niepodległości w Skawinie, mieście niedaleko Krakowa. Kiedy przybył na miejsce, drzwi były zamknięte od środka, słyszał dzwoniące telefony, ale nikt nie odbierał. Strażacy z krakowskiej komendy wojewódzkiej przybyli cztery minuty później, o 15:18. Zaglądając przez okno na drugim piętrze, zobaczyli krew w środku. Wraz z policją wyważyli drzwi. Wewnątrz znaleźli ciała czterech osób z obrażeniami, które najprawdopodobniej zostały zadane ostrym narzędziem.
- Gabriela G. rodzi córkę przez cesarskie cięcie.
- Dziadek dzwoni na 112, nie mogąc skontaktować się z rodziną; słyszy dzwoniące telefony wewnątrz.
- Straż pożarna przybywa do mieszkania przy ulicy Niepodległości.
- Wyważenie drzwi; odkrycie czterech ciał z obrażeniami zadanymi ostrym narzędziem.
Ofiary
Ofiary zidentyfikowano jako Gabriela G. (27 lat), jej mąż Mateusz G. (35 lat), ich 8-dniowa córka oraz matka Gabrieli (59 lat). Wszyscy byli obywatelami Polski. Młode małżeństwo wprowadziło się do mieszkania około rok wcześniej, kupując je i remontując z myślą o założeniu rodziny. Gabriela urodziła córkę przez cesarskie cięcie, a jej matka tymczasowo wprowadziła się, aby pomóc w opiece nad noworodkiem i dochodzącą do siebie córką. Mateusz G. wziął urlop w pracy w lokalnym supermarkecie Kaufland, aby być z żoną.
Śledztwo
Policja traktuje sprawę jako podejrzenie rozszerzonego samobójstwa. Podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji, powiedziała dziennikarzom, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest, iż 35-letni mężczyzna zabił swoją żonę, dziecko i teściową, a następnie odebrał sobie życie.
Podkreśliła, że w mieszkaniu nie odnotowano żadnych interwencji policyjnych ani zgłoszeń przemocy domowej od co najmniej pięciu lat. Sąsiedzi również twierdzili, że małżeństwo nigdy nie powodowało zakłóceń. Wszystkie cztery ciała zostały skierowane na sekcję zwłok w celu ustalenia dokładnej przyczyny i czasu zgonu. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa.Ciała miały obrażenia najprawdopodobniej zadane ostrym narzędziem, więc jednym z naszych tropów jest rozszerzone samobójstwo.
Reakcja społeczności
Współpracownicy z marketu Kaufland, gdzie Mateusz G. przez pięć lat pracował przy rozładunku dostaw i uzupełnianiu półek, opisali go jako spokojnego, pogodnego mężczyznę, który nigdy nie okazywał agresji.
Firma zapewniła pracownikom pomoc psychologiczną. Sąsiedzi wyrazili szok, mówiąc, że w budynku zawsze panował spokój.Był tak szczęśliwy z powodu narodzin tego dziecka. Kilka dni temu wziął wolne, żeby być z żoną i pomóc jej po porodzie. Nikt z nas nie może uwierzyć, że mógł zrobić coś złego. Był tak dobrym człowiekiem.
Dziadek, który wszczął alarm, był podobno w tak ciężkim stanie szoku, że policja obawiała się o jego życie.To tragedia, naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć. Zawsze był tu spokojny blok, przynajmniej nigdy nie słyszałem, żeby coś się tam działo.
Następstwa
Zespoły kryminalistyczne pracowały na miejscu przez wiele godzin, a ulica została zamknięta z powodu licznych pojazdów ratunkowych. Tragedia głęboko wstrząsnęła Skawiną, miastem liczącym około 24 000 mieszkańców. Władze lokalne nie podały dalszych szczegółów do czasu poznania wyników sekcji zwłok.


