
Tottenham podejmuje Aston Villę w meczu Premier League, obie drużyny walczą o pierwsze zwycięstwo
Oba kluby przystępują do sobotniego spotkania na Tottenham Hotspur Stadium bez zwycięstwa w Premier League w tym sezonie, zdobywając łącznie zaledwie jedną bramkę w czterech pierwszych meczach.
Susza bramkowa i korekty taktyczne
Tottenham Hotspur podejmuje w sobotę Aston Villę, a oba kluby szukają swojego pierwszego zwycięstwa w Premier League w tym sezonie. Spurs przystępują do meczu, nie zdobywając bramki w czterech pierwszych spotkaniach ligowych, notując dwa remisy i dwie porażki. Po bezbramkowych remisach z Nottingham Forest i Evertonem, trener Roberto De Zerbi zlecił swoim zawodnikom analizę ustawienia, szybkości reakcji oraz podejmowania decyzji w strefie ataku. Tottenham oddał łącznie 34 strzały w czterech pierwszych meczach ligowych. Tylko Villa oddała mniej strzałów w lidze, rejestrując 25 prób w swoich czterech meczach.
- Tottenham Hotspur
- 34 strzały
- Aston Villa
- 25 strzały
Obie drużyny znajdują się na dnie tabeli pod względem statystyk ofensywnych, zajmując odpowiednio 19. i 20. miejsce w klasyfikacji oczekiwanych goli (xG). Spurs wygenerowali 3,45 xG, podczas gdy Villa zamyka stawkę z wynikiem 3,39 xG. Ponadto Tottenham zajmuje ostatnie miejsce w lidze pod względem oczekiwanych goli na strzał (0,07), a Villa zanotowała 62 kontakty z piłką w polu karnym przeciwnika.
- Tottenham Hotspur
- 3.45 xG
- Aston Villa
- 3.39 xG
Kondycja składu i powroty zawodników
Tottenham otrzymuje wzmocnienie przed sobotnim meczem, gdyż Pedro Porro, Sandro Tonali i James Maddison wracają do gry. Tonali i Porro opuścili wtorkową porażkę 1:3 w trzeciej rundzie Carabao Cup z Liverpoolem na Anfield, a Maddison wchodził z ławki po problemach z barkiem odniesionych w meczu z Brentford. De Zerbi potwierdził gotowość wszystkich trzech graczy podczas piątkowej konferencji prasowej.
Porro, Tonali i Maddison są dostępni do gry. Musimy zrozumieć sytuację pod kątem kondycji fizycznej, ale wszyscy są gotowi.
Trener zaznaczył, że Maddison potrzebuje dodatkowego czasu na treningi, aby osiągnąć optymalną formę fizyczną.
Słuchajcie, James pracuje z zespołem od 10, 15 dni, może krócej. Nawet jeśli jest zawodnikiem technicznym, musi być sprawny, aby być w dobrej kondycji. Kiedy osiągnie optymalną formę, będzie dla nas bardzo ważny ze względu na swoją osobowość, charakterystykę, jakość i doświadczenie. Jakość jego podań różni się od innych.
Dejan Kulusevski również wrócił do treningów z zespołem po prawie 500 dniach przerwy spowodowanej kontuzją rzepki prawego kolana. Kilku innych zawodników Tottenhamu pozostaje poza grą, w tym Mychajło Mudryk, Wilson Odobert i Xavi Simons.
Emery szuka poprawy po mieszanej formie w pucharach
Aston Villa przyjeżdża do Londynu, zajmując 19. miejsce z jednym punktem po czterech meczach ligowych. Choć drużyna Unaia Emery'ego wygrała 3:2 na wyjeździe z Club Brugge w Lidze Mistrzów i pokonała Coventry 3:1 w Carabao Cup w środę, ich forma w lidze to trzy porażki i jeden remis. Jedyny gol Villi w Premier League w tym sezonie został zdobyty przez rezerwowego Alyssona podczas domowej porażki 1:2 z Nottingham Forest. Emery musi zmierzyć się ze znacznymi brakami kadrowymi przed wyjazdem do północnego Londynu. Bramkarz Marco Bizot i pomocnik Joao Gomes pozostają niepewni występu, a Leon Madjo, Leon Goretzka, Amadou Onana, Ian Maatsen i Pau Torres są wykluczeni z powodu kontuzji.
Historia spotkań i wzorce historyczne
Historia wskazuje, że w sobotnie popołudnie prawdopodobny jest rozstrzygający wynik. Żadne z ostatnich 22 spotkań Premier League między Tottenhamem a Aston Villą nie zakończyło się remisem, a ostatni podział punktów miał miejsce w maju 2012 roku. Villa wygrała cztery z ostatnich sześciu ligowych wizyt na Tottenham Hotspur Stadium, w tym zwycięstwo 2:1 w poprzednim sezonie. Ofensywny pomocnik Emiliano Buendia był bezpośrednio zaangażowany w cztery gole w Premier League przeciwko Spurs, strzelając trzy bramki i notując jedną asystę. Sędzia Sam Barrott poprowadzi mecz, który rozpocznie się o 12:30 na antenie TNT Sports 1.


