
Javier Tebas nazywa obronę mundialu przez Gianniego Infantino „żałosną”, szef FIFA odpowiada krytykom
Prezes LaLiga Javier Tebas nazwał wpis w mediach społecznościowych szefa FIFA Gianniego Infantino „żałosnym”, po tym jak ten odrzucił krytykę pod adresem Mistrzostw Świata 2026, twierdząc, że oponenci są „przepełnieni nienawiścią”.
Atak Infantino w mediach społecznościowych
Tydzień po zwycięstwie Hiszpanii nad Argentyną w finale Mistrzostw Świata 2026, prezydent FIFA Gianni Infantino opublikował na Instagramie obszerną odpowiedź dla krytyków turnieju. Opisał wydarzenie, które odbyło się w 16 miastach Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady, jako turniej „zero incydentów, zero wrogości i zero przemocy”, w którym wzięło udział siedem milionów osób z 200 krajów. Najostrzejsze słowa Infantino skierował do dziennikarzy i oponentów, pisząc, że są oni „tak przepełnieni nienawiścią i krytyką, że wszystko to przegapili”.
Do tych, którzy za swoimi piórami i papierami, za swoimi ekranami, szerzą nienawiść i fałszywe plotki, chcę powiedzieć, że podczas gdy wy stoicie z tyłu, my w FIFA jesteśmy na pierwszej linii frontu, organizując, ciężko pracując i dostarczając najlepsze widowisko na świecie. Podczas gdy wy dzielicie, my jednoczymy.
Wskazał również na udział reprezentacji Iranu, która wjechała do Stanów Zjednoczonych bez incydentów pomimo trwających napięć między oboma krajami, jako dowód na jednoczącą moc futbolu. Infantino argumentował, że świat „potrzebuje miłości, a nie nienawiści; tolerancji, a nie podziałów; świętowania, a nie żałoby”.
Tebas odpowiada
Javier Tebas, prezes hiszpańskiej LaLiga, odpowiedział w ciągu kilku godzin na platformie X, nazywając wiadomość Infantino „żałosną”. Tebas podkreślił, że domaganie się przejrzystości od instytucji takiej jak FIFA nie jest aktem nienawiści, lecz obowiązkiem. Zakwestionował czas publikacji oraz defensywny ton wpisu Infantino.
Nikt nie kwestionuje, że futbol to emocje i jedność. Jednak przejrzystość, dobre zarządzanie i odpowiedzialność nigdy nie są nienawiścią; są obowiązkiem. Silne instytucje nie dyskredytują tych, którzy zadają pytania, one na te pytania odpowiadają.
Tebas poszedł o krok dalej, stawiając szereg pytań prezydentowi FIFA. „Kiedy lider poświęca całą wiadomość na dyskredytowanie tych, którzy sprawują uzasadnioną kontrolę, nieuchronnie nasuwa się pytanie... dlaczego właśnie teraz? Czy jest coś, co tłumaczy tak defensywny ton? Czy dzieje się coś, o czym nie wiemy?” – napisał.
Kontrowersje pominięte przez Infantino
Wpis Infantino nie odniósł się bezpośrednio do kilku konkretnych kontrowersji, które towarzyszyły turniejowi. Delegacja irańska ostro krytykowała FIFA za zezwolenie władzom USA na nałożenie ograniczeń, które wymagały od drużyny wjazdu i wyjazdu z kraju w dniu meczu. Somalijski sędzia wyznaczony do sędziowania mundialu, Omar Artan, otrzymał zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych, co Infantino pominął.
Najbardziej dyskusyjny epizod dotyczył amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna. Czerwona kartka, która wykluczyłaby go z meczu 1/8 finału przeciwko Belgii, została anulowana po rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Infantino odniósł się jedynie pośrednio do sporów sędziowskich, nazywając „ciekawym” fakt, że krytyka płynie z krajów, w których podobne praktyki są „powszechne i szeroko akceptowane”.
Potencjalnie błędne czerwone lub żółte kartki, czy też późniejsze decyzje o niekaraniu zawodników w określonych sytuacjach, są w niektórych miejscach powszechne i szeroko akceptowane.
Wzór napięć instytucjonalnych
Wymiana zdań stanowi kolejny punkt zapalny między dwoma najbardziej wpływowymi administratorami w świecie futbolu. Tebas jest stałym krytykiem FIFA pod rządami Infantino, często kwestionując sposób zarządzania organizacją oraz rozszerzanie jej rozgrywek. Wpis Infantino na Instagramie, w którym wezwał krytyków do „chwili refleksji, modlitwy lub obejrzenia meczu piłkarskiego”, został w hiszpańskich mediach odebrany jako bezpośrednia odpowiedź na miesiące kontroli dotyczącej organizacji turnieju, polityki wizowej i decyzji dyscyplinarnych. Mistrzostwa Świata zakończyły się 19 lipca 2026 roku zwycięstwem Hiszpanii nad Argentyną na stadionie MetLife w New Jersey.

