
Szwajcarska prokuratura odrzuca wniosek Włoch o status strony cywilnej w sprawie pożaru w Crans-Montana
Prokuratura w Sion odrzuciła wniosek Włoch o dopuszczenie do udziału w postępowaniu w sprawie pożaru baru w Crans-Montana w charakterze strony cywilnej. Śledczy uznali, że obywatelstwo ofiar oraz koszty pomocy państwa nie dają podstaw do przyznania takiego statusu. Rzym złożył apelację.
Szwajcarska odmowa
Prokuratura w Sion odrzuciła wniosek Włoch o status strony cywilnej w śledztwie dotyczącym sylwestrowego pożaru w barze Le Constellation w Crans-Montana, w którym zginęło 41 osób, a 115 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych było sześcioro włoskich nastolatków w wieku od 15 do 17 lat, a 14 Włochów odniosło obrażenia. Włochy zgłosiły swój wniosek 29 kwietnia, argumentując, że poniosły szkody w wyniku ogromnej mobilizacji zasobów w celu wsparcia swoich obywateli. Decyzję z 23 lipca przekazano adwokatowi Romainowi Jordanowi z Genewy, który reprezentuje włoski rząd. Źródła w Farnesina potwierdziły złożenie apelacji, powołując się na rozporządzenie z 29 lipca. Dokumenty w tej sprawie wpłynęły 6 sierpnia, a Włochy złożyły już odwołanie za pośrednictwem Avvocatura dello Stato.
- Pożar w barze Le Constellation w Crans-Montana; 41 ofiar śmiertelnych i 115 rannych
- Włochy ogłaszają wniosek o status strony cywilnej w śledztwie
- Prokurator w Sion odrzuca wniosek Włoch o status strony cywilnej
- Złożenie dokumentacji sprawy; Włochy potwierdzają apelację od decyzji
Pożar
Ogień wybuchł w noc sylwestrową w barze Le Constellation w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana. Zimne ognie przymocowane do butelki szampana podpaliły sufit, gdy butelkę uniesiono, a pożar w ciągu kilku sekund rozprzestrzenił się wśród około 200 osób, z których wiele było nieletnich. Jedyne wyjście było zbyt wąskie, więc klienci wybili okno, aby uciec. Świadkowie opisywali "absolutną panikę", krzyki, chaos i ludzi przeciskających się przez jedyne dostępne drzwi. Włoskimi ofiarami byli Sofia Prosperi, Chiara Costanzo, Achille Barosi, Giovanni Tamburi, Riccardo Minghetti oraz Emanuele Galeppini, wszyscy w wieku od 15 do 17 lat. Włosi byli najliczniejszą grupą ofiar po Szwajcarach i Francuzach.
- Zmarli (łącznie)
- 41 osoby
- Ranni (łącznie)
- 115 osoby
- Zmarli (Włosi)
- 6 osoby
- Ranni (Włosi)
- 14 osoby
Uzasadnienie prawne
Szwajcarscy prokuratorzy orzekli, że "ani włoskie obywatelstwo kilku ofiar, ani koszty poniesione przez Republikę Włoską na zapewnienie pomocy swoim obywatelom, którzy są ofiarami badanych czynów, nie są wystarczające do przyznania statusu strony poszkodowanej". Prokuratorzy stwierdzili, że aby państwo zostało uznane za poszkodowane, musi być bezpośrednio dotknięte w swoich prawach osobistych, podobnie jak osoba prywatna, a nie jedynie w interesie publicznym, który ma obowiązek chronić. Rozważane zarzuty karne to nieumyślne spowodowanie pożaru, nieumyślne spowodowanie śmierci oraz nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Adwokat Vinicio Nardo, reprezentujący rodzinę Chiary Costanzo, zauważył, że szwajcarskie sądy restrykcyjnie podchodzą do statusu strony cywilnej i odmówiły go już krewnym pierwszego stopnia, którzy nie mieszkali z ofiarami. Dodał, że sędzia mógł rozszerzyć te wąskie kryteria, biorąc pod uwagę znaczenie polityczne i humanitarne sprawy, ale zdecydował się tego nie robić.
Odpowiedź Włoch
Prokurator generalna Gabriella Palmieri Sandulli oświadczyła, że włoska apelacja podważa wszystkie ustalenia szwajcarskiego sądu i powołała się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Nasza apelacja podważa wszystkie ustalenia szwajcarskiego sądu. Są to ustalenia, których nie podzielamy i które zostały wyparte przez orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Będziemy nalegać.
Nardo wyjaśnił praktyczne znaczenie odrzucenia wniosku dla rodzin.
To, co zmienia się w praktyce, to sygnał, jaki na tym etapie otrzymują krewni ofiar. Ponieważ wyraźnie nie odbierają tego jako sygnału bliskości czy przyjaźni ze strony Szwajcarii.
Napięcia dyplomatyczne
Odrzucenie wniosku zwiększa napięcia, które towarzyszą śledztwu od wczesnych etapów. Prokuratura w Rzymie wszczęła równoległe dochodzenie w sprawie śmierci sześciu obywateli Włoch. Pojawiły się oficjalne protesty w związku z brakiem aresztowania małżeństwa Moretti, właścicieli baru i jednych z pierwszych podejrzanych. Około dwa miesiące temu Szwajcaria ogłosiła, że przestanie wysyłać rachunki medyczne włoskim rodzinom ofiar, zamykając rozdział tarć dyplomatycznych, w ramach których rachunki opiewały na dziesiątki tysięcy euro. Prezydent Szwajcarii Guy Parmelin ogłosił tę decyzję, jednak rzeczniczka rządu Nicole Lamon powiedziała dziennikowi La Tribune de Genève, że w kwestii kosztów leczenia nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji.
Szwajcarska reakcja wewnętrzna
W szwajcarskim parlamencie rośnie niezadowolenie z decyzji o nieobciążaniu włoskich ofiar kosztami leczenia. Radna krajowa Celine Amaudruz powiedziała, że otrzymała liczne wiadomości od oburzonych obywateli, którzy mają wrażenie, że Szwajcaria ulega Włochom, a podatnicy są zmuszani do płacenia rachunków innych osób. Poseł Cyril Aellen stwierdził, że Szwajcaria "ulega włoskim syrenom" i że sprawa powinna być rozpatrywana na podstawie prawa powszechnego, gdzie każdy kraj płaci za swoich obywateli. Złożono kilka interpelacji parlamentarnych, wyrażając obawę, że Francja może zażądać takiego samego traktowania.


