
Szef CBA obiecuje pełną współpracę po postawieniu zarzutów trzem funkcjonariuszom w śledztwie dotyczącym Pegasusa
Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Tomasz Strzelczyk wydał w niedzielę oświadczenie, w którym zadeklarował pełną współpracę z prokuraturą, po tym jak trzem obecnym i byłym funkcjonariuszom postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień w śledztwie dotyczącym zakupu i wykorzystania systemu szpiegowskiego Pegasus.
Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) stało się w tym tygodniu przedmiotem głośnego śledztwa karnego, gdy prokuratorzy postawili nowe zarzuty związane z kontrowersyjnym oprogramowaniem szpiegowskim Pegasus. Szef CBA Tomasz Strzelczyk odpowiedział w niedzielę oświadczeniem o współpracy, ogłaszając natychmiastowe zwolnienie jednego z aktywnych funkcjonariuszy i podkreślając, że nikt nie stoi ponad prawem. Ruch ten spotkał się z ostrą ripostą byłego szefa CBA Andrzeja Stróżnego, który zakwestionował ujawnienie wrażliwych informacji operacyjnych.
Zarzuty szczegółowo opisują nadużycie uprawnień inwigilacyjnych
Prokuratura Krajowa (PK) poinformowała 12 czerwca, że przedstawiono dodatkowe zarzuty trzem osobom: Jarosławowi W., byłemu dyrektorowi delegatury CBA w Warszawie; Katarzynie S., byłej naczelnik wydziału operacyjno-śledczego tej delegatury; oraz Angeli P., ekspertce w tym samym wydziale. Wszyscy troje są oskarżeni o działanie wspólnie w celu popełnienia dwóch przestępstw, w tym przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy i wyłudzenia fałszywych poświadczeń.
Pierwszy zarzut dotyczy nielegalnego wszczęcia i wielokrotnego przedłużania kontroli operacyjnej wobec adwokata, przeprowadzonej bez podstaw faktycznych i prawnych. Według rzecznika PK Przemysława Nowaka, podejrzani uzyskali dane z telefonu adwokata (e-maile, SMS-y, MMS-y i komunikatory iMessage oraz WhatsApp) bez wymaganej zgody sądu, naruszając tajemnicę adwokacką. Drugi zarzut dotyczy inwigilacji osoby związanej z branżą public relations, rzekomo opartej na materiałach zebranych nielegalnie podczas wcześniejszej operacji. Prokuratorzy twierdzą, że podejrzani wprowadzili w błąd pierwszego zastępcę prokuratora generalnego oraz sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie w swoich wnioskach.
Strzelczyk deklaruje współpracę
W oświadczeniu opublikowanym na X w niedzielę rano Strzelczyk oświadczył, że jego priorytetem jest działanie Biura z „absolutnym poszanowaniem obowiązującego prawa”.
Kieruję się zasadą, że nikt nie stoi ponad prawem, bez względu na zajmowane stanowisko czy pełnioną funkcję.
Potwierdził, że w konsekwencji postawienia zarzutów aktywna funkcjonariuszka Angela P. została natychmiast zwolniona. „Wszelkie działania naruszające przepisy prawa lub procedury wewnętrzne spotkają się z natychmiastową i stanowczą reakcją” – dodał Strzelczyk, oświadczając, że bierze „pełną odpowiedzialność za obecnie prowadzoną politykę kadrową w Biurze”. Rzecznik rządu Jacek Dobrzyński wcześniej zauważył, że audyty w CBA były przeprowadzane na polecenie ministra-koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, a samo Biuro złożyło w 2024 roku zawiadomienie, które dostarczyło dowodów do śledztwa.
Były szef CBA kontruje obecnego
Pojednawczy ton oświadczenia Strzelczyka spotkał się ze sceptycyzmem ze strony jego poprzednika, płk. Andrzeja Stróżnego, który zakwestionował ujawnienie metod operacyjnych sejmowej komisji ds. Pegasusa.
Opowie pan opinii publicznej i prokuratorowi we właściwym czasie... na czyj rozkaz i w czyim interesie przekazał pan tzw. komisji ds. Pegasusa (i nie tylko jej) informacje dotyczące środków, form i metod pracy operacyjnej służb specjalnych.
Ta wymiana zdań podkreśliła polityczne napięcia wokół długotrwałego śledztwa w sprawie Pegasusa, w którym już w czerwcu 2025 roku postawiono pierwsze zarzuty byłym funkcjonariuszom CBA Jarosławowi W. i Katarzynie S. Podejrzani nie przyznali się do zarzutów i odmówili składania wyjaśnień, jak podała Prokuratura.
Kalendarium śledztwa
Śledztwo, prowadzone przez Zespół Śledczy nr 3 Prokuratury Krajowej od kwietnia 2024 roku, przebiegało w kilku etapach.
- Utworzenie Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej do zbadania zakupu i wykorzystania Pegasusa.
- Postawienie pierwszych zarzutów byłym funkcjonariuszom CBA Jarosławowi W. i Katarzynie S.
- Przedstawienie dodatkowych zarzutów Jarosławowi W., Katarzynie S. i aktywnej funkcjonariuszce Angeli P.
- Prokuratura Krajowa ogłasza nowe zarzuty; Angela P. natychmiast zwolniona.
- Szef CBA Tomasz Strzelczyk wydaje deklarację współpracy; były szef Andrzej Stróżny reaguje krytyką.

