71,3 proc. obszaru Anglii w stanie suszy. Kraj zmaga się z pożarami i piątą falą upałów
National Drought Group ogłosiła 10 sierpnia stan suszy na 71,3 proc. terytorium Anglii po najsuchszym lipcu w historii pomiarów. Strażacy walczą z pożarami w całym kraju, a rolnicy ostrzegają przed wzrostem cen żywności w nadchodzących miesiącach.
Rozszerzenie stanu suszy
National Drought Group zebrała się w poniedziałek 10 sierpnia i ustaliła, że 71,3 proc. Anglii znajduje się obecnie w stanie suszy. To wzrost w porównaniu z obszarami objętymi restrykcjami 29 lipca. Do listy regionów dotkniętych suszą dołączyły East Midlands, Lincolnshire, Northamptonshire, Kent, East Sussex oraz Solent i South Downs. Północno-wschodnia Anglia oraz Yorkshire przeszły w stan „przedłużającej się suchej pogody”, co stanowi etap poprzedzający suszę. Żaden region Anglii nie jest już uznawany za obszar w stanie normalnym. Na dotkniętych terenach mieszka około 45 milionów ludzi. Wszystkie regiony Anglii odczuwają presję na zasoby wodne, co wpływa na rolnictwo, zaopatrzenie publiczne, żeglugę oraz środowisko. W Anglii i Walii odnotowano najsuchszy lipiec od 1836 roku, a w 19 angielskich hrabstwach nie spadła ani kropla deszczu przez cały miesiąc. Anglia otrzymała zaledwie 10 proc. typowych opadów dla lipca, a prognozy zapowiadają piątą w tym roku falę upałów przy znikomych opadach w nadchodzącym tygodniu.
- Ogłoszenie suszy w East Anglia, Hertfordshire i Londynie, Thames Valley, Hampshire i na wyspie Wight, Devon i Cornwall, West Midlands oraz Wessex
- Wybuch pożaru w New Forest w Hampshire; straż pożarna w Nottinghamshire ogłasza poważny incydent w pobliżu Mansfield
- Spotkanie National Drought Group; 71,3 proc. Anglii objęte stanem suszy po dodaniu nowych obszarów
Presja pożarów na służby ratunkowe
Ponad 120 strażaków kontynuowało walkę z pożarem w parku narodowym New Forest w Hampshire, który wybuchł w niedzielę. Straż pożarna w Nottinghamshire ogłosiła poważny incydent tego samego dnia, gdy dwa duże pożary lasów w pobliżu Mansfield nadwyrężyły zasoby. W ostatnich tygodniach duże pożary odnotowano również w Dunwich Heath w Suffolk, Headon Warren na wyspie Wight, Llanwonno w dolinie Rhondda w południowej Walii oraz w parku narodowym Cairngorms w Szkocji. Związek zawodowy strażaków (Fire Brigades Union) opisał to lato jako „bezprecedensowy okres niebezpiecznych i gwałtownych pożarów”, podczas gdy kraj przygotowuje się na piątą falę upałów. Sekretarz generalny FBU Steve Wright nazwał zapewnienie odpowiednio wyposażonych strażaków do walki z zagrożeniami „priorytetem narodowym”.
Wewnętrzny raport, do którego dotarł „The Guardian”, wskazuje, że straż pożarna w Londynie odebrała 75 652 zgłoszenia alarmowe między 1 kwietnia a 9 lipca, co stanowi wynik o 31 proc. wyższy od średniej z ostatnich pięciu lat. Liczba incydentów wzrosła o blisko jedną czwartą do 42 943. Londyńscy strażacy interweniowali w tym czasie przy 392 pożarach roślinności i 68 akcjach ratownictwa wodnego.
- Zgłoszenia alarmowe
- 75652
- Incydenty
- 42943
- Pożary roślinności
- 392
- Akcje ratownictwa wodnego
- 68
Ostrzeżenia dotyczące dostaw żywności i cen
Alistair Carmichael, przewodniczący komisji ds. środowiska, żywności i spraw wiejskich Izby Gmin, stwierdził, że konsumenci odczują skutki tegorocznej pogody w ciągu sześciu do 12 miesięcy. Oczekuje się niższych zbiorów pszenicy i jęczmienia, a import z Europy kontynentalnej nie przyniesie ulgi, ponieważ kraje te zmagają się z podobnymi warunkami.
Jeśli zmniejszysz podaż, utrzymując popyt na tym samym poziomie, ceny wzrosną. Dlatego w drugiej połowie roku czeka nas fala inflacyjnych szoków cenowych żywności dla wszystkich.
Analiza Energy and Climate Intelligence Unit szacuje, że gorące i suche warunki mogą obniżyć zbiory zbóż i roślin oleistych w kraju o 2,5 miliona ton w porównaniu z wcześniejszymi prognozami. Prezes National Farmers' Union, Tom Bradshaw, przyznał, że warunki te wpędziły sektor rolniczy w poważne kłopoty.
To jedna z najpoważniejszych susz, jakich doświadczyło wielu rolników i plantatorów. Zbiory wyglądają słabo, rolnicy mają trudności z dostępem do wody do nawadniania owoców i warzyw, a hodowcy zwierząt muszą zużywać trawę skoszoną wiosną, przeznaczoną na zimowe zapasy paszy dla bydła, ponieważ obecnie prawie nic nie rośnie.
Ostrzeżenia firm wodociągowych
Wessex Water poinformowało, że ich zbiorniki są wypełnione w około 58 proc., a 30-procentowy wzrost zużycia wody w warunkach suszy stwarza wyzwania dla zaopatrzenia. Dyrektor ds. zaopatrzenia w wodę Will Willoughby przekazał, że zakaz używania węży ogrodowych jest możliwy, jeśli klienci nie ograniczą zużycia, zaznaczając, że firma utrzymuje 50-letni rekord bez takich restrykcji. Dodał, że wąż ogrodowy lub zraszacz może zużywać do 1000 litrów wody na godzinę. Przeciętny mieszkaniec Wielkiej Brytanii zużywa około 142 litrów wody dziennie.
Zakaz może mieć znaczący wpływ na naszych klientów. Mamy 50-letni rekord bez zakazu używania węży ogrodowych, z czego jesteśmy niezwykle dumni, ale rozumiemy, że może się to zmienić w przyszłości, jeśli nie wprowadzimy tych drobnych zmian.


