
Fabian Staudenmann wygrywa Schwägalp-Schwinget, zapaśnicy z Berna dominują na zawodach
Fabian Staudenmann odniósł 16 sierpnia swoje piąte z rzędu zwycięstwo w zawodach Kranzfest podczas Schwägalp-Schwinget, pokonując w finale Larsa Zaugga w zaledwie kilka sekund. Zapaśnicy z Berna zajęli siedem z dziewięciu czołowych miejsc.
Staudenmann dominuje na Schwägalp
Fabian Staudenmann, 26-latek z Guggisberg, wygrał 16 sierpnia 2026 roku 26. edycję zawodów Schwägalp-Schwinget, pokonując w rundzie finałowej swojego kolegę z kantonu Berno, Larsa Zaugga. Pojedynek trwał zaledwie kilka sekund (źródła podają od czterech do jedenastu sekund), a Staudenmann wykonał krótki rzut, który posłał Zaugga na trociny. Było to jego 12. zwycięstwo w 12 dotychczasowych pojedynkach z Zauggiem oraz szósta wygrana w sześciu walkach tego dnia. Dzięki temu triumfowi Staudenmann został pierwszym zapaśnikiem spoza regionu Nordostschweiz, który dwukrotnie wygrał Bergkranzfest na Schwägalp (poprzednio zwyciężył w 2024 roku jako współzwycięzca).
Zwycięstwo to przedłuża serię Staudenmanna do pięciu wygranych Kranzfest z rzędu i sześciu zwycięstw w festiwalach w tym sezonie. Ostatni raz przegrał walkę podczas Nordostschweizer Schwingfest pod koniec czerwca. Na trzy tygodnie przed Kilchberg-Schwinget, najważniejszym wydarzeniem sezonu, Staudenmann wyrósł na zdecydowanego faworyta.
- Staudenmann pokonuje lokalnego faworyta Wernera Schlegela w pierwszej walce
- Schlegel wycofuje się z zawodów z powodu kontuzji
- Czterech zapaśników z Berna dzieli szczyt tabeli
- Michael Moser pokonuje Michaela Ledermanna, zapewniając sobie drugie miejsce
- Staudenmann rzuca Larsa Zaugga na trociny w kilka sekund, wygrywając festiwal
Dominacja Berna i klęska Nordostschweiz
Bernski związek zapaśniczy doprowadził do sytuacji, którą SRF News określiło mianem "veritables Debakel" (prawdziwej klęski) dla gospodarzy z Nordostschweiz. Po pięciu rundach czterech zapaśników z Berna zajmowało szczyt tabeli, mimo że musieli odbierać punkty sobie nawzajem. Do końca zawodów zapaśnicy z Berna zajęli siedem z dziewięciu czołowych miejsc. Michael Moser zajął drugie miejsce po pokonaniu Michaela Ledermanna w szóstej rundzie, a Zaugg uplasował się na trzeciej pozycji.
- Zapaśnicy z Berna
- 7
- Pozostali zapaśnicy
- 2
Armon Orlik, 31-letni Schwingerkönig z Gryzonii, był najwyżej sklasyfikowanym lokalnym zawodnikiem. Wygrał cztery z sześciu walk, ale przegrał z Dominikiem Gasserem przed przerwą obiadową oraz z Moserem w piątej rundzie. Nigdy nie otrzymał maksymalnej noty i zakończył zawody na współdzielonym czwartym miejscu, wraz z Josiasem Müllerem i Damianem Ottem na piątej pozycji.
Problemy zdrowotne gospodarzy
Problemy gospodarzy pogłębiły kontuzje kluczowych zawodników. Werner Schlegel, lokalny faworyt z St. Gallen, rozpoczął turniej od porażki ze Staudenmannem w pierwszej rundzie, następnie wygrał dwie walki i zremisował jedną z Zauggiem. Po czwartej rundzie Schlegel wycofał się z zawodów z powodu kontuzji. Powracał on do sportu po urazie więzadła przyśrodkowego, którego doznał podczas zawodów na Brünig. Samuel Giger, broniący tytułu współmistrza z 2025 roku, wycofał się przed weekendem z powodu kontuzji barku, z którą zmaga się od początku czerwca. Marcel Räbsamen, drugi ze współmistrzów z 2025 roku, zerwał więzadło krzyżowe w maju i był obecny jedynie w roli wspierającej.
Alpiger wygrywa w Mümliswil
Podczas Nordwestschweizer Schwingfest w Mümliswil, odbywających się tego samego dnia, Nick Alpiger odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Teilverbandsfest. Alpiger pokonał Larsa Voggenspergera w rundzie finałowej po ośmiu i pół minucie walki. Był to emocjonalny moment dla Alpigera, który dwukrotnie wcześniej docierał do finału NWS.
To wspaniałe uczucie. Trenuję z Larsem od dłuższego czasu. Jest jak maszyna, to prawdziwy wojownik. Muszę podziękować klubowi zapaśniczemu z Binningen za przyjęcie mnie. To, co dzisiaj pokazałem, jest również waszą zasługą. Zawsze mam ciężkie walki z Larsem, zazwyczaj to on wygrywa. Tym razem pomyślałem: wszystko albo nic, i udało mi się wygrać.
Reakcja Staudenmanna
Po finale Staudenmann podsumował swoje osiągnięcie oraz krótki czas trwania walki.
To bardzo fajne i wiele dla mnie znaczy. Wiedziałem, że remis wystarczy. Ale widziałem, jak Lars dzisiaj walczył, był bardzo silny, wielki komplement dla niego. Przy pierwszym chwycie poczułem się pewnie i pomyślałem, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Cierpi się trochę mniej, gdy wszystko kończy się tak szybko. Nie lubię uczucia przed i w trakcie rundy finałowej, więc cieszę się, że nie trwała ona tak długo.
Zapytany o to, że jest pierwszym zawodnikiem spoza Nordostschweiz, który dwukrotnie wygrał na Schwägalp, odpowiedział:
Nie wiedziałem o tym, ale to oczywiście bardzo fajne, zwłaszcza w kontekście kamienia, na którym wyryte jest nazwisko. To dla mnie wiele znaczy.


