
Prokuratura w Warszawie odmawia śledztwa wobec Sikorskiego za nazwanie Macierewicza „świrem” w Sejmie
Prokuratura w Warszawie nie będzie prowadzić śledztwa wobec ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego za nazwanie posła opozycji Antoniego Macierewicza „świrem” podczas debaty sejmowej, uznając, że sprawa powinna być rozpatrywana w trybie prywatnego oskarżenia.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła 10 czerwca wszczęcia śledztwa w sprawie tego, czy minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zniesławił posła Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Antoniego Macierewicza, nazywając go „świrem” podczas posiedzenia Sejmu. Decyzję ogłoszono 16 czerwca.
Wymiana zdań w Sejmie
13 marca 2026 roku podczas debaty sejmowej nad wetem prezydenta Karola Nawrockiego wobec programu pożyczek obronnych SAFE Sikorski zwrócił się bezpośrednio do Macierewicza z mównicy. „Antek, świrze, gdzie są Caracale? Gdzie są Mistrale za jedno euro? Gdzie są dowody zamachu smoleńskiego?” – pytał. Uwagi dotyczyły decyzji o zakupie śmigłowców i okrętów wojennych, które Macierewicz podejmował jako minister obrony, oraz jego wieloletnich twierdzeń na temat katastrofy smoleńskiej w 2010 roku.
Dlaczego prokuratura odmówiła
Zniesławienie na podstawie art. 212 Kodeksu karnego jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego. Prokurator może wkroczyć tylko wtedy, gdy wymaga tego praworządność lub interes publiczny. Rzecznik prokuratury, prokurator Piotr Antoni Skiba, stwierdził, że te warunki nie zostały spełnione.
Prokurator wziął pod uwagę, że pokrzywdzony jest w stanie samodzielnie dochodzić swoich praw w sądzie, biorąc pod uwagę jego bogate doświadczenie sądowe, w tym szereg procesów, które zakończyły się pomyślnie dla Antoniego Macierewicza.
Skiba zauważył również, że w ciągu ostatnich 10 lat Sikorski wielokrotnie używał określenia „świr” wobec Macierewicza, jednak były minister nigdy nie podjął kroków prawnych. „Skoro sam pokrzywdzony przez tyle lat nie chciał skorzystać ze środków ochrony swojego dobrego imienia, nie wydaje się właściwe ani uzasadnione, aby prokurator go wyręczał” – dodał Skiba.
Ostre słowa pod adresem obu stron
Decyzja nie usprawiedliwiała języka Sikorskiego. Prokurator stwierdził, że słowa ministra spraw zagranicznych „odbiegają od standardów kulturalnej komunikacji i dobrych obyczajów oraz nie licują z godnością państwa”. Jednak w oświadczeniu skrytykowano również zachowanie samego Macierewicza podczas tej samej debaty, uznając je za „w żaden sposób nie dające się pogodzić z godnością państwa” i stwierdzając, że marszałek Sejmu, mimo zauważenia okoliczności, nie skorzystał z dostępnych narzędzi w celu przywrócenia porządku.
Co dalej
Orzeczenie nie uniemożliwia Macierewiczowi dochodzenia roszczeń. Może on wnieść prywatny akt oskarżenia do sądu jako oskarżyciel prywatny. Sprawa została zainicjowana wnioskiem posła PiS Bartosza Kownackiego; sam Macierewicz nie złożył prywatnej skargi.
- Sikorski nazywa Macierewicza „świrem” podczas debaty sejmowej nad wetem ustawy SAFE.
- Prokurator okręgowy w Warszawie wydaje decyzję odmawiającą wszczęcia śledztwa.
- Prokuratura ogłasza decyzję publicznie.


