
Rzecznik rządu Grecji w ogniu krytyki po propozycji ograniczenia zasiłków dla bezrobotnych do dwóch miesięcy
Pavlos Marinakis określił swoją propozycję ograniczenia zasiłków dla bezrobotnych do dwóch miesięcy jako prywatne stanowisko, co wywołało falę krytyki ze strony greckich partii opozycyjnych.
Wypowiedź w publicznej stacji ERT
Pavlos Marinakis, rzecznik rządu Grecji i wiceminister przy premierze, wywołał spór polityczny 11 września 2026 r., postulując ograniczenie zasiłków dla bezrobotnych podczas wywiadu w telewizji ERT. Marinakis stwierdził, że świadczenia powinny być oceniane od zera i argumentował, że wypłaty nie powinny trwać dłużej niż dwa miesiące. Podczas audycji przekonywał, że obecna stopa bezrobocia w Grecji jest niższa niż w wielu silniejszych gospodarkach, nazywając ten spadek osiągnięciem kraju. Dodał również, że w Grecji nie ma obecnie osoby, która chce znaleźć pracę, a nie może jej dostać.
Rzecznik wyjaśnia, że to prywatna opinia
Po krytyce ze strony wielu grup opozycyjnych, Marinakis odniósł się do swoich słów później tego samego dnia w wywiadzie dla rozgłośni radiowej Real Voice 99.5 z Rodos. Stwierdził, że reagujące partie polityczne wyważają otwarte drzwi, wyjaśniając, że w telewizyjnym wywiadzie wyraźnie przedstawił swoją sugestię jako osobiste stanowisko, a nie oficjalną propozycję rządu. Marinakis dodał, że artykułował ten pogląd wielokrotnie w przeszłości. Zaznaczył, że gdyby taka propozycja miała być kiedykolwiek rozważana, państwo musiałoby ustanowić ukierunkowane przepisy dla konkretnych grup wrażliwych, w tym bezrobotnych matek, starszych osób poszukujących pracy oraz pracowników sezonowych.
Partie, które wydały oświadczenia, wyważają otwarte drzwi, biorąc pod uwagę fakt, że w udzielonym przeze mnie wywiadzie niejednokrotnie wyjaśniałem, iż wyrażam czysto osobiste stanowisko i propozycja ta nie stanowi centralnej propozycji rządu.
- Pavlos Marinakis proponuje ocenę zasiłków dla bezrobotnych od zera i ograniczenie ich do dwóch miesięcy.
- Kostas Tsoukalas oskarża rząd o przygotowywanie ukrytej agendy mającej na celu demontaż pomocy dla bezrobotnych.
- Marinakis wyjaśnia, że jego propozycja jest osobistą opinią, a nie oficjalną polityką rządu.
- Nikos Pappas krytykuje propozycję jako odpychającą inżynierię społeczną i prosi premiera o wyjaśnienie oficjalnej polityki.
- Anna Papadopoulou stwierdza, że zasiłki dla bezrobotnych pochodzą ze składek pracowników, a nie z państwowej jałmużny.
PASOK odrzuca rozróżnienie między poglądami prywatnymi a oficjalnymi
Partie opozycyjne szybko odrzuciły wyjaśnienia rzecznika, utrzymując, że rzecznik rządu i bliski współpracownik premiera nie może oddzielać poglądów osobistych od polityki państwa. Kostas Tsoukalas, rzecznik prasowy PASOK-Ruchu na rzecz Zmian, opisał Marinakisa jako osobę, która ujawniła ukrytą agendę Nowej Demokracji na wypadek reelekcji premiera Kyriakosa Mitsotakisa. W późniejszym oświadczeniu partyjnym PASOK odrzucił tę linię obrony, deklarując, że rzecznicy rządu nie wyrażają prywatnych opinii i nazywając dwumiesięczną propozycję skrajnie antyspołeczną. Tsoukalas stwierdził, że społeczeństwo wystarczająco zapłaciło za neoliberalną politykę partii rządzącej, przeciwstawiając propozycję programowi PASOK, który zakłada wzmocnienie układów zbiorowych i powrót do ustalania ustawowej płacy minimalnej przez partnerów społecznych.
SYRIZA i ELAS potępiają proponowane cięcia socjalne
Podczas konferencji prasowej na 90. Międzynarodowych Targach w Salonikach, sekretarz Komitetu Centralnego SYRIZA Nikos Pappas scharakteryzował propozycję jako odpychającą inżynierię społeczną, która błędnie przedstawia wszystkich bezrobotnych jako osoby unikające pracy. Pappas zażądał, aby premier Mitsotakis wyjaśnił oficjalne stanowisko swojej partii, zanim zacznie zabiegać o poparcie wyborców, jednocześnie wzywając do wycofania propozycji z debaty publicznej. Zauważył również, że rząd nie wyjaśnił jeszcze rosnącej rozbieżności między danymi o bezrobociu publikowanymi przez Grecki Urząd Statystyczny a tymi rejestrowanymi przez Publiczną Służbę Zatrudnienia.
Z całego serca mam nadzieję, że opinia pana Marinakisa pozostanie osobista.
Anna Papadopoulou, zastępczyni rzecznika prasowego ELAS, stwierdziła, że pomoc dla bezrobotnych jest finansowana bezpośrednio ze składek społecznych pracowników, a nie jest państwową jałmużną. Papadopoulou skrytykowała priorytety fiskalne administracji, przeciwstawiając proponowany dwumiesięczny limit zasiłków odmowie nałożenia wyższych podatków na najbogatszy 1% populacji.


