
Spór na linii rząd-prezydent o raport CIA. Urzędnicy Nawrockiego kwestionują słowa Tuska
Współpracownicy prezydenta Karola Nawrockiego podważyli wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczące tajnego raportu CIA. Wywołało to ostry spór między rządem a Kancelarią Prezydenta w kwestii obiegu informacji wywiadowczych.
Spór o raport wywiadowczy
W Polsce wybuchł spór polityczny po tym, jak współpracownicy prezydenta zakwestionowali twierdzenia premiera Donalda Tuska dotyczące raportu Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). Podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie 10 września 2026 r. Tusk oświadczył, że otrzymał bezpośrednio od dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a ocenę dotyczącą potencjalnych zagrożeń ze strony Rosji w nadchodzących miesiącach. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, napisał w serwisie X, że na biurku nie było żadnego tajnego raportu CIA, nazywając te twierdzenia zmyślonym kłamstwem. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, stwierdził 18 września 2026 r., że dokument ten prawdopodobnie w ogóle nie istnieje.
Przekazywanie informacji między służbami
Mimo publicznego sporu o istnienie formalnego dokumentu, rząd i prezydent potwierdzili, że ustalenia wywiadowcze zostały przekazane. Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, spotkał się z Ratcliffe'em w siedzibie CIA 8 września 2026 r., a następnie 17 września 2026 r. zainicjował odprawę z Bartoszem Grodeckim, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Grodecki przekazał, że otrzymał informacje od Siemoniaka i przekazał je bezpośrednio prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Dodał, że format przekazu był drugorzędny i potwierdził, że wersja pisemna ma zostać dostarczona.
Minister Tomasz Siemoniak przekazał mi informacje, które uzyskał od szefa CIA w zeszłym tygodniu. Przekazałem już te informacje prezydentowi.
- Dyrektor CIA John Ratcliffe spotyka się z szefami rosyjskiego wywiadu w Moskwie
- Donald Tusk ostrzega przed eskalacją ze strony Rosji po odprawie z Markiem Rutte z NATO
- Tomasz Siemoniak spotyka się z Johnem Ratcliffe'em w siedzibie CIA
- Donald Tusk ogłasza otrzymanie raportu wywiadowczego od dyrektora CIA
- Tomasz Siemoniak informuje Bartosza Grodeckiego, który przekazuje ustalenia Karolowi Nawrockiemu
- Współpracownicy prezydenta kwestionują istnienie formalnego raportu CIA
Reakcja rządu i rady bezpieczeństwa
Oświadczenia Kancelarii Prezydenta wywołały krytykę ze strony MSZ. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki określił wpisy Przydacza mianem skandalu, stwierdzając, że urzędnicy prezydenta prowadzą polityczne gry w czasie zagrożenia bezpieczeństwa. Bogucki podtrzymał, że choć zagrożenia ze strony Rosji są rozpoznawane, kwestie bezpieczeństwa narodowego nie powinny służyć jako instrument polityki wewnętrznej. Potwierdził, że Nawrocki nie planuje na tym etapie zwoływać Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN), argumentując, że organ ten nie powinien być zwoływany przy każdej pojawiającej się informacji.
To, co robią w bardzo poważnej sytuacji dla bezpieczeństwa Polski politycy PiS, niestety w tym urzędnicy prezydenccy, jak pan Przydacz, jest absolutnym skandalem.
Rozmowy o obronności i wizyta w USA
Odprawa następuje po wcześniejszych ostrzeżeniach regionalnych, w tym ocenie z 29 sierpnia 2026 r. przekazanej przez sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego oraz wizycie Ratcliffe'a w Moskwie 25 sierpnia 2026 r., gdzie spotkał się z szefami rosyjskiego wywiadu Siergiejem Naryszkinem i Aleksandrem Bortnikowem. Nawrocki ma zaplanowane na 18 września 2026 r. spotkanie z wicepremierem i ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz szefem Sztabu Generalnego gen. Wiesławem Kukułą. Po tych rozmowach prezydent z małżonką udadzą się do Stanów Zjednoczonych na Zgromadzenie Ogólne ONZ w Nowym Jorku. Bogucki odniósł się również do negocjacji w sprawie stałej bazy wojskowej USA w Polsce, stwierdzając, że oba kraje są bliskie finalizacji procesu, choć ostateczna liczba żołnierzy i lokalizacje wymagają zaangażowania rządu.


