
Kancelaria Prezydenta odpowiada na krytykę dotyczącą koni w ośrodku w Promniku
Kancelaria Prezydenta RP broni obecności trzech koni w ośrodku w Promniku, wskazując, że zwierzęta są tam utrzymywane przez kolejne administracje od lat 90. XX wieku.
Śledztwo w sprawie koni w Promniku
Raport śledczy opublikowany przez Gazetę Wyborczą dotyczący zwierząt w państwowym ośrodku doprowadził do politycznego starcia między rządem a Kancelarią Prezydenta. Ustalono, że trzy konie stacjonujące w prezydenckim ośrodku w Promniku (około 100 kilometrów na wschód od Warszawy) są utrzymywane na użytek prezydenta Karola Nawrockiego, jego żony i córek. Po publikacji raportu politycy koalicji rządzącej rozpoczęli serię wpisów i nagrań w mediach społecznościowych, krytykując to rozwiązanie. Premier Donald Tusk włączył się w dyskusję na platformie X, publikując archiwalne zdjęcie z własnej przejażdżki konnej.
Jeździłem słabo, ale za własne pieniądze.
Reakcje rządu i odpowiedź prezydencka
Rzecznik rządu Adam Szłapka również włączył się do dyskusji, publikując nagranie wideo ze swojej przejażdżki konnej przez Bieszczady. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiedział stanowczo w mediach społecznościowych, odrzucając krytykę i argumentując, że koalicja rządząca przekształca rutynową sprawę administracyjną w sztuczny skandal. Leśkiewicz stwierdził, że przeciwnicy polityczni uporczywie trzymają się tematu mimo długoletniej obecności zwierząt w rezydencjach państwowych. Opisał retorykę polityczną przedstawicieli koalicji jako próbę uderzenia w głowę państwa poprzez wprowadzające w błąd kampanie medialne.
Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby mierzyć się z kolejną kampanią medialnej propagandy wymierzoną w prezydenta Polski.
Historyczna obecność zwierząt w kolejnych prezydenturach
Historyczne doniesienia Super Expressu wykazały, że utrzymywanie zwierząt gospodarskich i dzikich w ośrodku w Promniku jest standardową praktyką od początku lat 90. XX wieku. Za prezydentury Lecha Wałęsy w obiekcie trzymano konie, a także świnie wietnamskie, kozy, owce, kury, daniele, muflony, jelenie, sarny i zebry. Za czasów byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na terenie posiadłości wybudowano stajnię, a konie sprowadzono ze stadniny państwowej w Łącku. Utrzymywanie zwierząt kontynuowano pod rządami kolejnych liderów, a były prezydent Andrzej Duda utrzymywał na terenie posiadłości lamy i kuca.
- Konie, świnie wietnamskie, kozy, owce, kury, jelenie i zebry utrzymywane w Promniku
- Na terenie posiadłości wybudowano stajnię, sprowadzono konie ze stadniny w Łącku
- Lamy i kuc utrzymywane w ośrodku obok innych zwierząt
- Trzy konie stacjonujące w rezydencji na użytek prezydenta i jego rodziny
Krytyka ekonomiczna i zarzuty o odwracanie uwagi
Leśkiewicz argumentował, że koalicja rządząca wykorzystuje kwestię jeździecką, aby odwrócić uwagę od szerszych wyzwań krajowych. Rzecznik stwierdził, że przedstawiciele rządu otrzymali instrukcje od kierownictwa politycznego, aby tworzyć zastępcze kontrowersje zamiast zajmować się poważnymi trudnościami finansowymi. Leśkiewicz zauważył, że długoterminowy rating kredytowy Polski został niedawno obniżony po raz pierwszy od 24 lat, deficyt budżetowy osiągnął rekordowy poziom, a publiczna służba zdrowia zmaga się z poważnymi niedoborami finansowania. Stwierdził, że koalicja rządząca będzie nadal wykorzystywać takie kontrowersje, aby uniknąć kontroli nad zarządzaniem gospodarczym.
Kiedy brakuje pieniędzy na służbę zdrowia, deficyt budżetu państwa osiąga rekordowe rozmiary, a długoterminowy rating kredytowy Polski został obniżony po raz pierwszy od 24 lat, otrzymali polecenie od Managera, by szukać kolejnych tematów zastępczych.


