
Sinner i Sabalenka przetrwali groźne momenty, awansując do trzeciej rundy Wimbledonu; Rinderknech czeka na Djokovicia
Liderzy światowych rankingów Jannik Sinner i Aryna Sabalenka musieli bronić piłek setowych, zanim awansowali do trzeciej rundy Wimbledonu, a Francuz Arthur Rinderknech zapewnił sobie potencjalny pojedynek z Novakiem Djokoviciem.
Kolejny sprawdzian dla Sinnera
Broniący tytułu i lider światowego rankingu Jannik Sinner potrzebował pięciu setów w swoim meczu otwarcia i w środę ponownie nie wyglądał pewnie przeciwko Portugalczykowi Nuno Borgesowi. Włoch ostatecznie zwyciężył 7-6 (7-4), 7-6 (7-2), 6-4 na Korcie Centralnym, ale musiał bronić piłki setowej w drugiej partii, zanim jego serwis przejął kontrolę. Sinner posłał 22 asy i wygrał 82 procent punktów po swoim pierwszym podaniu, co wystarczyło, by ujarzmić 48. rakietę świata. W kolejnej rundzie zmierzy się z Amerykaninem Jensonem Brooksbym o miejsce w 1/8 finału.
Sabalenka powstrzymuje Kessler
Droga Aryny Sabalenki do trzeciej rundy wydawała się prosta, gdy błyskawicznie wygrała pierwszego seta 6-1, ale w drugim Amerykanka McCartney Kessler rzuciła na Białorusinkę wszystko, co miała. Kessler wyszła na prowadzenie 5-2, a później miała dwie piłki setowe przy serwisie przy stanie 5-3, dopóki Sabalenka nie odrobiła przełamania czystym returnem na wymaganie. Tie-break był równie napięty: Kessler dwukrotnie była o dwa punkty od wymuszenia decydującego seta, zanim Sabalenka wykorzystała trzecią piłkę meczową forhendowym winnerem, kończąc wynikiem 7-6 (11/9).
To była prawdziwa walka i jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się utrzymać w tym drugim secie, by dojść do tie-breaka. Ona naprawdę mnie sprawdziła i jestem bardzo szczęśliwa, że zdałam ten test.
Czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, która dotarła do 14 kolejnych ćwierćfinałów wielkoszlemowych i przegrała w półfinale podczas każdej z trzech ostatnich wizyt na Wimbledonie, oceniła swoją waleczność na „dziewięć w skali dziesięciu” po meczu. Teraz czeka ją Łotyszka Jelena Ostapenko, zwyciężczyni French Open 2017, która wcześniej tego dnia straciła tylko dwa gemy przeciwko Antonii Ruzić. Gdyby Sabalence powinęła się noga w dalszej części turnieju, Kazaszka Jelena Rybakina mogłaby jej odebrać pozycję liderki rankingu WTA.
Francuskie humory mieszane
Arthur Rinderknech został pierwszym Francuzem w trzeciej rundzie, pokonując Czecha Martina Damma 6-4, 7-6 (7-1), 6-3, nie tracąc ani jednej piłki breakowej. To zwycięstwo wyrównuje jego najlepszy wynik w All England Club, powtarzając występ w trzeciej rundzie, który zakończył się w zeszłym roku porażką z Kamilem Majchrzakiem. Jego prawdopodobnym kolejnym rywalem jest Novak Djoković, o ile 24-krotny mistrz wielkoszlemowy pokona Stefanosa Tsitsipasa w swoim meczu drugiej rundy. Wcześniej w środę inny Francuz, Térence Atmane, uległ Amerykaninowi Francesowi Tiafoe w czterech setach 7-6 (8-6), 6-1, 4-6, 6-4, po wznowieniu meczu przerwanego poprzedniego wieczoru.
Trawa dostaje w kość
Nawierzchnia na korcie bazowym już widocznie się zużywa po trzech dniach gry, a słynna trawa Wimbledonu radzi sobie z potężnymi uderzeniami współczesnego tenisa, zwłaszcza pod potężną grą z głębi kortu Sinnera. Na razie warunki nie przeszkodziły czołowym nazwiskom w awansie, ale nawierzchnia może stać się czynnikiem w miarę upływu dwutygodniowego turnieju.


