Dyplomacja · Knoxville i Warszawa
Radosław Sikorski odpowiada Pete'owi Hegsethowi. Chodzi o słowa amerykańskiego sekretarza wojny na temat sojuszników w Afganistanie
Wicepremier Radosław Sikorski odpowiedział amerykańskiemu sekretarzowi wojny Pete'owi Hegsethowi, który podczas spotkania z kadetami w Tennessee stwierdził, że w walki w Afganistanie zaangażowanych było niewielu sojuszników. Sikorski przypomniał o 44 polskich żołnierzach, którzy zginęli w prowincji Ghazni.

- 2001USA rozpoczynają operację Enduring Freedom, którą Polska wspiera
- 2002Polska wysyła kontyngent GROM i pierwszą 300-osobową grupę do ISAF
- 2007Polska przejmuje odpowiedzialność za dwie afgańskie prowincje
- 2021Koniec obecności NATO, zgodnie z zakresem 2001–2021 cytowanym przez RMF
Uwagi Hegsetha w Knoxville
W sobotę 17 października amerykański sekretarz wojny Pete Hegseth podczas spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxville mówił o swojej służbie w Afganistanie. Stwierdził, że w operacje kinetyczne zaangażowanych było może pięć krajów sojuszniczych, a bliżej prawdy byłoby stwierdzenie, że jeden lub dwa. Wspomniał, że widząc flagi około 50 państw w kwaterze głównej w Kabulu, żołnierze żartowali, iż akronim ISAF oznacza „I Saw Americans Fighting” (Widziałem walczących Amerykanów). Podobny żart na temat ISAF wygłosił już w zeszłym roku, co również spotkało się z krytyką.
Odpowiedź Warszawy
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odpowiedział na platformie X, zwracając się bezpośrednio do amerykańskiego sekretarza. Napisał:
„Powiedz to, panie sekretarzu, rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając trudną prowincję Ghazni.”
Polska odpowiadała m.in. za operacje w Ghazni, prowincji uważanej za jedną z najtrudniejszych w kraju. Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, napisał, że sojusznicy nie powinni drwić z przelanej wspólnie krwi. Dodał, że polskim żołnierzom należą się przeprosiny i przypomniał, że oprócz 44 zabitych, setki Polaków zostało rannych podczas misji afgańskiej. Komentarze Hegsetha wpisują się w szerszy schemat. W styczniu Donald Trump opisał amerykańskich sojuszników w Afganistanie jako osoby, które trzymały się z dala od linii frontu, co wywołało oburzenie i protesty po obu stronach Atlantyku. Po krytyce ze strony europejskich przywódców, w tym brytyjskiego premiera, Trump później chwalił odwagę brytyjskich żołnierzy.
Misja NATO i rola Polski
Misja w Afganistanie to jedyny przypadek, w którym NATO uruchomiło Artykuł 5, klauzulę o wzajemnej obronie. Zginęło w niej ponad 1000 żołnierzy NATO, w tym 459 Brytyjczyków i 44 Polaków. RMF podaje szerszą liczbę około 3500 żołnierzy z krajów sojuszniczych, którzy zginęli w latach 2001–2021, z czego około 2500 to Amerykanie, więc obie liczby obejmują różne zakresy.
- Wielka Brytania
- 459 polegli żołnierze
- Polska
- 44 polegli żołnierze
Dane z tekstu artykułu
Polska wsparła rozpoczętą w 2001 roku amerykańską operację Enduring Freedom. W 2002 roku wysłała kontyngent obejmujący siły specjalne GROM, saperów i logistyków, wraz z pierwszą grupą 300 żołnierzy do dowodzonych przez NATO sił ISAF. W 2007 roku Polska przejęła odpowiedzialność za dwie afgańskie prowincje, a liczebność kontyngentu osiągnęła szczyt ponad 2500 żołnierzy.
Po zakończeniu ISAF polscy żołnierze dołączyli do misji doradczo-szkoleniowej Resolute Support. Polska obecność w Afganistanie trwała prawie dwie dekady i ten dorobek jest teraz w centrum sporu.