
Simon Levy skazany na dożywocie za morderstwo dwóch kobiet. Sprawca był pod nadzorem policji
Czterdziestoletni Simon Levy usłyszał w sądzie Old Bailey wyrok dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwa Carmenzzy Valencii-Trujillo i Sheryl Wilkins w Londynie w 2025 roku oraz za zgwałcenie trzeciej kobiety. Sprawca pozostawał na wolności mimo statusu zarejestrowanego przestępcy seksualnego.
Zbrodnie
Czterdziestoletni Simon Levy z Tottenhamu w północnym Londynie został w środę 12 sierpnia 2026 roku skazany przez sędziego Marka Lucrafta KC w sądzie Old Bailey na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości ubiegania się o zwolnienie. Ława przysięgłych uznała go w piątek 7 sierpnia za winnego morderstwa 53-letniej Carmenzzy Valencii-Trujillo, do którego doszło 17 marca 2025 roku w częściowo opuszczonym wieżowcu, oraz 39-letniej Sheryl Wilkins, zamordowanej 24 sierpnia 2025 roku na parkingu w Tottenhamie. Levy został również skazany za zgwałcenie, pobicie i uduszenie trzeciej kobiety w styczniu 2025 roku na tym samym parkingu, zaledwie osiem minut drogi pieszo od domu, w którym mieszkał z matką i siostrą. Ofiara, która przeżyła atak, złożyła obciążające go zeznania. Podczas ogłaszania wyroku Levy przebywał w areszcie, mając na oczach ciemne okulary z powodu urazu.
Schemat działania
Jak ustalili przysięgli, ofiarami Levy'ego były kobiety świadczące usługi seksualne lub wykonujące czynności seksualne w zamian za pieniądze bądź narkotyki. W 2025 roku zaatakował trzy kobiety, zabijając dwie z nich, a trzecią ciężko raniąc. Pierwsze ataki odnotowano latem 2018 roku, kiedy to zgwałcił kobietę o imieniu Laura, która zdecydowała się ujawnić swoją tożsamość w rozmowie z BBC, oraz inną ofiarę. Po wyjściu z więzienia Levy dopuścił się napaści na kolejne 11 kobiet w latach 2023–2025, z czego 10 ataków miało miejsce w londyńskich pociągach i metrze. Łącznie po opuszczeniu zakładu karnego zaatakował 14 kobiet, zanim został zatrzymany.
- Levy napada seksualnie na Laurę i inną ofiarę
- Skazany za dwa napaści seksualne
- Napaści seksualne na 11 kobiet, w tym 10 w londyńskim transporcie publicznym
- Gwałci, bije i dusi 35-letnią kobietę na parkingu w Tottenhamie; ofiara przeżyła
- Morduje 53-letnią Carmenzzę Valencię-Trujillo w opuszczonym wieżowcu
- Morduje 39-letnią Sheryl Wilkins na parkingu w Tottenhamie, będąc na wolności za kaucją
- Uznany przez sąd Old Bailey za winnego dwóch morderstw, gwałtu i napaści seksualnych
- Skazany na dożywocie przez sędziego Marka Lucrafta KC
Porażka systemu
Przez cały okres swoich ataków Levy był monitorowany przez policję metropolitalną jako zarejestrowany przestępca seksualny. Wielokrotnie okłamywał funkcjonariuszy odwiedzających go w domu, twierdząc, że nie wychodzi i jedynie ogląda filmy. Na kilka miesięcy przed pierwszym morderstwem brytyjska policja transportowa aresztowała go za napaści seksualne w pociągach, jednak błędy proceduralne opóźniły postawienie zarzutów i pozwoliły mu pozostać na wolności. W momencie popełnienia drugiego morderstwa Levy przebywał na wolności za kaucją jako podejrzany o pierwsze zabójstwo, ponieważ policja uznała, że nie posiada wystarczających dowodów. W tym czasie dokonał kolejnych 10 ataków. Obecnie trwa dochodzenie policyjnego organu nadzorczego w sprawie działań policji metropolitalnej, a brytyjska policja transportowa oraz prokuratura przyznały się do poważnych zaniedbań.
Zastępca komisarza policji metropolitalnej Kevin Southworth przyznał po ogłoszeniu wyroku, że doszło do systemowych błędów.
Mamy do czynienia z całkowitą porażką systemu, która pozwoliła Levy'emu na kontynuowanie tych przerażających działań i naraziła ofiary na niebezpieczeństwo. To kwestia, nad którą my oraz nasi koledzy z całego wymiaru sprawiedliwości musimy się pochylić.
- Zamordowane
- 2
- Zgwałcone (przeżyły)
- 1
- Napaści seksualne
- 11
Zeznania ofiary
Laura, zaatakowana przez Levy'ego w 2018 roku, powiedziała BBC, że próbowała chronić inne kobiety, zgłaszając sprawcę, jednak czuje się zdradzona przez wymiar sprawiedliwości. Wskazała na policję metropolitalną, sądy oraz sędziów, którzy przyznali Levy'emu kaucję. Opisała go jako "złego" człowieka i stwierdziła, że atak "całkowicie zmienił jej życie". Dodała, że to, o czym "myślała, śniła i co było jej koszmarem, działo się naprawdę", ponieważ sprawca wciąż polował na bezbronne kobiety.
Wszyscy są winni, pozwalając mu na kontynuowanie tych działań. Mogli zapobiec krzywdzie tak wielu kobiet. Mogli zapobiec śmierci dwóch z nich.
Prokurator Tom Little KC argumentował w sądzie, że przemoc seksualna była "nierozerwalnie związana z zabójstwami", co uzasadniało wymierzenie kary dożywotniego więzienia. Matka Sheryl Wilkins, Mary, w swoim oświadczeniu stwierdziła, że Levy nigdy nie powinien wyjść na wolność.
