Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© The New York Times
Piłka nożna·6 g. temu

Republika Zielonego Przylądka remisuje z mistrzami Europy. Sensacja w meczu otwarcia Hiszpanii na mundialu

Mistrzowie Europy, Hiszpanie, niepokonani od ponad trzech lat, zremisowali 0:0 z debiutującą na mistrzostwach świata Republiką Zielonego Przylądka w swoim pierwszym meczu grupy H w Atlancie. Po zaskakującym wyniku trener Luis de la Fuente ubolewał nad brakiem „świeżości i finezji” swoich podopiecznych pod bramką rywali.

Republika Zielonego Przylądka szokuje Hiszpanię historycznym remisem

Hiszpania rozpoczęła swoją kampanię na mistrzostwach świata w Atlancie od frustrującego remisu 0:0 z debiutantami z Republiki Zielonego Przylądka. Mistrzowie Europy, niepokonani od ponad trzech lat i zwycięzcy Euro 2024, dominowali w posiadaniu piłki (74%) i oddali 27 strzałów, ale nie potrafili znaleźć sposobu na przełamanie zdeterminowanej obrony rywali oraz natchnionego 40-letniego bramkarza Vozinhi.

Wieczór frustracji dla Hiszpanii

Mecz był opowieścią o hiszpańskiej dominacji bez nagrody. Drużyna Luisa de la Fuente kontrolowała przebieg spotkania od początku do końca, jednak zabrakło jej skuteczności, która wcześniej pozwoliła na serię 32 meczów bez porażki. Napastnik Mikel Oyarzabal, który w swoich poprzednich 11 występach w kadrze zdobył 12 bramek, nie dotknął piłki aż do 30. minuty. Powolna i przewidywalna gra Hiszpanów była wodą na młyn dla zespołu z Republiki Zielonego Przylądka, który bronił się całym zespołem.

Kiedy piłka nie chce wpaść do siatki, to nie chce. Byli bardzo zorganizowanym zespołem, ustawionym w niskim bloku. Zabrakło nam nieco płynności, świeżości i finezji w ostatniej tercji boiska.

Defensywne bohaterstwo Republiki Zielonego Przylądka

Republika Zielonego Przylądka, rozgrywająca swój pierwszy w historii mecz na mistrzostwach świata, zrealizowała swój plan na spotkanie perfekcyjnie. Vozinha popisał się serią interwencji, powstrzymując Hiszpanów, a cały zespół bronił z ogromną dyscypliną. Defensywna postawa rywali sprawiła, że hiszpańscy piłkarze schodzili z boiska ze spuszczonymi głowami, co stanowiło wyraźny kontrast wobec optymizmu, który towarzyszył drużynie przed turniejem.

To wynik, na który nikt nie liczył. Oczekuje się od nas zwycięstwa z Republiką Zielonego Przylądka. Byli niezwykle solidni w obronie, a nam zabrakło nieco skuteczności z przodu.

Powrót Yamala i Williamsa, ale pytania o formę pozostają

Hiszpanom brakowało błysku, głównie z powodu nieobecności ich dynamicznego duetu skrzydłowych. Lamine Yamal i Nico Williams, obaj wracający po kontuzjach, rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych. De la Fuente miał nadzieję na stopniowe wprowadzanie ich do gry, ale był zmuszony wpuścić Yamala w 71. minucie. 18-latek posłał siedem dośrodkowań i pokazał przebłyski kreatywności, ale nie zdołał przełamać impasu. Po meczu Yamal przyznał, że czuł się „idealnie, bez żadnych problemów”. Williams również pojawił się na boisku w końcówce, a De la Fuente przyznał, że plan zakłada stopniowe budowanie ich rytmu meczowego.

Celem jest danie im minut, aby nabrali pewności siebie i rytmu, by być lepszymi w kolejnych meczach.

De la Fuente zapewnia: nie ma powodów do paniki

Mimo sensacyjnego wyniku, trener Hiszpanii zachował spokój. Przypomniał wszystkim o trzyletniej serii bez porażki i statusie mistrza Europy, podkreślając, że remis niczego nie zmienia. „Na kolejnym treningu przypomnę zawodnikom magiczną liczbę: 32 mecze bez porażki” – powiedział. „Nie przyjechaliśmy tutaj za darmo”. Oyarzabal również wezwał do spokoju, zachęcając drużynę do wiary we własne siły.

Musimy zachować taki sam spokój, jaki mieliśmy wczoraj. To czas, by wierzyć w siebie bardziej niż kiedykolwiek. Mamy solidną grupę.

Co ten wynik oznacza dla grupy H

Bezbramkowy remis stawia Hiszpanię w nieznanej sytuacji: muszą gonić od samego początku. W obliczu nadchodzących meczów z silniejszymi przeciwnikami, presja na pokazanie gry, jakiej oczekuje się od faworyta turnieju, staje się ogromna. Kolejny tydzień w Stanach Zjednoczonych pokaże, czy był to tylko wypadek przy pracy, czy sygnał głębszych problemów.

Atlanta

5 źródeł

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Kultura i sport