
Sekretarz armii USA Dan Driscoll rezygnuje ze stanowiska po sporach z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem
Sekretarz armii Dan Driscoll złożył w poniedziałek rezygnację na ręce prezydenta Donalda Trumpa po sporach dotyczących polityki i zwolnień kadrowych zarządzonych przez sekretarza obrony Pete'a Hegsetha.
Rezygnacja w Pentagonie
Sekretarz armii Stanów Zjednoczonych Dan Driscoll złożył rezygnację na ręce prezydenta Donalda Trumpa 31 sierpnia 2026 r., kończąc 18-miesięczną kadencję na stanowisku najwyższego cywilnego urzędnika tej formacji. Driscoll spotkał się osobiście z Trumpem w poniedziałek, aby przekazać swoją decyzję i omówić stan armii po miesiącach napięć z sekretarzem obrony Pete'em Hegsethem. Driscoll, weteran wojny w Iraku i inwestor technologiczny, który studiował na Yale Law School razem z wiceprezydentem JD Vance'em, został nominowany w 2024 r. i zatwierdzony na stanowisku w lutym 2025 r. Trump początkowo opisywał Driscolla jako reformatora skupionego na zmianach w zamówieniach wojskowych. Podczas pełnienia funkcji Driscoll był również zaangażowany w pomoc przy negocjacjach dyplomatycznych między Rosją a Ukrainą.
Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly wydała oświadczenie chwalące jego kadencję:
Sekretarz Driscoll był niezwykle skuteczny w realizacji programu prezydenta Trumpa, mającego na celu wzmocnienie Ameryki w Departamencie Armii. Zapewnił wybitne przywództwo podczas historycznych operacji wojskowych, przywrócił nacisk na gotowość i skuteczność bojową, wspierał negocjacje między Rosją a Ukrainą i nie tylko.
Spory o dowódców i strategię dronów
Odejście Driscolla następuje po serii zmian kadrowych i sporów taktycznych w wyższych rangach wojskowych. W kwietniu 2026 r. Hegseth zwolnił szefa sztabu armii gen. Randy'ego George'a bez publicznego wyjaśnienia, co skłoniło Driscolla i jego rodzinę do odwiedzenia George'a w jego domu, aby okazać mu wsparcie. Ustawodawcy z obu partii wyrazili niezadowolenie z powodu usunięcia George'a, jednak Driscoll zeznał przed Kongresem, że władze cywilne zachowują prawo do podejmowania decyzji personalnych:
Mimo to, zgodnie z konstrukcją naszego systemu, to władze cywilne wybierają dowódców, których chcą.
W czerwcu 2026 r. dowódca sił armii amerykańskiej w Europie i Afryce, gen. Christopher Donahue, również niespodziewanie ustąpił ze stanowiska. Hegseth wymusił odejście co najmniej trzech wysokich rangą oficerów, którzy byli uważani za potencjalnych następców George'a, mianując gen. Christophera LaNeve'a na p.o. szefa sztabu.
- Dan Driscoll zatwierdzony jako sekretarz armii
- Sekretarz obrony Pete Hegseth zwalnia szefa sztabu armii gen. Randy'ego George'a
- Gen. Christopher Donahue ustępuje ze stanowiska dowódcy w Europie i Afryce
- Dan Driscoll składa rezygnację na ręce Donalda Trumpa
Priorytety strategiczne Driscolla i kierownictwa Pentagonu rozbiegły się w kwestiach zakupu broni i adaptacji technologicznej. Driscoll naciskał na armię, aby szybko pozyskiwała tańsze systemy, kierując ostrą krytykę pod adresem uznanych wykonawców obronnych:
Baza przemysłowa obronności, a w szczególności główni wykonawcy, oszukali naród amerykański, Pentagon i armię.
Pod rządami LaNeve'a armia wycofała się z programu modernizacji dronów, który wspierał Driscoll. Jednostka armii stacjonująca w Europie, która rozwijała własne bezzałogowe statki powietrzne, otrzymała polecenie wstrzymania tych działań i powrotu do tradycyjnych zadań piechoty.
Obciążenia operacyjne i sukcesja
Odejście Driscolla pozostawia armię bez zatwierdzonego cywilnego sekretarza i stałego szefa sztabu w czasie dużych zobowiązań operacyjnych. Jednostki obrony powietrznej armii są obecnie rozmieszczone w celu ochrony pozycji amerykańskich na Bliskim Wschodzie przed irańskimi atakami rakietowymi, podczas gdy dowództwo w Europie kontynuuje dostarczanie danych wywiadowczych i wsparcia dla Ukrainy w walce z siłami rosyjskimi. W obliczu zbliżających się wyborów do Kongresu, zatwierdzenie następcy przez Senat może wiązać się z trudnościami logistycznymi. Hegseth wyraził poparcie dla głównego rzecznika Pentagonu Seana Parnella na to stanowisko, choć Parnell spotyka się z krytyką po zwolnieniu trzech dziennikarzy z "Stars and Stripes", którzy następnie złożyli pozew federalny przeciwko rządowi.


