
Sąd apelacyjny wstrzymuje budowę sali balowej w Białym Domu za 400 mln USD, orzekając o konieczności zgody Kongresu
Amerykański federalny sąd apelacyjny orzekł 7 sierpnia 2026 r. stosunkiem głosów 2-1, że administracja Donalda Trumpa musi wstrzymać naziemną budowę sali balowej przy Białym Domu o wartości 400 mln USD. Sąd uznał, że takie zmiany w historycznym kompleksie wymagają zgody Kongresu. Trump zapowiedział natychmiastowe odwołanie do Sądu Najwyższego.
Orzeczenie sądu
7 sierpnia 2026 r. trzyosobowy skład Sądu Apelacyjnego Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Kolumbii przegłosował stosunkiem 2-1 wstrzymanie naziemnej budowy sali balowej przy Białym Domu. Sąd uznał, że administracja Trumpa nie może jednostronnie przeprowadzać tak znaczącej przebudowy historycznego obiektu bez zgody Kongresu. Orzeczenie podtrzymuje wcześniejszą decyzję sądu niższej instancji, wydaną na wniosek National Trust for Historic Preservation. Organizacja złożyła pozew w ubiegłym roku, gdy administracja zburzyła East Wing Białego Domu i rozpoczęła budowę bez zgody ustawodawców. Sąd zawiesił wykonanie wyroku na 14 dni, aby umożliwić administracji zwrócenie się do Sądu Najwyższego.
W uzasadnieniu większość sędziowska napisała, że nie zna precedensu, w którym prezydent burzyłby części Białego Domu, korzystając z prywatnych funduszy.
Nie znamy przypadku w historii Ameryki, w którym prezydent jednostronnie, przy użyciu prywatnie zebranych funduszy, zburzył znaczące części Białego Domu, których budowa została zatwierdzona przez Kongres i opłacona przez amerykańskich podatników. Aż do teraz.
Sąd stwierdził również, że względy bezpieczeństwa narodowego nie zwalniają prezydenta z przestrzegania prawa ani nie dają mu nieograniczonej władzy do przebudowy jednego z najważniejszych historycznych budynków w Ameryce. Sędzia Neomi Rao złożyła zdanie odrębne, nazywając decyzję większości nadmierną ingerencją sądów w kompetencje władzy wykonawczej.
Projekt
Sala balowa ma mieć ponad 8000 metrów kwadratowych powierzchni, a jej koszt wynosi 400 mln USD. Trump twierdzi, że środki pochodzą od prywatnych darczyńców oraz z jego własnych zasobów. Projekt ogłoszono na początku drugiej kadencji, a budowę rozpoczęto we wrześniu 2025 r. W ubiegłym roku zburzono East Wing, historyczne biuro Pierwszej Damy i jej personelu, aby zrobić miejsce dla nowej konstrukcji. W maju 2026 r. Trump zapowiedział, że sala zostanie otwarta we wrześniu 2028 r.
Wiosną 2026 r. sędzia sądu niższej instancji nakazał wstrzymanie prac naziemnych, jednak orzeczenie to zostało zawieszone do czasu rozpatrzenia apelacji. Decyzja sądu apelacyjnego z 7 sierpnia przywraca ten nakaz wyłącznie dla części naziemnej. Prace podziemne mogą być kontynuowane. Według administracji poziom podziemny obejmuje odnowiony bunkier, dodatkowe schrony przeciwbombowe, instalacje wojskowe oraz zaplecze medyczne.
- Rozpoczęcie budowy sali balowej przy Białym Domu
- Zburzenie East Wing Białego Domu pod budowę projektu
- Sędzia sądu niższej instancji nakazuje wstrzymanie prac naziemnych; orzeczenie zawieszone do czasu rozpatrzenia apelacji
- Trump ogłasza otwarcie sali we wrześniu 2028 r.; twierdzi, że 400 mln USD zebrano od darczyńców i z własnych środków
- Sąd Apelacyjny dla Dystryktu Kolumbii orzeka 2-1 o wstrzymaniu prac naziemnych; zawiesza wyrok na 14 dni na czas apelacji do Sądu Najwyższego
Reakcja Trumpa
Trump zareagował na platformie Truth Social, nazywając projekt "niezbędnym kompleksem bezpiecznej sali balowej i wojskowej z dużym lądowiskiem dla dronów na dachu" i opisując orzeczenie jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego najwyższego rzędu. Stwierdził, że decyzja, wydana po tym, jak większość prac została już ukończona i opłacona, jest "narodową hańbą".
Ta niesprawiedliwa decyzja musi zostać całkowicie uchylona przez Sąd Najwyższy.
Trump napisał, że dwóch sędziów apelacyjnych mianowanych przez byłych prezydentów Baracka Obamę i Joe Bidena zagłosowało przeciwko, jak to określił, pilnie potrzebnemu centrum wojskowemu wymaganemu dla bezpieczeństwa narodowego Waszyngtonu i całego kraju. Dodał, że wojsko i Secret Service uznały orzeczenie za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, ponieważ cały kompleks powstaje w celu ochrony Stanów Zjednoczonych i wszystkich przyszłych prezydentów.
Reakcja obrońców zabytków
Brent Leggs, prezes National Trust for Historic Preservation, z zadowoleniem przyjął orzeczenie w swoim oświadczeniu.
To wspaniały dzień dla naszego kraju i dla prawa narodu amerykańskiego do wyrażania opinii na temat miejsc historycznych, w tym Białego Domu.
Opinia sądu odzwierciedla argumentację obrońców zabytków, że projekt był realizowany bez wymaganych zgód i autoryzacji Kongresu. Strona internetowa Białego Domu podaje, że zakończenie projektu przewidywane jest na długo przed końcem kadencji Trumpa. Administracja ma 14 dni od wydania orzeczenia na złożenie apelacji do Sądu Najwyższego.


