
Sąd federalny wstrzymuje ograniczenia wizowe administracji Trumpa dla studentów i dziennikarzy zagranicznych
Sąd federalny w Bostonie wydał ogólnokrajowy nakaz wstrzymujący wykonanie przepisów Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, które miały ograniczyć czas pobytu studentów i dziennikarzy zagranicznych w USA. Decyzja zapadła na dzień przed planowanym wejściem regulacji w życie.
Federalny nakaz wstrzymuje regulację DHS
Sędzia sądu dystryktowego F. Dennis Saylor IV wydał 14 września 2026 r. w Bostonie ogólnokrajowy wstępny nakaz sądowy, blokując regulację Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego na dzień przed jej planowanym wdrożeniem. Pozew został złożony przez koalicję związków zawodowych, rektorów uczelni oraz organizacji zajmujących się szkolnictwem wyższym przeciwko Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego oraz Urzędowi ds. Imigracji i Ceł. Zablokowane przepisy wprowadzały sztywne limity czasu pobytu dla studentów zagranicznych, uczestników wymian oraz dziennikarzy bez konieczności ubiegania się o przedłużenie. Zgodnie z nakazem administracja Trumpa nie może egzekwować tej polityki w trakcie trwania postępowania sądowego. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 2 października 2026 r.
- DHS przedstawia propozycję ograniczeń wizowych, generując 22 000 uwag publicznych
- DHS finalizuje zasadę ustalającą sztywne limity wizowe dla studentów i dziennikarzy
- Koalicja uniwersytetów i związków zawodowych składa pozew federalny zaskarżający regulację
- Sędzia Saylor wydaje ogólnokrajowy nakaz blokujący zasadę na dzień przed jej wejściem w życie
- Pierwotna data wejścia w życie ograniczeń wizowych DHS
- Sąd federalny wyznacza kolejną rozprawę w sprawie
Surowsze limity dla studentów i mediów
Zaskarżona polityka, sfinalizowana przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego w lipcu 2026 r. po otrzymaniu około 22 000 uwag publicznych, miała zakończyć ramy regulacyjne obowiązujące od lat 70. XX wieku. Przez dekady posiadacze wiz studenckich F-1, wiz wymiany J-1 oraz wiz I dla mediów zagranicznych korzystali z zasady „duration-of-status”, która pozwalała na pobyt tak długo, jak długo utrzymywali status aktywnego studenta lub pracownika. Nowe zasady ograniczały pobyt do maksymalnie czterech lat lub daty ukończenia studiów. Regulacja zakazywała również studentom studiów licencjackich zmiany kierunku lub uczelni w trakcie pierwszego roku, a studentom studiów magisterskich i doktoranckich całkowicie uniemożliwiała zmianę dziedziny lub szkoły. W przypadku dziennikarzy zagranicznych, których wizy były dotychczas ważne do pięciu lat, pobyt ograniczono do 240 dni, a w przypadku dziennikarzy z Chin do 90 dni.
- Dziennikarze z Chin
- 90 dni
- Dziennikarze zagraniczni (standard)
- 240 dni
Sąd uznaje argumentację rządu za niewystarczającą
W swoim orzeczeniu sędzia Saylor stwierdził, że Departament Bezpieczeństwa Krajowego, kierowany przez Markwayne'a Mullina, działał arbitralnie i nie spełnił standardów prawnych wynikających z ustawy o postępowaniu administracyjnym. Saylor zauważył, że departament przedstawił wyjątkowo słabe uzasadnienie dla zmiany wieloletniej praktyki, nie przedstawił spójnej analizy kosztów i korzyści oraz nie ocenił mniej uciążliwych alternatyw. Sąd odrzucił argumenty administracji, jakoby sztywne limity czasowe były niezbędne do walki z oszustwami, przekraczaniem dozwolonego czasu pobytu i ochrony bezpieczeństwa narodowego. Saylor uznał, że dokumentacja administracyjna zawierała jedynie odosobnione incydenty, a nie systemowe dowody uzasadniające zmianę.
Saylor określił uzasadnienie bezpieczeństwa przedstawione przez administrację jako nieprzekonujące.
Twierdzenie rządu, że zasada ta jest niezbędna dla ochrony bezpieczeństwa narodowego, graniczy z absurdem. Opiera się ono niemal w całości na garstce anegdot, z których każda dotyczyła incydentów, którym nowa zasada w żaden sposób nie zapobiegłaby ani nawet ich nie złagodziła.
Skutki dla nauki i mediów
Sędzia Saylor uznał, że szkody gospodarcze i instytucjonalne wynikające z tej polityki byłyby prawdopodobnie katastrofalne dla Stanów Zjednoczonych. Uczelnie wyższe przyjmują rocznie ponad 1,1 mln studentów zagranicznych, a przedstawiciele władz zauważyli, że programy akademickie, zwłaszcza doktoranckie, wymagają zazwyczaj więcej niż czterech lat nauki. Raport opublikowany w zeszłym miesiącu szacował, że liczba studentów zagranicznych spadnie tej jesieni o blisko 10%, a kilka uniwersytetów już zgłaszało cięcia programów i zwolnienia personelu powiązane z wcześniejszymi ograniczeniami imigracyjnymi. Organizacje medialne ostrzegały również, że wymaganie od korespondentów zagranicznych składania powtarzających się wniosków o przedłużenie pobytu co kilka miesięcy nałożyłoby obciążenia finansowe i utrudniło pracę dziennikarską. Około 100 redakcji i grup zajmujących się wolnością prasy, w tym Agence France-Presse, ostrzegło w liście otwartym, że zasady te zaszkodzą zarówno ilości, jak i jakości relacji informacyjnych w całym kraju, który obecnie gości ponad 1500 akredytowanych dziennikarzy zagranicznych.


