
Claudiu Manda: Rząd Tomaca przejdzie, era Bolojana kończy się wśród recesji gospodarczej
Sekretarz generalny PSD Claudiu Manda ogłosił w czwartek w Krajowej, że spodziewa się, iż rząd Eugena Tomaca uzyska aprobatę parlamentu, sygnalizując koniec kadencji Ilie Bolojana na stanowisku premiera. Manda ostro skrytykował obecne warunki gospodarcze, wskazując na recesję, inflację i powszechne niezadowolenie.
Potępienie kadencji Bolojana
Przemawiając na konferencji Organizacji Kobiet PSD Dolj w Krajowej, Claudiu Manda przypuścił szeroki atak na rząd Ilie Bolojana, lidera PNL. Stwierdził, że era Bolojana, w której – jak przyznał – PSD brało udział, ale nigdy w pełni nie popierało, doprowadziła do recesji gospodarczej, inflacji, spadku siły nabywczej, malejącej konsumpcji, bankructw firm i utraty miejsc pracy. Manda podkreślił, że żadna kategoria społeczna nie jest zadowolona z obecnego rządu.
Nie ma w dzisiejszej Rumunii kategorii społecznej zadowolonej z rządu Ilie Bolojana. Ani emeryci, ani lekarze, ani nauczyciele, ani urzędnicy, ani środowisko biznesowe – nikt nie jest zadowolony z działalności pana Bolojana. Oczywiście, jedynymi, których możemy uznać za zadowolonych, są boty, roboty i 'tiriboți', którzy – jak widziałem – również już się zmęczyli albo prawdopodobnie nie mają już wystarczająco pieniędzy, by obsługiwać boty, roboty i 'tiriboți'.
Manda podkreślił, że Rumunia pilnie potrzebuje zmiany kursu po tym, co określił jako okres, którego nie można już dłużej utrzymać.
Wiara w rząd Tomaca
Manda wyraził silne przekonanie, że nadchodzący rząd pod przewodnictwem Eugena Tomaca uzyska poparcie parlamentu, nazywając to pozytywnym rozwojem. Użył czasu teraźniejszego, aby podkreślić swoją pewność, mówiąc, że głosowanie odbędzie się prędzej czy później w najbliższej przyszłości.
Moim zdaniem rząd Tomaca przejdzie. I myślę, że to dobrze.
Argumentował, że obecna sytuacja, w której Bolojan i jego partia twierdzą, że chcą być w opozycji, jednocześnie trzymając się władzy, musi zostać przezwyciężona.
Priorytety PSD dla nowego rządu
Manda ujawnił, że już omówił środki polityczne z Tomacem i jest zadowolony, że propozycje PSD znajdą się w programie rządowym. Obejmują one obniżenie podatków, wsparcie siły nabywczej oraz pomoc grupom o niskich dochodach i klasie średniej. Podkreślił, że Rumunia potrzebuje polityki wspierającej ludzi, inwestycje i gospodarkę, a nie eksperymentów zubażających obywateli.
Cieszę się, że w rozmowie, którą odbyłem z panem Tomacem, środki, które PSD proponuje dla kategorii o niskich dochodach i klasy średniej – czyli obniżenie podatków, wsparcie siły nabywczej i inne tego typu szczegóły – zostaną włączone do programu rządowego.
Nominacja przez Nicușora Dana
Manda odniósł się również do pochodzenia nominacji Tomaca, odrzucając twierdzenia, jakoby były prezydent Traian Băsescu wpłynął na tę decyzję. Wyjaśnił, że Tomac, niegdyś doradca Băsescu, został zaproponowany na premiera przez obecnego prezydenta, Nicușora Dana.
Mówi się o Eugeniu Tomacu, że był doradcą Băsescu, a dziś jest doradcą obecnego prezydenta, Nicușora Dana. I to nie Băsescu zaproponował go na premiera, to Nicușor Dan zaproponował go na premiera.


