
Meksykańska marynarka wojenna uratowała dwóch rybaków dryfujących w lodówce przez pięć dni po zatonięciu łodzi
Dwóch rybaków z Chiapas przeżyło pięć dni na pełnym morzu bez jedzenia i wody pitnej, dryfując w izolowanej lodówce rybackiej, zanim meksykańskie służby morskie odnalazły ich 240 kilometrów od brzegu.
Zatopienie łodzi i dryfowanie na morzu
Do zdarzenia doszło u wybrzeży stanu Chiapas, gdy dwóch lokalnych rybaków wypłynęło łodzią o nazwie Camaronera ze społeczności Paredon w gminie Tonala. Wczesnym rankiem w sobotę 15 sierpnia silna fala uderzyła w jednostkę, powodując jej zatonięcie w ciągu kilku sekund. Dwaj mężczyźni, zidentyfikowani jako Daniel Guerrero Martínez (wiek 53 lub 54 lata) oraz José Luis Portela Villegas (wiek od 32 do 37 lat), chwycili wszelkie pływające przedmioty. Zdołali wspiąć się na dużą turkusową lodówkę izolacyjną, obok której unosiło się kilka pustych kanistrów po paliwie. Ich spółdzielnia rybacka straciła z nimi kontakt w piątek 14 sierpnia i wysłała sygnał alarmowy do władz morskich.
Pięć dni bez wody i jedzenia
Mężczyźni dryfowali po Oceanie Spokojnym przez pięć kolejnych dni bez zapasów, schronienia i wody pitnej. Brak opadów w tym okresie oraz dzienne upały i odwodnienie doprowadziły do poważnego wycieńczenia, podczas gdy prądy morskie znosiły pojemnik w stronę granic morskich w pobliżu Gwatemali. Guerrero Martínez opisał później trudności związane z przetrwaniem na otwartym oceanie bez możliwości łowienia ryb czy zbierania deszczówki.
Nie wierzyliśmy, że przeżyjemy te dni. Wszystko, co mogliśmy zrobić, to modlić się do Boga i czekać na pomoc od wszystkich tutaj w marynarce.
José Luis Portela Villegas podobnie opisał ekstremalne warunki, z jakimi musieli się mierzyć, będąc wystawionymi na działanie żywiołów na wodzie.
To była najtrudniejsza rzecz, jaką można sobie wyobrazić. Nie życzyłbym tego nikomu, nawet mojemu najgorszemu wrogowi.
Akcja poszukiwawcza marynarki i ratunek na pełnym morzu
Meksykańska marynarka wojenna rozmieściła okręty i samoloty rozpoznawcze na szerokim obszarze poszukiwań na Oceanie Spokojnym. Ratownicy przeczesywali sektory morskie rozciągające się poza południowe wybrzeże Chiapas. W środę 19 sierpnia mały samolot rozpoznawczy dostrzegł dryfującą lodówkę, gdy mężczyźni zaczęli wymachiwać workiem, aby przyciągnąć uwagę pilota. Okręty marynarki dotarły na miejsce oddalone o około 240 kilometrów od brzegu Chiapas (wstępne raporty wskazywały odległość między 160 a 204 kilometry) i zabrały obu mężczyzn na pokład.
- Spółdzielnia rybacka traci kontakt z jednostką Camaronera i wysyła sygnał alarmowy
- Fala zatapia łódź przed świtem, zmuszając załogę do wejścia do izolowanej lodówki
- Samolot poszukiwawczy dostrzega mężczyzn wymachujących workiem, okręty marynarki podejmują ich z wody
Pomoc medyczna i powrót do domu
Po wydobyciu z wody personel medyczny marynarki przeprowadził wstępną ocenę stanu zdrowia na pokładzie jednostki ratowniczej. Następnie śmigłowiec wojskowy przetransportował obu ocalałych bezpośrednio do portu w Puerto Chiapas, gdzie otrzymali specjalistyczną pomoc w związku z silnym odwodnieniem. Rozmawiając z dziennikarzami z wózka inwalidzkiego w Puerto Chiapas przed spotkaniem z rodziną, Guerrero Martínez zapowiedział, że zamierza całkowicie wycofać się z rybołówstwa komercyjnego. Władze morskie wypisały obu mężczyzn, aby mogli wrócić do swoich rodzin w Paredon.

